Przejdź na stronę główną Interia.pl

Fryzury z okładki Vogue

Vogue uchodzi za ikonę wśród magazynów dla kobiet. Po raz pierwszy został wydany pod koniec XIX wieku i od tego czasu cieszy się niesłabnącą popularnością.

Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, skoro w piśmie poruszane są najważniejsze kwestie związane z modą, stylem życia, sztuką, polityką czy życiem gwiazd.

Reklama

Bogate doświadczenie i wielowątkowość magazynu sprawiają, że jest on chętnie czytany przez kobiety na całym świecie. Uznawany jest również za najważniejsze czasopismo z zakresy modelingu i mody. Znalezienie się na jego okładce uchodzi za ogromne osiągnięcie, jednocześnie jest pragnieniem wielu mniej lub bardziej utytułowanych modelek.

Z okładkami Vogue'a wiążą się również marzenia tysięcy kobiet, które chcą wyglądać podobnie jak modelki na umieszczonych tam zdjęciach. O ile ze strojami od znanych projektantów może być pewien problem, o tyle z fryzurami rzecz ma się odmiennie. Wystarczy dobrze się przyjrzeć fotografiom i wybrać jedno z dwóch rozwiązań: samodzielnie przygotować fryzurę lub oddać się w ręce profesjonalnych stylistów. Tak czy siak, efekt gwarantowany!

Zacznijmy od fryzur, które będą królować tej wiosny. W lutowym numerze Vogue modelka Candice Swanepoel pojawia się w uczesaniach z lat 60 - tych. Kiedy się na nią patrzy od razy przypominają się obfite fryzury Brigitte Bardot. Również uczesanie Victorii Beckham, znajdującej się na okładce, jest pełne i obfite. Mimo iż styliści nie spięli niczym jej długich włosów, to i tak sprawiają one wrażenie niezwykle bujnych i grubych.

Podobnie jest w przypadku lutowego, rosyjskojęzycznego wydania Vogue, na którego okładce pojawiła się Alina Kabajewa. Ta utytułowana gimnastyczka jest też domniemaną kochanką premiera Władimira Putina. Nic więc dziwnego, że nakład magazynu rozszedł się w zastraszającym tempie. Tak czy inaczej, na okładce pojawiła się w stroju firmy Balmain za ok. 30 tys. dolarów. Jednak to jej długie, grube blond włosy przykuwają wzrok. Fryzura jest prosta, niewyszukana, całkowicie naturalna.

Oczywiście nie każdy może się pochwalić długimi, pięknymi włosami. Dla miłośników półdługich włosów również się coś znajdzie. Przykładowo w październikowym numerze Vogue, Charlize Theron ma włosy lekko spięte. Z przodu zostawiono zaledwie kilka, delikatnie pofalowanych kosmyków. Ich przeciwieństwem jest fryzura znajdująca się na niemieckiej okładce Vogue z maja 2009 roku. Włosy modelki zostały mocno skręcone. Najprawdopodobniej efekt udało się uzyskać dzięki trwałej ondulacji zrobionej za pomocą mnóstwa cienkich wałków. Skutek jest oszałamiający - modelka zachwyca bujną burzą loków. Uczesanie przywodzi na myśl grubą, ciepłą czapkę.

Co jeszcze można wyczarować z włosów półdługich? Na pewno w dalszym ciągu modne są włosy "czesane wiatrem". Chodzi o wywinięte końcówki, które nadają fryzurze zadziorności. Sprawiają też wrażenie nieco nieuporządkowanych, jakby ułożonych od niechcenia. To doskonała propozycja dla osób, którym zależy na odrobinie szaleństwa.

Na co mogą liczyć osoby o krótkich włosach? Wbrew pozorom można z nich stworzyć interesujące uczesania. Dobrym tego przykładem są dwie okładki Vogue, na których pojawiła się Anja Rubik.

W wersji niemieckojęzycznej z 2008 roku występuje w mocno postrzępionych włosach. W dodatku prezentuje grzywkę długości pozostałych włosów. Z kolei na okładce japońskiego magazynu z 2009 roku jawi się jako kobieta ze znacznie krótszą grzywką w stosunku do reszty włosów. Co ciekawe, w odróżnieniu do wersji niemieckojęzycznej, włosy kończą się na wysokości brody, wywijając się przy tym w każdym możliwym kierunku. Sprawiają wrażenie jakby żyły własnym życiem. To doskonałe uczesanie dla osób przebojowych i dynamicznych, które wiedzą czego chcą i dokąd dążą.

Bardzo niepokojąco i energicznie wyglądają włosy Kate Blanchet. Na jednej z zimowych okładek aktorka ma włosy ściągnięte do tyłu, zaś od góry tworzą one delikatną otoczkę. Nadaje to twarzy ostrego, groźnego wyglądu.

Przeciwieństwem tego uczesania jest fryzura Halle Berry, umieszczona na okładce Vogue z sierpnia 2010 roku. To klasyczny, ciemny bob, przywodzący na myśl styl lat 20. Klasyczna uroda aktorki, niecodzienna jak na nią fryzura oraz mocno umalowane oczy sprawiają, że Halle Berry ma tu dziki, nieujarzmiony wygląd. I nie jest tego w stanie zmienić delikatny uśmiech artystki. Podobną fryzurę i makijaż ma modelka na majowej okładce indyjskojęzycznego Vogue'a.

Osoby lubujące się w klasycznych uczesaniach również znajdą coś dla siebie. Dobrym tego przykładem jest indyjskie wydanie magazynu. Pojawia się na nim modelka stylizowana na nieśmiertelną Marilyn Monroe. Jednak zamiast naturalnych blond włosów, wyróżnia się zimnymi, niemal śnieżnobiałymi włosami. Jedynym kontrapunktem dla tej bieli są krwistoczerwone usta.

W zabawę z klasyczna konwencją wdała się również Paris Hilton na okładce lutowego wydania tureckiego Vogue'a. Jej włosy zostały zebrane w tzw. koński ogon. Twarz okala długa grzywka. Elementem przyciągającym wzrok na tym jasnym tle są okulary w ciemnych oprawkach.

Reasumując: bez względu na długość i jakość włosów, w Vogue każdy znajdzie coś dla siebie. Wystarczy tylko przejrzeć kilka interesujących sesji zdjęciowych i spośród nich wybrać to, co najbardziej do nas pasuje. To naprawdę nic trudnego!

Materiał przygotowany przez

Klinka Handsome Men

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje