Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wkrótce zostanie mamą?

Ukochany pomoże jej zmierzyć się z legendą.

Kwiecista sukienka, korale i chustka na głowie. Taka była Michalina Wisłocka (†84), autorka "Sztuki kochania", najpopularniejszej w naszym kraju w latach 70. i 80. książki o seksie. Wielu ludziom trudno było uwierzyć, że kobieta, która wyglądała, jakby przed chwilą... oskubała kurę, mogła doradzać Polakom w tak intymnych sprawach!

Reklama

Już wkrótce będziemy mogli poznać jej historię lepiej, a to dzięki biograficznemu filmowi, który właśnie powstaje. W słynną seksuolog wcieli się Magdalena Boczarska (37), jedna z najzdolniejszych i najpiękniejszych aktorek swojego pokolenia. Magdalena właśnie wróciła z krótkich wakacji w Kenii i przygotowuje się do pracy na planie zdjęciowym. Jak sama mówi, nie boi się zmierzyć z legendą, a powrót po każdej roli do normalnego życia, co dla wielu jej koleżanek bywa czasem trudne, nie jest problemem.

Prywatnie aktorka od ponad dwóch lat jest związana z kolegą po fachu, Mateuszem Banasiukiem (30). Odnaleźli się w samą porę. Ona leczyła rany po nieszczęśliwej miłości do Tomasza Karolaka (44), on zaś był świeżo po rozstaniu z Oriną Krajewską (28), córką Małgorzaty Braunek (†67).

Magdalenie nie przeszkadzał fakt, że ukochany jest od niej siedem lat młodszy. Mimo że plotkowano o licznych burzach w ich związku, spowodowanych przez rozrywkowy tryb życia aktora, para wciąż trzyma się razem.

- Doceniam czas spędzony w domu z moim mężczyzną, bo przez pracę mamy go bardzo mało - opowiada aktorka w ostatnim wywiadzie dla magazynu "Grazia", zwracając uwagę, że ona pracuje w Warszawie, a Mateusz we Wrocławiu, na planie "Pierwszej miłości".

Zapytana o dzieci, odpowiedziała, że powoli oswaja się z tą myślą.

- Do niedawna przerażała mnie wizja, że mogę być mamą - wyznaje pani Magdalena. - Na pewno nie zdecyduję się na dziecko tylko dlatego, że tyka mój zegar biologiczny, ale też nie wyobrażam sobie, że świadomie mogłabym pozbawić się macierzyństwa.

Na razie aktorska para chce się chyba jeszcze nacieszyć sobą.

- Lubię nasze małe rytuały, wspólne poranki czy gotowanie, pójście na rower albo do kina. Takie prozaiczne, zwykłe przyjemności. Ale najbardziej cieszę się rozmową z bliskim człowiekiem - podkreśla lubiana aktorka. Dla niej sztuka kochania nie ma już chyba tajemnic! PG

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Boczarska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje