Przejdź na stronę główną Interia.pl

Anna Lewandowska jest w ciąży

We wtorkowy wieczór, fetując gola strzelonego Atletico Madryt w meczu Ligi Mistrzów, Robert Lewandowski w symboliczny sposób poinformował świat, że wraz z żoną Anną spodziewają się potomka. Internauci snują domysły, jakiej płci będzie ich dziecko.

Zobacz relację meczu Bayern Monachium - Atletico Madryt w serwisie sport.interia.pl

Reklama

We wtorek wieczorem podczas meczu Bayern Monachium - Atletico Madryt Robert Lewandowski zaskoczył publiczność dość dziwnym gestem. Po strzelonym golu włożył pod swoją koszulkę piłkę, a do ust kciuk, udając, że go ssie.  Chwilę później zdjęcie Roberta pojawiło się na profilu Ani na Instagramie.

Trenerka skomentowała je emotikonami serduszka i dziecięcej butelki oraz słowami "#Happy #Love", tym samym potwierdzając spekulacje o ciąży.

Robert Lewandowski zdradził, że jego żona jest w piątym miesiącu ciąży. - Już dłużej nie potrafiłem utrzymać tego w tajemnicy - powiedział w rozmowie z Canal+. - Kiedyś miałem marzenie, że jeśli moja żona będzie w ciąży, to pierwszy chciałbym o tym poinformować wszystkich i dzisiaj mi się to udało - wyjaśnił.

Po meczu w jednym z wywiadów Robert Lewandowski przyznał, że już wybrali z żoną imię, ale nie chciał zdradzić, jakie.

Po ujawnieniu informacji, że Ania spodziewa się dziecka, w internecie zawrzało. Gratulacje spływają od fanów i przyjaciół Ani i Roberta. Parze pogratulował nawet prezydent Andrzej Duda.

Gratulacje złożyły też pozostałe żony polskich piłkarzy, Marina Łuczenko-Szczęsna, Sara Boruc-Mannei, a także Łukasz Jemioł, Karolina Ferenstein-Kraśko i Monika Wielichowska, posłanka PO.

Lewandowski jeszcze długo po meczu nie mógł ochłonąć z emocji i rozstać się z piłką. Pozował do zdjęć razem z zawodnikiem Atlético Madryt, Javim Martinezem i osławioną już piłką.

Dziecko Ani i Roberta Lewandowskich najprawdopodobniej przyjdzie na świat w kwietniu. W wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Robert zdradził, że znają płeć dziecka, ale nie chcą jej teraz ujawniać. Powiedział również, że ciąża służy jego żonie:

- Czuje się dobrze. Nie ma zachcianek, nie jest marudna. Nikt by pewnie nie zauważył, że jest w ciąży - powiedział zawodnik w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

Reklama

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje