Przejdź na stronę główną Interia.pl

Od redakcji

Dla Pani, z Panią i o Pani, to krótkie i tak często wypowiadane słówko swoją powszechnością nie wywołuje ani głębszych refleksji, ani specjalnych emocji. Po prostu jeszcze jedna Pani, których świat przecież jest pełen. Młodych, bardzo młodych i tych dojrzałych.

Znanych i zupełnie anonimowych. Ukochanych córeczek tatusia, samotnych matek, szczęśliwych mężatek i tych domowym życiem znudzonych, ślicznych studentek i panien na wydaniu, dzielnych rozwódek, królewien zagubionych na własne życzenie i wszystkich innych, nawet jeśli niewymienionych, to istniejących Pań. Gdy jednak z biegiem zdarzeń i nieoczekiwanych okoliczności zagłębiamy się w ich indywidualne biografie i nieznane nam dotąd życiorysy, zaskoczone spostrzegamy, że oto w życiu innej Pani każda z nas może przejrzeć się jak w lustrze.

Reklama

Kogo tam zobaczy? Siebie. A wówczas bycie kobietą, czyli Panią, nabiera sensu i dostarcza jedynych w swoim rodzaju wzruszeń. Dlatego warto nawet w takim momencie spojrzeć na własne odbicie i zapytać samą siebie: kiedy stałam się Panią? Czy wówczas, gdy po raz pierwszy ktoś pocałował mnie w rękę, czy kiedy nauczyłam śmiać się na przekór płynącym po policzku łzom? A może to stało się tego roku, gdy zdobyłam się na odwagę, aby powiedzieć światu "nie"? Jestem Panią od chwili, gdy stać mnie było na samotność? W sensie dosłownym i w przenośni. Kiedy przestałam wyczekiwać rycerza na koniu i z równym entuzjazmem zabrałam się do własnych szarych komórek? Gdy urodziłam pierwsze dziecko czy w dniu, w którym zaczęłam malować usta czerwoną szminką? Gdy zrozumiałam, że poza szydełkowaniem i rozwiązywaniem krzyżówek po coś jeszcze jestem na tym świecie?

A czy to nie było wtedy, gdy ktoś zdziwił się głośno, że tyle już wiem, a ktoś inny podchwycił wypowiedzianą przeze mnie myśl? No cóż, jednego jestem pewna: nie ma nic bardziej metafizycznego niż wspólna wędrówka w poszukiwaniu miejsc upragnionych i słów jeszcze niewypowiedzianych. W potwierdzaniu własnych wyborów i w odnajdywaniu się w losie innych Pań. W poszukiwaniu siebie. W każdej z nas tkwi tajemnica. Początku i końca. Pomiędzy zaś jest to, co najważniejsze. Życie. Pani też. Że to ma zostać między nami? Oczywiście.

Pozdrawiam

Małgorzata Domagalik


Tekst pochodzi z magazynu

Pani
Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Domagalik | Pani

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje