Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kameralna odsłona Festiwalu Muzyki Filmowej

"A Letter to Mr. Desplat", "Prometheus", "A Letter to Mr. Newman", "The Island" z bestsellerowej płyty "Cinematic Piano" Aleksandra Dębicza oraz filmowe przeboje Bronisława Kapera i Henryka Warsa w eksperymentalnych aranżacjach Pawła Kaczmarczyka i Audiofeeling Trio - trzeci wieczór 9. edycji Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie wypełni niezwykle klimatyczna, kameralna muzyka filmowa.

Na początek - pierwsza odsłona "Cinematic Piano", nowego projektu festiwalowego prezentującego oryginalne interpretacje muzyki filmowej w wykonaniu młodych pianistów z kraju i zagranicy. 26 maja 2016 w ICE Kraków cykl zainauguruje Aleksander Dębicz - wszechstronny pianista i aranżer, bezapelacyjny zwycięzca konkursu improwizacji fortepianowej pod obraz filmowy "Transatlantyk Instant Composition Contest" w 2013 w Poznaniu.

Reklama

W czwartkowe, festiwalowe popołudnie zabrzmią utwory z debiutanckiej płyty Dębicza "Cinematic Piano", wydanej w maju 2015 przez prestiżową wytwórnię WM Poland/WMI i utrzymującej się nieprzerwanie na listach bestsellerów.

Na krążku znalazło się dwanaście kompozycji młodego pianisty inspirowanych przede wszystkim filmem, ale także jazzem i romantycznym stylem brillant. W trzecim dniu festiwalu usłyszymy m.in. takie tematy, jak "A Letter to Mr. Desplat", "The Temple", "Fun in the Park", "Prometheus", "A Letter to Mr. Newman", "Noir", "The Wannabe Spy", "The Island", "The Thief in Persia", "Song of Destiny" czy "Find Your Neverland".

Tego samego wieczoru przeniesiemy się w świat starego kina, którego jedną z mocniejszych stron była - jak pisał Wiesław Stradomski - "muzyka komponowana zarówno przez wyspecjalizowanych w twórczości lżejszego kalibru artystów, jak też przez kompozytorów którzy trwale lub jedynie sporadycznie wiązali się z filmową twórczością w długim i krótkim metrażu".

Złotą erę Hollywood tworzyli w pierwszej połowie XX wieku także polscy muzycy, w tym przede wszystkim drugi w historii polski laureat Oscara Bronisław Kaper oraz jeden z pionierów jazzu, legendarny twórca piosenek Henryk Wars. Muzyka tych kompozytorów brzmi w ponad dwustu amerykańskich produkcjach, a choć ich nazwiska pojawiały się na filmowych listach płac od lat 30. aż do 60., w świadomości współczesnych widzów nie zajęły należnego im miejsca legend polskiej i hollywoodzkiej muzyki filmowej.

Do częściowo zapomnianych i niedocenionych tematów Kapera i Warsa powrócił w swoim projekcie "Dekompozycja" Paweł Kaczmarczyk - polski pianista jazzowy, kompozytor i aranżer, kilkukrotny laureat "Oscarów jazzowych" m.in. w kategoriach "Artysta roku" i "Album roku". Kaczmarczyk podjął się aranżacji twórczości filmowej mistrzów na zasadzie eksperymentu - jego najnowszy projekt oparty jest na muzycznej dekonstrukcji, swojego rodzaju dekompozycji soundtracków Kapera i Warsa.

To jedyna w swoim rodzaju, współczesna i niebanalna odsłona filmowych piosenek głęboko zakorzenionych w tradycji, jazzowa wersja mało znanych tematów ale także wielkich przebojów starego i powojennego kina, takich jak "Ach śpij kochanie" z komedii "Paweł i Gaweł" Mieczysława Krawicza z 1938, "Panie Janie" z musicalu "Zapomniana melodia" Jana Fethkego i Konrada Toma z 1938 czy "Follow me" z filmu "Bunt na Bounty" Lewisa Milestone’a i Carola Reeda z 1962. Podczas prezentacji "Dekompozycji" w ICE Kraków artyście towarzyszyć będą muzycy założonej przez niego formacji Audiofeeling Trio. 

Styl.pl/materiały prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje