Przejdź na stronę główną Interia.pl

Sweter a planeta Ziemia

Szalik lub czapka z kaszmiru. A najlepiej sweter. Kto z nas nie chciałaby ich mieć? Szansa na to jest teraz spora, bo kaszmir, tkanina niezwykle kosztowna jeszcze 15 lat temu, znacznie się zdemokratyzował.

Dawniej był to luksus dla najbogatszych, teraz kaszmirowe sweterki są w H&M, Benettonie, COS. Japońska sieć Uniqlo (dzięki internetowi również my możemy w niej kupować, bo sklepu stacjonarnego w Polsce nie ma) ubrania i dodatki z kaszmiru uczyniła swymi flagowymi produktami. Czapka 30 euro, sweter od 80.

Reklama

Ale sprawy wkrótce mogą się skomplikować. Powód? Popyt na wełnę kóz żyjących w wysokich górach rośnie zbyt szybko. W jednym sezonie ilość wyprodukowanego z nich czystego włókna kaszmirowego sięga 6,5 tysiąca ton. Najlepsze, cienkie i długie, pochodzi z Mongolii, to bardziej masowe, sieciówkowe - z Chin. Szacuje się, że w Chinach żyje sto milionów "kaszmirowych" kóz. Pastwisk nie przybywa, więc zwierzęta mają coraz mniej pożywienia, a co za tym idzie, jakość wełny spada. Hodowcy, chcąc odbić sobie straty za gorszą, a zatem tańszą wełnę, zwiększają stada... Koło się zamyka.

Jakby tego było mało, eksperci ostrzegają, że w ciągu najbliższych 20, 30 lat na skutek ocieplenia klimatu sytuacja będzie jeszcze trudniejsza. Jakie ma to dla nas znaczenie? Im więcej kaszmirowych ubrań kupujemy, tym gorszą będą miały jakość. Wymarzony sweter, czapka czy szalik nie są już tak miękkie, delikatne oraz trwałe jak kiedyś? To nie dlatego, że wyprodukowano je w Chinach, ale dlatego, że przędza była kiepska. Dodatkowo "apetytem" na kaszmir przyczyniamy się do zmian środowiska, które mogą spowodować, że kozy dające cenną wełnę staną się gatunkiem zagrożonym i nie będzie z czego robić swetrów.

Co zatem począć? Najhojniejsi i najbardziej zaangażowani producenci wyrobów kaszmirowych starają się otoczyć opieką hodowców z Mongolii. Burberry wspiera ich finansowo, włoscy importerzy pracują nad bardziej zrównoważonymi metodami hodowli - zmniejszeniem stad, odbudową pastwisk. Zanim to jednak nastąpi, konsumenci, czyli my, możemy przestawić się na inne wełny.

Co powiecie na alpakę, jedno z najcieplejszych i nie mniej niż kaszmir szlachetnych włókien? A wełna merynosów? Delikatna, ciepła, trwała. Hodowla owiec jest także mniej zagrażająca środowisku. Angielska firma dziewiarska Tengri proponuje wełnę z jaków, długowłosego bydła żyjącego w górach Chin i Tybetu (o tym, kto i jak je hoduje, można poczytać w książkach Paula Theroux, amerykańskiego podróżnika i pisarza). Jest równie delikatna jak kaszmir, cieplejsza niż wełna merynosów, nieuczulająca, wodoodporna, niepochłaniająca zapachów. Na dodatek trwalsza i się nie mechaci!

Kiedy piszę te słowa, w Paryżu trwa szczyt klimatyczny. Co panowie decydenci tam uradzą i czy to coś da, nie wiadomo. A co my możemy zrobić? Nie odważę się radzić, aby zrezygnować z kolejnego swetra. Może jednak niech będzie z owczej wełny?

Joanna Bojańczyk

Twój STYL 2/2016

Reklama

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze (66)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje