Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dekalog zakupowiczki

Zaraz po świętach ruszają największe wyprzedaże. Zanim jednak chwycisz za kartę kredytową i pobiegniesz do sklepu - przeczytaj, jakie rady daje Monika Jurczyk - OSA - personal shopperka.

Jak kupować? Najprostszą odpowiedzią na to pytanie wydaje się: "kupuj z głową". Po pierwsze jednak, łatwo powiedzieć, po drugie, mnóstwo ludzi pracuje nad tym, żeby akurat w centrum handlowym odebrało nam rozum. Magii tej poddają się nawet małe dzieci, które z grzecznych maluchów zamieniają się w potwory chowające się na zapleczach sklepów lub kradnące pojedyncze buty i uciekające z nimi z piskiem. My, dorosłe kobiety, oczywiście tak nie postępujemy, chociaż piski i obłęd w oczach nie są nam obce. Co powinno być napisane nad drzwiami galerii handlowych? "Nie poddawaj się!" A w ręce każdej zakupowiczki powinna tkwić lista dziesięciu przykazań "Jak kupować".

Reklama

1. Poznaj swój typ sylwetki

Ruszaj na poszukiwanie wyłącznie fasonów idealnych dla twojego typu sylwetki. Wyłącznie!

2. Przygotuj listę

Taką, jak na zakupy w supermarkecie. Pozwól sobie na jedno, no... góra dwa odstępstwa od listy. Zaplanuj od razu, czego ci brakuje, żeby stworzyć kompletne zestawy. Wiem, że potrafisz dostrzec jedną oszałamiającą rzecz, ale musisz od razu znaleźć coś do kompletu, inaczej znowu włożysz do szafy kolejną niepasującą do niczego rzecz.

3. Skup się na dodatkach

Nie zostawiaj ich na ostatnią chwilę lub na ostatnie pięćdziesiąt złotych. Zacznij od pięknego naszyjnika lub pierścionka, niech on wyznaczy ci styl i kierunek dalszych zakupów. Tu masz miejsce na odstępstwa od listy. Zawsze marzyłaś o cekinowej kamizelce? Przymierz ją, może warto przełamać strach? Jeśli masz zły humor, rano pokłóciłaś się z przyjaciółką lub właśnie zapłaciłaś gigantyczny podatek, daj sobie spokój z zakupami. Może poprawią ci nastrój na chwilę, ale później będą straszyły w szafie jak wyrzut sumienia. Poza tym zakupy mają być przyjemnością, więc nic na siłę. Jeśli tylko możesz sobie na to pozwolić, kupuj i przymierzaj w domu. W zaciszu własnej garderoby podejmiesz racjonalną decyzję, nikt nie będzie cię poganiał, ani namawiał. Upewnij się tylko wcześniej, czy w danym sklepie można oddać rzeczy i w ciągu ilu dni. Niestety, nie wszystkie na to pozwalają.

4. Spełniaj marzenia

Tu masz miejsce na odstępstwa od listy. Zawsze marzyłaś o cekinowej kamizelce? Przymierz ją, może warto przełamać strach?

5. Odpuść sobie

Jeśli masz zły humor, rano pokłóciłaś się z przyjaciółką lub właśnie zapłaciłaś gigantyczny podatek, daj sobie spokój z zakupami. Może poprawią ci nastrój na chwilę, ale później będą straszyły w szafie jak wyrzut sumienia. Poza tym zakupy mają być przyjemnością, więc nic na siłę

6. Przymierzaj w domu

Jeśli tylko możesz sobie na to pozwolić, kupuj i przymierzaj w domu. W zaciszu własnej garderoby podejmiesz racjonalną decyzję, nikt nie będzie cię poganiał, ani namawiał. Upewnij się tylko wcześniej, czy w danym sklepie można oddać rzeczy i w ciągu ilu dni. Niestety, nie wszystkie na to pozwalają. 

7. Obserwuj uważnie

Kolejny raz na zakupach, a nadal czujesz się zagubiona? Otwórz oczy. Większość sklepów od lat stosuje te same standardy układania towaru (VM) i te same sztuczki zwabiania klienta. Świadoma zasad nie dasz się złapać w pułapkę i przeszukasz tylko tę część sklepu, która jest dla ciebie odpowiednia

8. Omijaj szerokim łukiem

Mijasz stoły uginające się pod ciężarem ubrań. Czy masz przyjemność w kupowaniu ciuchów traktowanych jak ułożone w stosik banany w warzywniaku? Wyprzedawane "nowości sezonu" - już jutro nikt nie będzie o nich pamiętał. Rzeczy nadszarpnięte w ten czy inny sposób, zniszczone, nadprute. Nie daj się skusić, lepiej kupić coś porządnego.

9. Zmień nawyki

Bardzo często zauważam kobiety kupujące prawie dokładnie to samo, co mają na sobie. Dopóki nie uświadomisz sobie, że od lat kupujesz te same rzeczy, nic się nie zmieni! Na następnych zakupach wprowadź zakaz kupowania kolejny raz tego samego fasonu spodni czy kolejnej białej bluzeczki, identycznej jak sześć poprzednich.

10. Nie poddawaj się

Staw czoło wielkim sklepom, nawet jeśli ilość ubrań tam zgromadzonych cię przeraża. Uwierz doświadczonej osobistej stylistce: Perełki da się znaleźć wszędzie!

Więcej rad znajdziesz w książce Moniki Jurczyk "Bądź boska. Osobista stylistka radzi".

Przeczytaj też:
Odchudzające sztuczki stylistki

Życie jest za krótkie, żeby nosić kiepskie ubrania
Czarna lista - czyli czego nie kupować


Styl.pl/materiały prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje