Jak chronić dziecko przed przemocą w szkole?
Każda z nas, posyłając dziecko do szkoły, martwi się, czy nie stanie się ono ofiarą przemocy. Warto wiedzieć, jak temu przeciwdziałać.
Rozmawiaj i tłumacz
Mów dziecku, że zawsze jesteś po jego stronie. Jeśli będzie miało do ciebie zaufanie, powie ci o swoich kłopotach. Rozmawiaj z nim często o zachowaniach w grupie, o formach przemocy i o tym, co jest dobre, a co złe. Ono powinno dokładnie umieć to rozróżniać.
Chwal je jak najczęściej i ucz, by starało się być pewne siebie i spokojne. Ofiarami agresorów są osoby nieśmiałe i zalęknione. Pracuj nad tym, by twoje dziecko takie nie było. Namawiaj je do tworzenia więzów przyjaźni z innymi. Ofiarami przemocy nie są dzieci w grupie, tylko osoby samotne.
Zachęcaj, by o swoich kłopotach opowiadało najbliższym - przyjaciołom, rodzinie. Mów: "Możesz mi wszystko powiedzieć, razem to rozwiążemy". Nie toleruj żadnych form przemocy w domu: bicia, przezywania, wyśmiewania. Nie dawaj dziecku złego przykładu.
Informuj, co robić
Tłumacz mu, że jeśli spotka je agresywne zachowanie, powinno, jeśli to możliwe, odejść, udać, że tego nie widzi lub zażartować z agresorów. Ucz je, by nigdy nie dawało się prowokować do bójki. Jeśli robi się gorąco, aktem odwagi będzie ucieczka, nie walka.
Ucz dziecko bezpiecznych zachowań - wytłumacz mu, że w sytuacji zagrożenia lepiej oddać jakąś rzecz niż np. być pobitym. Tłumacz mu, że mówienie o swoich problemach to nie jest oskarżanie innych.
Jeśli dziecko mówi ci o swoich kłopotach, wspólnie poszukajcie rozwiązania problemu. O pomoc poproś pedagoga, psychologa lub nauczyciela.
Życie na gorąco 3/2012
Artykuł pochodzi z kategorii: Wychowanie
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-
-
Mieliśmy - mamy w sumie - bilety na koncert Top Trendy... więcej












Wasze komentarze (16)
Moze warto zgłosić ten problem do kuratorium oświaty, żeby przeprowadzili wewnętrzną kontrolę w szkole, być moze dyrektor, który toleruje agresję w szkole sam jest zastraszony i boi się wyrzucić ze szkoły agresorów...osobiście współczuje....sama miesiąc temu przeszłam to ze swoim dzieckiem, ale na szczęście sprawa zakończyła się szczęśliwie...czego również Pani życzę!!!
PS I zlikwidować gimnazja.