P.S. Od pi do cie się ode mnie i mojej żony. Thank you.
Ty jesteś taki pasikonik?
A co to zmienia: syn czy córka? Dziecko to jest zawsze jakby wynik tego, co dzieje się między kobietą a mężczyzną. Gdyby można było kupić dzieci tak jak kwiaty w kwiaciarni - biorą te dwie dziewczynki i tego chłopczyka czerwonego, to zupełnie co innego - mówi Jerzy Kryszak.
Małgorzata Domagalik: Jesteśmy per ty czy pan, pani?
Jerzy Kryszak: Byliśmy na pan, pani, ale możemy to zmienić.
Fajnie, Jerzy, to zacznijmy jak dwoje kulturalnych ludzi w porze wczesnopopołudniowej. Czytasz dużo książek?
- Nie.
Bo?
- Nie czytam, bo ze mną jest troszeczkę tak, że wydaje mi się, iż kolejne książki już niczego nie poszerzą, nie dadzą mi więcej.
Jesteś już tak dojrzały?
- Nie, ale lubię czytać znane mi powieści. Podobnie jest z poezją. Mam jednego poetę i kilku pisarzy.
Romana Śliwonika, tak?
- Śliwonik to jest poeta. Innych nie czytam. Naprawdę, kiedy biorę do ręki jakikolwiek tomik poezji, to nie są słowa, które do mnie trafiają, to nie jest ta poezja. Biorę Śliwonika i tam odnajduję wszystkie odpowiedzi na moje problemy.
Jakie problemy?
- Jak żyć.
Takie uniwersalne?
- Tak. Samotność, miłość - to wszystko we mnie zostaje, bo to jest w poezji.
Pytanie: "Jak żyć", im jest człowiek dojrzalszy, tym bardziej staje się trudniejsze...
- No tak, bo patrzymy przez pryzmat naszego bagażu lat zaniechań, błędów, potknięć i ewentualnych sukcesików. Ja na przykład do dziś nie wiem, co to jest sukces w życiu, ale nie wiem też, co to jest głęboka porażka.
Tak?
- No tak. Dlatego jeżeli mówimy na przykład o sukcesie, to on nigdy nie jest pełny. Bo co to znaczy "sukces"?
Właśnie, co?
- Tak samo jak będziemy mówić o szczęściu. Ono nigdy nie jest pełne. Szczęście to są te ulotne chwile.
A dziś jesteś szczęśliwy? Poczekaj, co to mamy? Piątek.
- Tak, piątek przed sobotą, przed 4 lipca. Szukałem w myślach, czy mamy już ciszę wyborczą, czy jeszcze nie.
Cisza wyborcza? Tak sobie skaczemy po tematach.
- Tak, skaczmy.
Ten wywiad ukaże się za trzy tygodnie. Dzisiaj gra Holandia z Brazylią. Bardzo bym chciała, żeby wygrała Holandia.
- Też bym tak chciał, ale wygra Brazylia.
Jesteśmy dwa dni przed wyborami. Kto zwycięży?
- Myślę, że jednak Komorowski. Ale ta końcówka kampanii, w ogóle cała ta kampania jest dramatyczno-komiczna. To niebywałe. Jeszcze bym w to wliczył... tego trzeciego, czyli Napieralskiego.
Na pozycji rozgrywającego.
- Głęboka rezerwa mimo wszystko. To jest jednak coś strasznego, jak traktujemy w tej chwili politykę i to stanowisko, funkcję prezydenta. Idzie o to, żeby wybór prezydenta był godny, tak? Tak. A tutaj co się dzieje? To są jakieś jarmarczne budy, jarmarczne sceny. Zyskuje te 14 proc., bo od trzech się zaczyna, powiedzmy, że mówię o Napieralskim, dzięki jabłkom od 4 rano, hasłom, że jest blisko ludzi, bo przejechał się metrem. To jakaś klęska. To jest przerażające.
- Gdybym chciał zostać dyrektorem cyrku, to wtedy tak. Bo wtedy wynajmuję jakichś bardzo wysokich i niskich gości i ci pod hutą nie wiedzą, czy już wejść do zakładu, czy jeszcze nie. Czy jeszcze będzie się coś działo. Zabrakło tylko ogni bengalskich. Bo wszystko już było. Śpiewające dziewczynki, tańczące facecisko - i jeszcze socjolodzy, i wybitni politolodzy, którzy mowią, że to jest bardzo dobra kampania, lepsza niż tych dwóch głównych kandydatów. No więc jeśli to jest lepsza kampania, to ci panowie też już poszli w końcówce na całość. Jeden kandydat poszedł w Gierka - to są właśnie takie gierki dla wyborcow...
Tylko że...
- To troszkę żenujące, nie?
Dla Ciebie to dobra wiadomość, tyle ciągle się dzieje, że nie zostaniesz bezrobotny, będziesz miał sporo materiału, będziesz miał o czym mówić...
- Tak, znowu będzie. Nawet barwniej. Przecież będzie mnóstwo różnych konfliktów, będą różne wyścigi. To racja, cały czas będzie komedia. Mnie tylko czasami jest troszkę szkoda tego... już, nie mówię o godności wyboru, tylko o mądrości. Dlatego byłbym za tym, żeby to parlament wybierać.
Artykuł pochodzi z kategorii: Wywiady
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-
-
Dowiedz się, co los przygotował dla osób spod Twego... więcej
Reklama
Wasze komentarze (14)
-
17.02.2011 (02:16)Dla sporej liczby Polaków jestem realnym Stańczykiem. - Swojego nie znacie i cudze chwalicie. Nie mam szlifu cyrkowca, ponadto jestem kulawy. Hej. :)
P.S. Od pi do cie się ode mnie i mojej żony. Thank you. -
06.08.2010 (11:08)Pragnę wyrazić swój zachwyt Pani wyglądem i klasą, a w szczególności na tym zdjęciu. Pięknie dobrany strój, idealnie podkreśla charakter. A ta spódnica...pozdrawiam
-
-
04.08.2010 (07:18)
-
03.08.2010 (12:54)BARDZO LUBIĘ PANIĄ DOMAGALIK I JEJ SPOSÓB PROWADZENIA ROZMOWY, ALE TEŻ NIESTETY ODNOSZĘ WRAŻENIE ŻE TEN WYWIAD JEST WYJĄTKOWO NIEUDANY, NUDNY I W ZASADZIE O NICZYM. OBY NASTĘPNY BYŁ CIEKAWSZY. POZDRAWIAM CAŁĄ REDAKCJĘ ,,PANI''!
-
03.08.2010 (12:32)Domagalik jest czaderska. Czytam jej kazdy wywiad. Fajna babka i glowe ma nie od parady.












Wasze artykuły
Koń jako blogerka
Kilka dni temu powstał blog o modzie gdzie w rolę blogerki modowej wciela się kobieta koń. Czy będzie to kolejny hit szafiarskiej blogosfery? A może dzięki xoxokon nasze szafiarki przejrzą się w lustrze? więcej
Przemoc
Kobieca władza