Trudno nie wierzyć w nic - część III
Nie pamiętam wielkiego wzruszenia. Mam okres pustki i samotności. Wiatr, pustynia i chwasty.
Kiedy podjeżdżasz pod dom, który moment lubisz najbardziej? Gdy wyskoczy pies, wyjdzie żona czy usłyszysz dzieci?
Adam Nowak: Pies jest najszybszy, ale ja go lekceważę ze względów wychowawczych. Nie witam się z nim pierwszym.
Ranisz psie serce?
Adam Nowak: Muszę go ranić celowo, bo w hierarchii jest na końcu. Aczkolwiek jest niezwykłym przyjacielem. Dzieci zawsze wyprzedzają żonę, od najmłodszego począwszy, bo on jest najszybszy, do najstarszej córki, która jest w takim wieku, że jeszcze jest szansa, że się przywita. (śmiech)
Przywiązany jesteś do rytuałów?
Adam Nowak: To jest tak jak z dzieckiem. Odprowadzałem młodszego syna do przedszkola i on mówi: "Masz tu panterkę". Dał mi ją, żeby nie zgubić w przedszkolu. Wyjeżdżam w trasę, wracam po dwóch tygodniach, a jego pierwszym pytaniem jest, czy mam zabawkę przy sobie. To na tej zasadzie.
Taka potrzeba, żeby wiedzieć, że się jest ważnym.
Adam Nowak: Że się jest akceptowanym.
Fajnie jest być kochanym…
Adam Nowak: Bardzo, nie można za to zapłacić.
? propos psa, lubię powiedzenie: chciałbym być takim człowiekiem, za jakiego uważa mnie mój pies.
Adam Nowak: Ja też.
Ludzie mają piękne domy, piękne psy i niedobre dusze.
Adam Nowak: Straszne, ale tak jest.
No a jak to możliwe, że Ty, nienadający się na udawacza, nagle chciałeś zostać aktorem?
Adam Nowak: To było złudzenie posiadanych możliwości. Tak to nazwę dzisiaj. Złudzenie mówiące, że jak się zaprę i uprę, to to zrobię.
Twoim ideałem był wówczas Bruce Lee i Alain Delon.
Adam Nowak: Bruce Lee posiadł pewne umiejętności pokazywania ćwiczeń przed kamerą i pod tym względem rzeczywiście był fascynujący, ale nagle w telewizji widzę, jak Tadeusz Łomnicki gra w "Karierze Artura Ui" Brechta, 30-sekundowy fragment, i jak o tym opowiadam, to do dzisiaj mam ciarki. Nie chodzi mi o mistrzostwo aktorskie, ale generowanie zdarzenia prawdziwego. Chwilę później wiedziałem, że ja w tym rejonie nie mam takich możliwości.
A co z Delonem?
Adam Nowak: Delon jest dla mnie osobnikiem, który w jakiś niezwykle perfekcyjny sposób jest statywem do pokazywania emocji. Są aktorzy, którzy mają taką siłę, Andrzej Chyra też tak ma. To jest piękne, bo aktor ma świecić w danym momencie, tak? A poza kadrem może być niezauważalny.
Bądź pewien, kobiety dostrzegą jednego i drugiego.
Adam Nowak: Myślę, że podobne emocje wśród kobiet wywołuje Gene Hackman. Ja na potrzeby jego wizerunku wymyśliłem sformułowanie "wrażliwy samiec". Wchodzi do pokoju i zabiera cały tlen. Absolutnie. Ale to tak naprawdę typ urody kierowcy PKS-u, nie? (śmiech)
Myślisz, że w ciężarówce już by się nie podobał?
Adam Nowak: Podobałby się.
Twojej żonie też się Hackman podoba?
Adam Nowak:Jej się podoba Robert Redford.
Znasz też Polskę z poziomu łóżka polowego? Sprzedawałeś…
Adam Nowak:…dżinsy. Miałem już żonę, małe dziecko, zero środków do życia i było mi obojętne, co będę robił. Byłem kelnerem, garderobianym…
Finansowo było więc krucho?
Adam Nowak:Tak, tak, wtedy to był moment przerwy w koncertach. Menedżer nie poinformował nas, że nie jest już naszym menedżerem. A nikt z nas nie chciał brać pieniędzy od rodziców. No więc tak się stało, że wziąłem dżinsy i sprzedawałem je na targu. Śmieszniejsze jest to, że obok stał facet, który sprzedawał kasety disco polo. To był początek lat 90. To stoisko cieszyło się największym zainteresowaniem. Właściwie to były takie ruchy, że on wymieniał pieniądze - kasety, pieniądze - kasety. To szło w kilkaset sztuk dziennie, jak nie więcej.
Znielubiłeś go wtedy?
Adam Nowak:Nie, natomiast nie znoszę brzmienia disco polo.
Wiesz co, teraz tak się zastanawiam, czy gdybyś zaśpiewał ze swoimi kolegami discopolową piosenkę "Jesteś szalona", to byłby hit następnego dziesięciolecia.
Adam Nowak:To by było możliwe, tylko trzeba znaleźć kontekst, że robi się to z jakiegoś ważnego powodu, np. dlaczego ona jest szalona?
No to są właśnie te pierwsze lata wysokiego C w związku.
Adam Nowak:Ale to jest tak, że w którymś momencie to szaleństwo, jeżeli jest pielęgnowane przez szaleńca czy przez szaleńczynię, jest męczące dla reszty. Chaos.
Wypada pytać o wiarę?
Adam Nowak:Są sytuacje, w których jest wielką odwagą życiową powiedzieć: "Jestem wierzący". Wystarczyłoby pojechać na Bliski Wschód. Leszek Janerka pięknie to określił, mówiąc: "Boga nie ma, sam mi o tym powiedział".
Pięknie…
Adam Nowak:I tak samo, jak ktoś mówi: "Jestem niewierzący", to jeżeli jest uczciwy wobec siebie, nie może rozważać innych opcji.
Jesteś wierzący?
Adam Nowak:Jestem wierzący, tak.
Wiara nie zakłada pytań i wątpliwości…
Adam Nowak:No wiara, w tym najbardziej wybitnym wydaniu, jest całkowicie naiwna. A ten, który pyta, nie jest naiwny, zadając pytania. Dlatego że do niektórych wiara przecieka przez serce, a do niektórych przez rozum. Nie ma w tym nic złego.
Przez rozum to podobno na końcu - jak trwoga, to do Boga.
Adam Nowak:No tak, tylko że każdy ma inaczej ustawiony radar. I nie ma tak, że Pan Bóg każdego trafia piorunem w łeb i mówi: "Ty będziesz wierzący". To nie jest tak. Wiara nie jest aktem napiętej woli, tylko jest łaską. Na przykład ja traktuję piosenki jako narzędzie do poznawania ludzi. Tak naprawdę.
I siebie też?
Adam Nowak: I siebie również, dlatego że jest kilka piosenek, które stworzyłem nieświadomie. Ponieważ chcę być uczciwy, to chcę żyć tak, jak napisałem w tych piosenkach. Czyli na przykład jak w "Wierzę w cud" albo "Trudno nie wierzyć w nic", albo "Nazywaj rzeczy po imieniu". To jest deklaracja.
Takie podsumowanie wszystkiego.
Adam Nowak: O kwintesencji tego, co jest prawdą w życiu, napisała Matka Teresa z Kalkuty w swoich dziennikach - że ona czuła pustkę. To zdanie ma najgłębszy sens, bo jest dostrzeżeniem tego, że samotność, która się w człowieku rozwija, jest nie do uniknięcia.
W ostatecznych sprawach człowiek jest zawsze sam.
Adam Nowak: Nie, ból jest personalny, natomiast ręka, która trzyma drugą rękę, jest nie "tylko" personalna.
Napisałeś - zaśpiewałeś o tym kiedyś?
Adam Nowak: Nie.
Kiedy piszesz: "Nazywaj rzeczy po imieniu, a natychmiast przestaną nimi być i się zmienią", to co masz na myśli?
Adam Nowak: To jest wymóg w stosunku do mnie samego. Uczciwości wypowiedzi. Jeżeli mówi się szczerze, nie prowadzi się gry, to wtedy jest to "nazywaniem rzeczy po imieniu".
Zawsze tak waliłeś prosto z mostu?
Adam Nowak: Nie.
Tobie rewanżują się tym samym?
Adam Nowak:Ja to lubię.
Czym Cię można dotknąć?
Adam Nowak: No, wieloma rzeczami chyba. (śmiech) Można mi zajechać drogę i jestem zły. Najbardziej mnie dotyka manipulacja.
Czego byś nigdy nie chciał usłyszeć od kobiety?
Adam Nowak: Nie chciałbym nigdy usłyszeć, że jej w ogóle nie pomagam. Na początku sobie z tym zupełnie nie radziłem. Natomiast po latach widzę, że to zdanie po prostu musi paść, że to jest sprawa, która odwraca uwagę od czegoś innego.
Nadzieja to plan, żeby nie zwariować?
Adam Nowak: Nadzieja jest poza rozumem. Tak samo jak miłość jest poza rozumem i tak samo jak wiara jest poza rozumem. To trzy bardzo niewiarygodne zjawiska. Wychodzimy na głupków, mówiąc komuś, żeby miał nadzieję.
Co Ci się w życiu nie udało?
Adam Nowak: Uuu… (śmiech)
To aż tak dużo?
Adam Nowak: Nie. Gdybym się na przykład przyłożył do kształcenia muzycznego, to być może udałoby mi się coś dalej i głębiej.
Ktoś napisał, że jesteś muzycznym odpowiednikiem Coelho.
Adam Nowak: (śmiech)
Jesteś trochę niewolnikiem słowa, prawda?
Adam Nowak: Ale słowo jest bardzo ważne. Dlatego że buduje zaufanie między ludźmi.
Ale i tak wszystko jest gdzieś pośrodku, to sprawa półcieni.
Adam Nowak: Postawa musi być black and white. Ale to, co ją otacza, czyli tak zwana rzeczywistość, nie jest już czarno-białe. Jest zapisane w Biblii: "Nie oceniaj, a nie będziesz oceniany".
Oceniamy od rana do wieczora.
Adam Nowak: Tak, oceniamy. Ale oceniamy na tej płaszczyźnie, na której jest to nam potrzebne do dokonania wyboru. Natomiast śledząc czyjś życiorys, nie mamy prawa go oceniać.
Jakie słowa mówią prawdę o Tobie ?
Adam Nowak: Ja za przykładem i za wzorem pana Bogusława Schaeffera powtarzam, że "istnieją ja i opinia o mnie". Sobą zajmuję się niekiedy, od pewnego czasu, a opinią o mnie prawie w ogóle.
Co Cię ostatnio wzruszyło?
Adam Nowak: Od dłuższego czasu nic. Nie pamiętam wielkiego wzruszenia. Mam okres pustki i samotności. Wiatr, pustynia i chwasty. Piszę zresztą teraz piosenkę o tym.
Ma tytuł?
Adam Nowak: "Oto papieros w dłoni": "Po zapałkach pudełko, a pod pudełkiem stolik i jego wieczna lepkość. Drzwi uchylone lekko, zza nich promień świtu, opada wprost na krzesło… stojące przy stoliku". To jest opis samotności, absolutnie.
Absolutnie. Jak u Młynarskiego.
Artykuł pochodzi z kategorii: Wywiady
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-














Wasze artykuły
Koń jako blogerka
Kilka dni temu powstał blog o modzie gdzie w rolę blogerki modowej wciela się kobieta koń. Czy będzie to kolejny hit szafiarskiej blogosfery? A może dzięki xoxokon nasze szafiarki przejrzą się w lustrze? więcej
Przemoc
Kobieca władza