No duzo racji i prawdy o obecnym zyciu (niestety dlatego u nas tez tyle tych gminnych gwiazd). Wlasnie obejrzalem ostatnio Bonda z nim no i trzeba przyznac, ze jest OKROPNY! On taki aktor jak u nas powiedzmy Wilczak.
Kowboj z Liverpoolu
Pięć lat temu był niszowym artystą. Dzisiaj Daniel Craig wygrywa rankingi najbardziej wpływowych aktorów świata.
Miał być najgorszym Bondem w historii. Blondyn o dyskusyjnej urodzie nie pasował do roli dystyngowanego agenta 007, którego wcześniej grali m.in. Sean Connery i Pierce Brosnan. Nawet reżyser Martin Campbell twierdził: „On ma za wysokie kwalifikacje, jest zbyt przesiąknięty teatrem”.
Tymczasem po premierze „Casino Royale” Daniela Craiga okrzyknięto objawieniem. Aktor przygotowuje się właśnie do kręcenia kolejnej części serii. Teraz możemy oglądać go w westernie „Kowboje i obcy” (już w kinach) oraz thrillerze „Dom snów” (od 21 października), w którym partneruje mu Rachel Weisz. Aktorska para, która poznała się na planie, zagrała małżeństwo wprowadzające się do nawiedzonego domu. Wkrótce Craig i Weisz sami też stanęli przed ołtarzem.
PANI: Film „Kowboje i obcy” jest pierwszym westernem w pana dorobku?
Daniel Craig: Tak! To było moje największe marzenie zawodowe. Musiałem nauczyć się strzelać z zabytkowej strzelby. Zabierałem ją na noc do domu, aby ćwiczyć ruchy przed lustrem. Prawdziwym problemem okazał się jednak… kapelusz. Ciągle gdzieś go gubiłem. Za każdym razem, gdy spadał mi z głowy, musiałem kupić piwo dla całej ekipy. W końcu jednak znaleźliśmy rozwiązanie, by się trzymał: używałem dużo lakieru do włosów. Przyznam, że byłem zaskoczony tym, iż producenci zaakceptowali moją kandydaturę. Nie jestem typem kowboja. Nie jestem nawet ze Stanów, tylko z Liverpoolu. A w Wielkiej Brytanii, jak powszechnie wiadomo, nie ma wielu kowbojów.
Niebawem zaczynają się prace nad „Bondem 23”, premiera w październiku przyszłego roku. Agent 007 zmienił pana życie?
- Kiedy zaproponowano mi rolę w „Casino Royale”, długo się wahałem. Nie podobał mi się scenariusz. Książka była znacznie lepsza. Ale potem zrobiłem listę wszystkich „za” i „przeciw”. Korzyści przeważyły. Jednak na początku nie mogłem udźwignąć ciężaru sławy, źle się czułem w świetle reflektorów.
Bond otworzył przed panem wiele drzwi…
- Pochodzę ze skromnego domu i nigdy nie spodziewałem się, że kiedyś będę w stanie utrzymać się z aktorstwa. Tym bardziej że tuż po skończeniu szkoły pracowałem w fabryce, gdzie liczyłem części komputerowe na linii produkcyjnej.
Rozmawiał Bartomiej Kołodziej
PANI 10/2011
Artykuł pochodzi z kategorii: Wywiady
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-
-
Coś jest w powietrzu, ale wszyscy rodzice dostali... więcej
Reklama
Wasze komentarze (8)
-
31.10.2011 (16:56)~condoniminumon jest PO prostu żydem i dla tego przy finansowanie filmów ich gmina stawia warunek,że on musi grać główną role.A aktor z niego żaden!!!
No duzo racji i prawdy o obecnym zyciu (niestety dlatego u nas tez tyle tych gminnych gwiazd). Wlasnie obejrzalem ostatnio Bonda z nim no i trzeba przyznac, ze jest OKROPNY! On taki aktor jak u nas powiedzmy Wilczak.
-
13.10.2011 (19:35)on jest PO prostu żydem i dla tego przy finansowanie filmów ich gmina stawia warunek,że on musi grać główną role.A aktor z niego żaden!!!
-
-
11.10.2011 (22:28)Craig to nudny mięśniak bez osobowości. Do pięt nie dorasta Brosnanowi ani Rogerowi Moore jako James Bond.
-
11.10.2011 (22:02)On wpływa na suchości przestwór oceanu gdzie niebieski nurza się w zieloność i jak łódka brodzi. A tak poważnie to wpłyną na koniec filmów serii my name is Bond, James Bond ;P
-
11.10.2011 (20:09)~baskaA tak zasadniczo,to na co On wplywa?Ktos wie?na mieliznę, jak wieloryb xD













Wasze artykuły
Dziesięć męskich grzechów głównych
Wynotowałam sobie na kartce, to, czego nie lubię oglądać na polskiej ulicy w męskim wydaniu i przypadkiem wyszła mi okrągła liczba. więcej
RealCare Baby - co to takiego?
Piękna i bestia