Walentynki dla każdego
Fala czerwonych serduszek zalewa świat budząc zachwyt zakochanych, smutek samotnych, którym przypomina, że nikogo nie mają i krytykę tych, którzy uważają, że to komercja i amerykanizacja. Ale Walentynki to radosne święto, a radość powinna się pomnażać w każdym zakątku świata, czyż nie?
Głównym argumentem przeciwników Walentynek jest stwierdzenie, że miłość należy okazywać sobie codziennie. Nie sposób się z tym nie zgodzić, jednak równie dobrze można by powiedzieć - codziennie należy okazywać miłość rodzicom, czy zatem mam nie uczcić Dnia Matki, nie przyjąć od dziecka z tej okazji laurki i nie podarować drobiazgu własnej mamie, nie kupić tacie podarunku i nie złożyć życzeń w Dniu Ojca?
Świętowanie, celebrowanie Dnia Zakochanych, Dnia Matki i Ojca, Dnia Dziecka itd. jest formą uświęcenia czegoś codziennego, a w dzisiejszym, zabieganym świecie często stwarza okazję do oderwania się od obowiązków, aby pobyć z tą drugą osobą.
O ile dni takie jak Międzynarodowy Dzień Płynu do Mycia Naczyń i tego typu "święta" są przesadą i może obchodzi je jedynie właściciel koncernu produkującego chemię gospodarczą, o tyle każdy z nas powinien mieć swoje święto, przynajmniej jedno. To nic innego, jak dostarczanie sobie radości, poprzez uczczenie tego, co zadowalać powinno nas każdego dnia, ale wszyscy wiemy jakie jest życie i że codzienność nie zawsze jest zadowalająca. Potrzebujemy chwili na odpoczynek, relaks, oderwanie się, potrzebujemy sami stwarzać sobie takie okazje dla zdrowia psychicznego i może to być 15-minutowa kąpiel lub dwutygodniowy urlop, a więc dlaczego nie takie właśnie specjalne dni?
Walentynki niekoniecznie muszą być dniem, w którym wszystko opiera się na kupowaniu kartek, maskotek i konsumpcji wszelkiego typu.
Przeciwnicy skomercjalizowanych obchodów zawsze mogą przeznaczyć ten dzień na rozważania nad istotą uczuć, emocji, na zastanowienie się nad swoim związkiem lub związkiem jakiego poszukują. To ważne sprawy i każdy z nas powinien raz na jakiś czas zgłębić istotę swych potrzeb, pragnień, celów związanych z partnerstwem. Budowanie zdrowej relacji z drugim człowiekiem to odpowiedzialna praca, a taka wymaga wszakże namysłu.
Walentynki przynoszą mnóstwo radości nastolatkom, którzy przeżywają pierwsze miłości i sympatie. To święto często jest kojarzone głównie z młodymi ludźmi. Tym bardziej więc można ten stereotyp wykorzystać w celu rozbudzenia młodzieńczych emocji w związkach z wieloletnim stażem i stateczną metryką partnerów. Przyniesie to obojgu mnóstwo pozytywych i radosnych odczuć.
To także świetna okazja, aby odświeżyć związek, porozmawiać, zbliżyć się do siebie, pogodzić i nawiązać do tematu uczuć pomimo skrępowania, bo przecież wystarczy wsunąć do torebki kartkę, zostawić ją obok maszynki do golenia i uniknąć w ten sposób tremy przed uczynieniem pierwszego kroku. Kiedy osoba, do której jest adresowana ją odnajdzie, zapewne uczyni drugi krok, czując się do niego zachęcona i przełamując własne skrępowanie. Niekiedy ludzie czekają aż ta druga strona zacznie, a druga strona czeka na to samo i nie mogą rozpocząć rozmowy czy procesu pojednania. Kartka jest bezpiecznym sygnałem, że chcemy nawiązać kontakt, okazać uczucia, ponieważ zostawiając ją w miejscu, w którym partner/partnerka ją odnajdzie, nie narażamy się "wygłupienie", na to że uwięźnie nam głos w gardle, że zaczniemy a druga osoba nas zlekceważy albo nawet okaże złość. Nawet jeśli w pierwszym odruchu ktoś nie okaże chęci zbliżenia się na powrót, to będzie się nad nią zapewne zastanawiał, ponieważ właśnie kartka daje czas na zastanowienie się, nie tak jak bezpośrednie pytanie.
W Walentynkach wspaniałe jest to, że ogromna część świata jednoczy się tego samego dnia w pozytywnych uczuciach. Stoiska z walentynkowymi podarkami jednych denerwują, a dla innych są dekoracją dla tej wielkiej parady serc.
Jak spędzić to święto z partnerem lub bez?
Opcją dla zasobnego portfela jest wspólny wyjazd tylko we dwoje.
Opcją dla samotnych jest zorganizowanie spotkania ze znajomymi. Sama pewnego razu spędziłam w ten sposób Walentynki i okazało się to strzałem w dziesiątkę.
Tradycyjnie pary spotykają się na kolacji w domu lub lokalu, a wszelkiego typu restauracje i pizzerie przeżywają oblężenie w dniu zakochanych.
Moją propozycją są wspólne zakupy i ustalenie menu, a następnie przygotowanie posiłku razem. Wspólne gotowanie zbliża jeszcze bardziej niż jedzenie.
Pamiętajmy o tym, że kobiety budują więź w oparciu o emocje, a mężczyźni w oparciu o działanie. Jeśli chcemy umocnić związek i zbliżyć się jeszcze bliżej do siebie, powinniśmy działać razem. Współpraca oddziałuje na męską psychikę od zawsze.
Co do prezentów możliwości są nieograniczone, jednak nie zawsze stać nas na wszystko.
Chcę podzielić się pomysłem, którego koszty zależeć będą jedynie od Was - złóżcie się na prezent i niech będzie to coś, z czego skorzystacie oboje. Najlepiej, jeśli zakup będzie czymś, co umili Wam walentynkowy wieczór, np. żel do masażu intymnego, gra erotyczna, jakaś gra planszowa (przegrany spełnia rozkaz) albo nawet talia kart. Nauczcie się grać w pokera i zagrajcie w rozbieranego. Wspólny prezent, wsólny wybór i rachunek - wszystko razem. Jeśli nie macie pomysłu, przejdźcie się po dużym sklepie. Coś się znajdzie, jeśli nie książka kucharska z potrawami z afrodyzjaków to płyta zespołu, który lubicie oboje, kubki, w których od teraz będziecie parzyć poranną kawę, a jeśli jesteście typem praktycznym to gofrownica z formą w kształcie serc i robienie gofrów na kolację. Najtańszy chyba pomysł to bita śmietana - każdy kupuje tyle ile zamierza zjeść z... wiadomo.
Walentynki bez pieniędzy także będą czasem miło spędzonym, jeśli tylko zadbacie o atmosferę między Wami i wspólne działanie - spacer czy lepienie podwójnego bałwana symbolizującego Was oboje, to już wasza inwencja.
Wracając do samotnych, oprócz spotkania ze znajomymi i analizowania pragnień związanych z przyszłym związkiem, polecam umówienie się koleżanką na wymianę kartek własnoręcznie zrobionych. Mi i mojej przyjaciółce sprawiło to kiedyś wielką frajdę. Bardziej przypominało to właśnie przyjacielskie kartki niż walentynkowe, ale było wyrazem sympatii i miłą pamiątką.
Walentynki to dzień radosny, w którym świętujemy fakt, że kochamy, a kochamy swoją drugą połówkę, kochamy świat, nasze rodziny, zwierzaki i tak samo powinniśmy kochać siebie samych i oprócz codziennego wyrażania tej miłości, warto znaleźć czas na szczególne jej celebrowanie. Bez względu na to skąd pochodzą Walentynki, kto je spopularyzował i gdzie dotychczas były obchodzone, jest to święto miłości, które samo w sobie nie ma nic złego, a tylko złych przykładów nie powinno się za kimś powtarzać.
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-














Wasze artykuły
Dziesięć męskich grzechów głównych
Wynotowałam sobie na kartce, to, czego nie lubię oglądać na polskiej ulicy w męskim wydaniu i przypadkiem wyszła mi okrągła liczba. więcej
RealCare Baby - co to takiego?
Piękna i bestia