Domagalik i Nergal cz. 2
Jestem ciekawy wszystkiego, co dzieje się w ludzkiej głowie. Nie tylko mojej - zwierza się muzyk.
Przeczytaj pierwszą część wywiadu z Adamem Darskim.
Małgorzata Domagalik: Czternaście lat to okres burzy i buntu...
Adam Darski: - Rodzice prawdopodobnie myśleli, że mi przejdzie i machnęli na to ręką. Ale mam 34 lata i mi nie przeszło. Teraz śmieję się z tego.
Wyobrażasz sobie podobne relacje z własnym synem?
- Jak najbardziej.
Syn jest gdzieś wpisany w plany?
- Nie planuję takich rzeczy, ale jakby się pojawił, tobym był bardzo szczęśliwy.
Taki mały Nergal. A dziewczynka może być?
- Taka mała Nergalia. Owszem, najlepiej i syn, i córka. Zestaw "wielka radość" (śmiech).
Mama będzie wtedy szczęśliwa.
- To musiałbym jeszcze mieszkać w domu naprzeciwko rodziców i chodzić do niej na obiady. Ale mama zdaje sobie sprawę, że mnie nosi po świecie, a póki nosi, to ona zawsze będzie się przejmowała. Z drugiej strony mam wrażenie, że sama ze sobą jest teraz szczęśliwsza niż kiedykolwiek w życiu.
A ojciec?
- Ciężko mi określić tę relację. Oczywiście kochamy się, ale jest dość formalna. Po tylu latach niełatwo coś zmienić, rodzice są, jacy są, i tyle. Czekają, aż syn się stanie taki, jak oni to sobie projektują w głowach, czyli zrealizuje tę swoją społeczną funkcję. Ale piękne jest to, że mama nigdy nie oceniała moich partnerek.
Mogłeś przyprowadzić każdą dziewczynę do domu?
- Tak, i to jest bardzo zdrowe. Nigdy nie czułem nacisku: ślub, dzieci etc. Całe życie słyszałem od rodziców: "Tak długo, jak ty jesteś szczęśliwy, my też".
I ty mówisz, że to nie są partnerskie relacje?
- Ale wiesz dlaczego nie? Bo jak mam problem, to idę do przyjaciela. Jestem bardzo ekstrawertyczny i nie mogę dusić czegoś w sobie. Mam wielką potrzebę rozmowy.
Kiedy leżałeś w szpitalu w izolatce, musiałeś się zastanawiać: czego właściwie chcę w życiu? Kiedy byłbym naprawdę szczęśliwy?
- Mówiłaś, że mam takie idealistyczne podejście.
To była prowokacja.
- Otóż staram się coraz mniej oczekiwać, myślę, że to dobrze.
Do czasu kiedy znowu założysz różowe okulary miłości...
- No właśnie, bardzo często popełniałem błąd, oddając bardzo dużo mojego terytorium. A to nie jest dobre. Powinno się jako człowiek wypośrodkować zakochanie i zachowanie suwerenności.
Częściej byłeś rzucany czy porzucałeś?
- Bardzo różnie, raz dostałem po dupie bardziej, raz mniej, innym razem rozeszło się po kościach.
Jesteś długodystansowcem?
- Było kilka bardzo ważnych kobiet w moim życiu.
I ze wszystkimi się przyjaźnisz?
- Z większością tak. Bardzo to sobie cenię.
A ta Jagoda, którą widziałam dzisiaj w telewizji?
- Bez komentarza. Kolejna sztucznie rozdmuchana afera.
Kiedy zostajesz zraniony, to ciężko sobie wytłumaczyć: teraz będę się przyjaźnił.
- Dlatego to nie jest opcja na drugi dzień po rozstaniu, mijają lata, nabierasz dystansu. Ja tak mam - biorę telefon, dzwonię...
Ale mnie się wydaje, że ciebie łatwo przekonać, żebyś jednak nie odchodził, że można cię ugłaskać.
- A potem znowu dostanę w łeb.
Ktoś mi to mówił już rok temu. To chyba byłeś ty.
- No właśnie. Nie jestem małostkowy, nie będę się czepiał głupot i rozdrabniał.
Masz to po mamie czy po ojcu?
- Raczej po ojcu. Matka by się czepiała, ojciec by odpuścił. Ale to też granica pomiędzy niebyciem małostkowym i odpuszczaniem a pilnowaniem swojego terytorium - ona jest cienka, więc trzeba uważać.
Artykuł pochodzi z kategorii: Mistrz i Małgorzata
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-
-
Witam Panie, wysłałam do Fundacji zajmującej się... więcej
Reklama
Wasze komentarze (15)
-
18.09.2011 (18:06)wspaniały inteligentny facet, p.Darku życzę dużo zdrowia!! widziałem pana w programie p. Lisa byłem pod wrażeniem !!
-
07.05.2011 (22:46)
-
-
05.05.2011 (18:07)~czyścioszekBrata ma żonatego (z dwójką dzieci) - trzeba "czytać ze zrozumieniem", a hodować się pisze przez "h" - qrczę, ludzie! nawet pod wywiadem Małgorzaty Domagalik nie można być bezpiecznym.... :P
<span class="user">~Mniodzio ...Cudny facet, chętnie zachodowałabym taki egzemplarz i nawet zupkę czasem podstawiła pod nosek. Uwielbiam takie udane połączenie inteligencji, siły, łagodności, dystansu, przyprawionych testosteronem i zamieszanych pazurem.
Zdrowia Panie Adamie.
P.S. A nie ma Pan przypadkiem jekiegoś "wolnego" brata?[/quote][/quote]
-
05.05.2011 (13:32)Nergal - interesujący człowiek. Domagalik - kolejny raz, niestety, mnie rozczarowuje... Sili się na intelektualne rozmowy, i co? Tak jak i tu: a co by powiedziała kobieta, a co ty byś powiedział, a porzuciłeś, a zostałeś porzucony - i tak w kółko, jedno i to samo.... Nudne pytania, prozaiczne, wręcz licealny, pensjonarski poziom. Czego tak naprawdę dowiedzieliśmy się o Darskim? Bo o Domagalik na pewno - że wręcz umiera z ciekawości, aby wyłożył kawa na ławę, jak to z ta Dodą było, i jaka jest, i kto kogo, i jak, ile razy itd itp.
-
05.05.2011 (13:13)













Wasze artykuły
Dziesięć męskich grzechów głównych
Wynotowałam sobie na kartce, to, czego nie lubię oglądać na polskiej ulicy w męskim wydaniu i przypadkiem wyszła mi okrągła liczba. więcej
RealCare Baby - co to takiego?
Piękna i bestia