Przejdź na stronę główną Interia.pl

Rok kobiet

Najlepsza hakerka świata, dwie noblistki, grafficiarka, której boją się islamiści, i damska załoga w wyścigu dookoła globu. Oto nasz ranking najciekawszych wydarzeń 2014 roku związanych z kobietami.

Postrach hakerów - Parisa Tabriz

"Osoba, która wykryje wadę w systemie Google Chrome i zdoła się do niego włamać, otrzyma 30 tysięcy dolarów nagrody. Jeśli ci się uda, wygrasz ze mną!" - tymi słowami 31-letnia amerykańska informatyczka Parisa Tabriz, uznawana za geniusza w dziedzinie zabezpieczeń internetowych, rzuciła wyzwanie hakerom z całego świata. Do niedawna dbała o to, by jej nazwisko nie było znane. Ale gdy miesięcznik "Forbes" umieścił ją na prestiżowej liście 30 najbardziej liczących się pionierów nowych technologii, przestała być anonimowa.

Reklama

Kim jest Parisa? Firma Google uważa ją za jednego z... najlepszych hakerów, jakich zatrudnia. Zadaniem Tabriz i podległego jej zespołu 30 inżynierów jest wymyślanie najbardziej karkołomnych wirusów, wpuszczanie ich do wyszukiwarki Google Chrome, a następnie zabezpieczanie jej przed nimi. W ten sposób internetowy koncern chroni ponad miliard swoich użytkowników i stara się być o krok przed prawdziwymi hakerami. Parisa, jak dotąd skutecznie, sieje postrach wśród cyberterrorystów. Niedawno rozbawiła wszystkich wyznaniem, że pierwszy własny komputer kupiła sobie... dopiero na studiach: "Na informatyce jednak wypadało mieć własny sprzęt".

Popfeminizm - Taylor Swift, Beyonce

"Tak, jestem feministką! I przypominam, że feminizm nie głosi nienawiści do mężczyzn, tylko domaga się równych praw dla obu płci. Moje poparcie oznacza brak akceptacji dla dyskryminacji kobiet!" - wyznała w telewizyjnym wywiadzie piosenkarka Taylor Swift. Zaskoczenie było spore, bo dotąd amerykańskie gwiazdy raczej dystansowały się od feministycznych ideologii (z wzajemnością). Gdy niedługo potem na okładce "Ms. Magazine", najważniejszego pisma feministycznego Ameryki, pojawiło się zdjęcie Beyoncé, rozgorzała dyskusja, czy rozerotyzowana gwiazda pop ma prawo podpinać się pod ten ruch. Zdania były podzielone, stanęło na tym, że ma. A gdy do gry weszła jeszcze aktorka Emma Watson (została twarzą głośnej kampanii równościowej), stało się jasne, że w 2014 roku feminizm stał się modny wśród gwiazd.

Zawód miłosny - Sarah West

Na Wyspach Brytyjskich sprawa Sarah West była w 2014 roku jednym z głośniej komentowanych tematów związanych z równouprawnieniem w wojsku. West, pierwsza kobieta, która została komandorem Królewskiej Marynarki Wojennej, początkowo była dumą Armii Jej Królewskiej Mości. Zachwalano ją jako jednego z najbardziej wszechstronnych specjalistów w historii brytyjskiej marynarki: ma wykształcenie matematyczne i prawnicze, a do tego jest autorytetem od walk podwodnych. Wszystko zmieniło się latem 2014 roku, gdy 42-letnia pani komandor nagle została usunięta ze stanowiska. Przyczyna? Romans z podległym oficerem. Brytyjska prasa rozpoczęła śledztwo, czy podobna kara spotkała oficera mężczyznę romansującego w pracy. I nie doszukała się analogicznej sytuacji. Mimo to marynarka podtrzymała swoją decyzję. Oficera, z którym romansowała West, nie spotkała żadna kara. 

Babski Rejs - 14 wilczyc morskich

To była sensacja! W regatach Volvo Ocean Race, słynnym żeglarskim wyścigu dookoła świata, wystartowała załoga złożona z samych kobiet. O 14 miejsc na jachcie starało się ponad 400 doświadczonych żeglarek z całego świata. Wśród wybranek są Brytyjki, Australijki, Amerykanki, Szwajcarki i Holenderka. Żadna z uczestniczek nie znała wcześniej nikogo z wyselekcjonowanej załogi, ale panie miały kilka miesięcy na zżycie się i trening. Kobiecy zespół (Team SCA) oraz sześć innych załóg wystartowały z hiszpańskiego portu Alicante we wrześniu 2014 roku. Pozostałe łodzie startujące w wyścigu obsługiwane są w stu procentach przez mężczyzn. Rejs potrwa około dziewięciu miesięcy. Do pokonania jest 40 tysięcy mil morskich. Gdyby wygrała kobieca załoga, byłby to sportowy news roku 2015. Trzymamy kciuki!

Wysokie loty - Mariam Al-Mansouri

Czyżby zapowiedź obyczajowej rewolucji w krajach islamskich? 35-letnia major Mariam Al-Mansouri została pierwszą kobietą pilotem samolotu wojskowego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Armia tego kraju od siedmiu lat zezwala kobietom na wstępowanie w swoje szeregi, ale zazwyczaj panie pełnią tam podrzędne funkcje. Tymczasem Al-Mansouri robi w wojsku błyskawiczną karierę i dziś jest już dowódcą eskadry. O wykształconej (skończyła anglistykę), obytej w świecie (pochodzi z bogatej rodziny z kontaktami w USA) i świetnie wyszkolonej (miała jedne z najlepszych wyników podczas lotów treningowych) Mariam zrobiło się już głośno na Zachodzie. Szczególnie po tym, jak wzięła udział w bombardowaniu baz terrorystycznej organizacji Isis w Syrii.

Muralem w reżim Shamsia Hassani

Historia 26-letniej Afganki Shamsi Hassani zachwyciła świat. Dziewczyna uznała, że będzie walczyć z islamistami, rysując barwne murale w Kabulu. Ich treść nie jest polityczna, jednak w afgańskiej stolicy i tak są manifestem wolności. W wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "The Independent" Shamsia Hassani opowiedziała, że zazwyczaj ma nie więcej niż kwadrans na wykonanie muralu. Potem zaczynają się agresywne reakcje ze strony przechodniów, którzy uważają, że ten rodzaj sztuki jest niezgodny z islamem. Artystka musi wtedy uciekać. W 2014 roku Hassani nominowano do Artraker Award, nagrody dla twórców, których sztuka "łagodzi skutki konfliktów". 

Druga szansa Dilma Rousseff

Dilma Rousseff była już pierwszą w historii kobietą na stanowisku prezydenta Brazylii, a teraz zadebiutuje w roli tej, która będzie sprawować tę funkcję po raz drugi. Jej zwycięstwo w 2014 nie było oczywiste. Przed wyborami przez Brazylię przetoczyła się fala strajków, uniwersytety zarzucały Rousseff, że niszczy publiczną edukację i faworyzuje sektor prywatny. Nie pomógł też mundial, który miał być propagandowym triumfem ubiegającej się o reelekcję pani prezydent, a okazał się upokarzającą klęską brazylijskiej drużyny. W pewnej chwili realnym zagrożeniem pozycji Rousseff była Marina Silva, kandydatka znikąd, która rok wcześniej nie miała nawet własnej partii. Co zadecydowało o reelekcji? Złośliwi twierdzą, że nowa operacja plastyczna Dilmy. Ona utrzymuje, że to jej program.

Tercet naukowy - Ciara Judge,Émer Hickey, Sophie Healy-Thow

Trzy szesnastolatki z Irlandii wygrały tegoroczny konkurs Google Science Fair dla najzdolniejszych nastoletnich naukowców. Uczennice liceum w Kinsale (hrabstwo Cork) odkryły, że bakterie z grupy Rhizobium przyspieszają wzrost zbóż (jęczmienia nawet o 75 procent). Badania prowadziły po godzinach w szkolnym laboratorium. Na start w międzynarodowym konkursie namówił je nauczyciel. Przygotowywały się przez jedenaście miesięcy. Przetestowały ponad dziesięć tysięcy nasion. Dziewczyny mają już konkretne plany na przyszłość: chcą studiować razem biotechnologię. Każda dostała od Google po 50 tysięcy dolarów.

Kobiecy Nobel - May-Britt Moser

Tegoroczny Nobel w dziedzinie medycyny zdobyła Norweżka May-Britt Moser wraz z mężem Edvardem Moserem i amerykańskim neurologiem Johnem O’Keefe. 51-letnia pani profesor neurofizjologii z Centrum Biologii Pamięci w Trondheim zainicjowała przed laty badania nad komórkami ludzkiego mózgu, które odpowiadają za naszą orientację w przestrzeni. Ich wyniki pogłębiły wiedzę na temat tego, czym jest "wewnętrzny GPS", w który wyposażone są nasze mózgi, i jak te zdolności korelują z... naszą wyobraźnią. W ręce kobiety trafiła też Pokojowa Nagroda Nobla. Zdobyła ją pakistańska nastolatka Malala Yousafzai

Głośne rozczarowanie Hillary Clinton

Oczekiwania były wielkie. Najpierw mówiło się, że "Trudne wybory", autobiografia Hillary Clinton, będzie sensacją pełną intymnych wyznań (m.in. na temat jej rzekomego biseksualizmu). Potem, że publikacja jest obliczona na rozpoczęcie przez nią walki o przyszłą prezydenturę. Niestety. Szefowa amerykańskiej dyplomacji napisała opasłe dzieło na swój temat, które zarówno jej zwolennicy, jak i przeciwnicy zgodnie okrzyknęli "nudą roku". Do najbardziej "sensacyjnych" wyznań należy to, że "Obama nie zawsze słuchał jej słusznych rad", "Putin to łobuz", "Cameron jest raczej mdły", za to "Sarkozy naprawdę czarujący". Cała nadzieja, że przyszła kampania prezydencka Hillary Clinton będzie lepsza od jej książki. 

Zuzanna O'Brien

Twój STYL 1/2015


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje