Pozbyć się słodyczy
Kiedy byłam w ciąży, przeprowadziliśmy się do innej dzielnicy New Delhi. Po porodzie przyjechałam odwiedzić stare kąty.
Kiedy wjeżdżałam wózkiem na podjazd, moja była sąsiadka z góry pomachała mi ze swojego balkonu. Była uroczą staruszką, która mieszkała z córką. Czasem do niej wpadałam na herbatę.
- Chłopak czy dziewczynka? - spytała podekscytowana.
- Dziewczynka - krzyknęłam, oczekując zachwytów i zdań typu "ależ ona słodka". Nie byłam przygotowana na odpowiedź, która nadeszła.
- Trudno, nie martw się, możesz mieć następne.
Matka setki synów
W Indiach, stare baśnie i powiedzenia zdradzają głęboko zakorzenioną preferencję chłopców. Pogląd, że dziewczynki są gorsze niż chłopcy, ugruntował się przez wieki.
Nawet teraz, panna młoda często słyszy błogosławieństwo: "Obyś była matką 100 synów".
Kiedy moja córka była mała, moja teściowa z miłością zachęcała ją, by zjadła wszystko, co ma na talerzu, słowami: "Jeśli zjesz wszystko co do okruszka, będziesz matką króla". Działo się tak aż do dnia, kiedy moja córka odpowiedziała: "Ale ja nie chcę być matką króla. Ja chcę być królem."
Pamiętam z dzieciństwa wiele sytuacji, kiedy kobiety użalały się nad moją matką przy mnie i mojej siostrze: "Och, masz tylko dwie córki. Żadnego syna."
Córka - stracone nakłady
Tradycyjnie uważa się, że posiadanie córki wiąże się z dużą odpowiedzialnością - finansową, emocjonalną i duchową. Rodzice dziewczyny muszą zapłacić wiano, by mogła wyjść za mąż. Po ślubie, dziewczynę uważa się za członka rodziny jej męża, nie własnej, więc cokolwiek rodzice w nią zainwestowali, są to stracone nakłady. Młoda żona musi być lojalna tylko wobec rodziny męża. Nawet jeśli teściowie ją źle traktują, odejście od męża i powrót do własnej rodziny często byłby zbyt dużym wstydem.
Co umożliwia i utrwala takie postawy? Częściowo odpowiedzialny za to jest niepodważalny szacunek do tradycji, patriarchatu i starszych. Częściowo to kwestia systemu dużych rodzin.
Panna młoda, często bardzo młoda dziewczyna, wchodzi do w pełni uformowanego domu, z szanowanymi starszymi członkami rodziny i wartościami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Jest jedną z wielu, kimś z zewnątrz przeciwko zjednoczonej grupie - przynajmniej do czasu, kiedy się dostosuje, lub jeszcze lepiej, urodzi syna.
Po części to tradycyjna i bardzo efektywna socjalizacja samych kobiet. Kiedy kobiety się starzeją, rodzą synów, ci synowie się żenią i przyprowadzają do domu swoje żony, starsze kobiety zyskują prestiż i władzę - coś, czego łatwo nie oddadzą.
Zatrważający współczynnik
Oczywiście te postawy mają swoje odzwierciedlenie w bardziej konkretnych realiach. Według spisu ludności w 2011 roku, współczynnik płci dzieci w Indiach (dotyczy dzieci w wieku 0-6 lat) wynosi 914 - co oznacza, że na każdy 1000 chłopców jest 914 dziewczynek. To nie tylko spadek w stosunku do roku 2001, kiedy współczynnik ten wynosił 927, ale również najgorszy wynik od czasów odzyskania niepodległości.
Badania przeprowadzone niedawno przez Prabhata Jha z Uniwersytetu z Toronto wskazują, że kiedy pierworodnym dzieckiem jest córka, drugie dziecko jest jeszcze bardziej zagrożone - współczynnik płci dla drugiego dziecko wynosi 836. Co interesujące, dla najbogatszych 20 proc. rodzin, ten współczynnik wynosi 750, a w rodzinach, gdzie matka ma ponad 10 lat edukacji - 700. Wydaje się, że ani bogactwo, ani wykształcenie nie są oczywistymi odpowiedziami na problem.
W większości siła
Ze względu na to, że często podróżujemy, moja córka ma sporo punktów odniesienia, by porównywać i dostrzegać różnice. Kiedy była w gimnazjum, pytała wiele razy, dlaczego na ulicach jest tak niewiele kobiet. W dzielnicy New Delhi, w której mieszkamy, bez przesady można oszacować, że 80 proc. przechodniów stanowią mężczyźni.
Ośmieleni tym, że są większością, mężczyźni często czują się bezkarnie i gapią się na kobiety, czasem również komentują. Te unikają kontaktu wzrokowego i szybko podążają w swoim kierunku.
W ramach swojego niezależnego projektu, moja córka, już nastoletnia, postanowiła sprawdzić kwestię dzieciobójstwa dziewczynek. To, co odkryła, wzburzyło ją: "Do tej pory nie zdawałam sobie sprawy, że dziewczynki uważa się za gorsze od chłopców!".
Bycie dziewczyną w Indiach to żaden przywilej, ale dziewczyny są potrzebne chociażby jako partnerki seksualne, żony i matki. Ale teraz, zamiast zmiany w tych tradycyjnych poglądach, widzimy wzrost przypadków grupowych gwałtów, mężczyzn żeniących się z młodszymi kobietami i importujących żony oraz kobiety zmuszane do pracy jako obiekty seksualne.
W filmie "Gigi", uroczy łajdak Honore Lachaille śpiewa piosenkę "Dziękujmy niebiosom za małe dziewczynki" i zadaje pytanie: "Co bez nich zrobiliby mali chłopcy?"
Niestety, przy takim spadku urodzeń dziewczynek, niedługo się przekonamy.
Ranjani Iyer Mohanty
(Ranjani Iyer Mohanty jest pisarką i dziennikarką ekonomiczną)
tłum. MT
(Śródtytuły pochodzą od redakcji Styl.pl)
Artykuł pochodzi z kategorii: W świecie kobiet
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-
-
.. prawo rzymskie. :)) życzcie mi szczęścia i..... więcej
Reklama
Wasze komentarze (60)
-
02.08.2011 (21:01)
-
01.08.2011 (23:50)
-
-
22.06.2011 (13:12)~LenaOczywiscie mozna bylo sie spodziewac,ze pod artykulem znajda sie typo we komentarze z seksistowskim podtekstem,ale chyba nie to mial autor na mysli...chodzi Titan o razacy brak dowartosciowania kobiet w indyjskiej kulturze. Niestety dlugo to sie jeszcze nie zmieni,gdyz przeswiadczenie o tym,ze kobietom sie nic nie nalezy a wrecz sa klopotliwe dla rodziny jest pielegnowane z pokolenia na pokolenie...matka przekazuje to force,wnuczce,nie wspomne o nastrojach ojcow. Mam w pracy znajoma,to mloda kobieta,matka kilkuletniej dziewczynki ,niedawno ponownie zaszla w ciaze,pochodzi jak I jej maz z Indii,mieszka w Wielkiej Brytanii ale I to nie przeszkadza by byc dalej wiernym zwyczajom I mentalnej tradycji. Po Usg lekarze stwierdzili,ze bedzie matka drugiej corki...wierzecie mi nigdy nie widzialam tak smutnej kobiety oczekujacej dziecka,ta mala jak sie urodzi juz bedzie wiedziec,ze nie jest zbyt mile widziana na tym swiecie. Tu nie chodzi o jakies rownouprawnienie tylko o zwyczaja swiadomosc bycia potrzebnym w swiecie I zyciu,zwlaszcza w gronie najblizszych I rodziny.
Tak to jest: płeć dziecka ZALEŻY OD FACETA, a kobiety są obwiniane.
Dziwię się Polkom, że biorą sobie facetów z innych kultur, u nas przynajmniej zachowuje się pozory. -
17.06.2011 (15:29)Oczywiscie mozna bylo sie spodziewac,ze pod artykulem znajda sie typo we komentarze z seksistowskim podtekstem,ale chyba nie to mial autor na mysli...chodzi Titan o razacy brak dowartosciowania kobiet w indyjskiej kulturze. Niestety dlugo to sie jeszcze nie zmieni,gdyz przeswiadczenie o tym,ze kobietom sie nic nie nalezy a wrecz sa klopotliwe dla rodziny jest pielegnowane z pokolenia na pokolenie...matka przekazuje to force,wnuczce,nie wspomne o nastrojach ojcow.
Mam w pracy znajoma,to mloda kobieta,matka kilkuletniej dziewczynki ,niedawno ponownie zaszla w ciaze,pochodzi jak I jej maz z Indii,mieszka w Wielkiej Brytanii ale I to nie przeszkadza by byc dalej wiernym zwyczajom I mentalnej tradycji. Po Usg lekarze stwierdzili,ze bedzie matka drugiej corki...wierzecie mi nigdy nie widzialam tak smutnej kobiety oczekujacej dziecka,ta mala jak sie urodzi juz bedzie wiedziec,ze nie jest zbyt mile widziana na tym swiecie. Tu nie chodzi o jakies rownouprawnienie tylko o zwyczaja swiadomosc bycia potrzebnym w swiecie I zyciu,zwlaszcza w gronie najblizszych I rodziny. -
15.06.2011 (15:51)













Wasze artykuły
Dziesięć męskich grzechów głównych
Wynotowałam sobie na kartce, to, czego nie lubię oglądać na polskiej ulicy w męskim wydaniu i przypadkiem wyszła mi okrągła liczba. więcej
Piękna i bestia
W pułapce własnych myśli