Pakistanki muszą pracować
Zatrudnienie kobiet w KFC w Pakistanie w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosło o 125 procent.
Karachi, Pakistan - Kolacja w domu Rabii Sultany jest spożywana w ponurym milczeniu. Jej rodzina nie odzywa się do niej od maja, kiedy 21-letnia Sultana zamieniła życie domowe na pracę przy kasie w MacDonaldsie.
Jej konserwatywny brat potępił ją za skalanie honoru rodziny poprzez podjęcie pracy, w której ma kontakt z mężczyznami, nie wspominając o tym, że musiała zamienić burkę na uniform firmowy z krótkimi rękawami. Po czym zabrał jej strój do pracy, uderzył w twarz i zagroził, że połamie jej nogi, jeśli ją zobaczy przed domem.
Jej rodzina jest oburzona, ale jest również w potrzebie. Rabia Sultana dokłada 100 USD miesięcznie ze swojej pensji do wydatków domowych (włączając w to czesne jej młodszych sióstr), na które nie stać mężczyzn w jej rodzinie.
Sultana jest częścią małej, lecz rosnącej grupy kobiet młodego pokolenia z niższej klasy społecznej, które podejmują pracę w sektorze usług, by wspierać swoje rodziny i tym samym odrzucają religijne i kulturowe tradycje ze względu na ekonomiczną desperację.
Te kobiety zmusza do pracy nie zawzięty feminizm, lecz rosnąca inflacja, która osiągnęła już 12,7 proc. w porównaniu do 1,4 proc. siedem lat temu. W efekcie jedna pensja - pensja mężczyzny - już nie wystarcza do utrzymania rodziny.
- To nie tylko ekonomiczna potrzeba, lecz społeczna - twierdzi Rafiq Rangoonwala, dyrektor KFC na Pakistan, który postawił przed swoimi menadżerami wyzwanie, by dwukrotnie zwiększyli liczbę zatrudnionych kobiet do końca 2011 roku. - Inaczej Pakistan nigdy nie będzie się rozwijał. Zawsze pozostaniemy krajem trzeciego świata, ponieważ 15 proc. ludności nie może wyżywić reszty społeczeństwa.
Zatrudnienie kobiet w KFC w Pakistanie w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosło o 125 proc. Niektóre sieci jak McDonald's czy supermarkety Makro, gdzie liczba kobiet wzrosła czterokrotnie od 2006 roku, wprowadziła darmowy transport dla pracownic, by chronić je przed zaczepkami i przyciągnąć je do raczej nieprzyjaznego środowiska pracy.
- Jesteśmy społeczeństwem w trakcie przemian - tłumaczy Zeenat Hisam, badaczka z Pakistańskiego Instytutu ds. Edukacji i Badań. - Mężczyźni w Pakistanie się nie zmienili i nie zmienią się tak szybko jak kobiety. Chcą trzymać władzę w swoich rękach. Większość ludzi tutaj wierzy w tradycyjną interpretację islamu i złoszczą się, ponieważ przywódcy religijni twierdzą, że kobieta nie powinna wychodzić na zewnątrz, pracować i usługiwać obcym mężczyznom.
W pracy niektóre kobiety spędzają więcej czasu na walce z zaczepkami klientów niż obsługiwaniu ich. W drodze do domu są wyzywane w autobusach i potępiane przez sąsiadów. Bracia kobiet tak często zabierają im stroje służbowe, że McDonald's zapewnia kobietom trzy zestawy.
- Jeśli zrezygnuję z tej pracy, wszystko się jakoś ułoży - opowiada Sultana. - Ale odbije się to na sytuacji finansowej w domu. Chcę coś osiągnąć i tego samego chcę dla moich sióstr, które siedzą w domu i nic nie wiedzą o świecie na zewnątrz.
Nie ma sprawdzonych danych dotyczących liczy kobiet zatrudnionych w sektorze usługowym, ale odsetek żeńskiej siły roboczej w Pakistanie ogółem wynosi około 20 proc., co jest najniższym odsetkiem we wszystkich krajach muzułmańskich.
Niektóre kobiety jak 22-letnia Saima, są zmuszone do prowadzenia sekretnego życia, by zarabiać 175 USD miesięcznie. Pensja jej ojca, który jest sklepikarzem, nie pokrywa wydatków rodziny. Bez wyższego wykształcenia, jedyną pracą którą się udało znaleźć Saimie, było call center dużej sieci restauracji. Ale tak zaimponowała menadżerowi, że zaproponował jej lepiej płatną pracę kelnerki w restauracji blisko domu.
Niechętnie się zgodziła, lecz poprosiła o przeniesienie do restauracji oddalonej o dwie godziny drogi od domu, by nie zauważyli jej członkowie rodziny lub sąsiedzi.
Po trzech latach jej rodzina wciąż myśli, że pracuje w piwnicy w call center. Parę razy obsługiwała starych znajomych, którzy jej nie poznali bez okrycia głowy. Jej pewność siebie rośnie, lecz przytłaczają ją wyrzuty sumienia.
- Całkowicie się tu zmieniłam - opowiada siedząc w narożnej loży restauracji, zanim przyjdą inni pracownicy. - Ale szczerze mówiąc, nie jestem szczęśliwa.
Kobiety, z którymi rozmawiałem, opowiadają, że muszą zwalczać stereotyp mówiący, że pracujące kobiety są rozpustne. Czasem mężczyźni źle interpretują zwykłe gesty zawodowe, jak na przykład uśmiech. Fauzia, która jest kasjerką w KFC, wspomina jak w 2009 klient tak zachwycił się jej uśmiechem, że śledził ją po wyjściu i próbował siłą wciągnąć do samochodu, nim udało jej się uciec.
Sunila Yusuf, sprzedawczyni, która w domu nosi tradycyjne, różowe ubrania, ale do modnego butiku w centrum hamdlowego Park Towers wkłada obcisłe dżinsy, opowiada, że jej narzeczony zaoferował jej 100 USD miesięcznie w zamian za zrezygnowanie z pracy. - On wie, że Pakistańczycy nie szanują kobiet - tłumaczy.
Hina, która pracuje w KFC, opowiada, że jej bracia, którzy również pracują w fast-foodach, obawiają się, że stała się "zbyt ostra i zbyt odsłonięta". - Mogą patrzeć na dziewczyny innych mężczyzn - Hina się złości. - Ale kobiety z ich rodziny mają się nie pokazywać.
Rangoonwala, dyrektor KFC w Pakistanie tłumaczy: - Niestety nasze społeczeństwo jest obłudne. Mamy dwa rodzaje zasad: jedne dla mężczyzn, inne dla kobiet.
Dla Fauzii, najtrudniejszą częścią dnia jest 15-minutowa droga przez wąskie uliczki do domu. Wkłada burkę, by zakryć swój uniform, lecz plotka o jej pracy już się rozeszła. Sąsiedzi krzyczą "Co to za praca?", kiedy szybko ich mija ze spuszczoną głową.
By rozwiązać ten problem, niektóre firmy wydają nawet 8000 USD miesięcznie na transport zatrudnionych kobiet minivanami. Jednak większość pracodawców nie chce pokrywać dodatkowych kosztów zatrudniania kobiet. Nawet większość sklepów z torebkami, sukienkami, perfumami i biżuterią nie zatrudnia kobiet.
Kamil Aziz, właściciel Espresso, sieci najpopularniejszych kawiarni w mieście, mówi że z zasady nie zatrudnia "drugiej płci", ponieważ kobiety nie mogą pracować na wieczornej zmianie, rotacja wśród nich jest większa i nie chciał inwestować w osobne szatnie.
Jednak wiele kobiet dostrzega korzyści obok niebezpieczeństw. Większość z nich opowiada, że nie opuszczały domu, zanim podjęły pracę. Wiele pierwsze pięć miesięcy spędziło spóźniając się na autobusy i gubiąc się. Kiedy pierwszy raz przychodziły do pracy, jąkały się nerwowo w obecności mężczyzn. Teraz to już przeszłość.
- Nauczyłam się, żeby nigdy nie traktować tego, co mówi mąż za pewnik - mówi Sana Raja Haroon, sprzedawczyni w Labels, ekskluzywnym butiku odzieżowym, gdzie mężczyźni podsuwają jej swoje wizytówki.
Lecz pracujące kobiety są również zaczepiane przez dziewczyny, które chcą iść w ich ślady. - Dziewczyny nam zazdroszczą - twierdzi Bushra, pracownica KFC. - Jesteśmy uważane za głowy rodziny, a to bardzo miłe uczucie.
Adam B. Ellick
tłum. Małgorzata Turnau
Artykuł pochodzi z kategorii: W świecie kobiet
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-
-
Dowiedz się, co los przygotował dla osób spod Twego... więcej
Reklama
Wasze komentarze (2)
-
18.11.2011 (09:04)Takie średniowiecze jak Islam zawsze będzie sto lat za Europą, Stanami i Japonią. Muzułmanie kłamią i są fałszywi. Nie wolno im pić alkoholu, ale piją po kryjomu. Ich kobietom nie wolno spotykać się z mężczyznami, ale oni przelecą każdą nie muzułmankę. Nie akceptują zachodniego stylu życia, ale który z nich może, to ucieka do Europy albo USA!!! Żenada...
-
25.06.2011 (18:37)
-













Wasze artykuły
Dziesięć męskich grzechów głównych
Wynotowałam sobie na kartce, to, czego nie lubię oglądać na polskiej ulicy w męskim wydaniu i przypadkiem wyszła mi okrągła liczba. więcej
Piękna i bestia
W pułapce własnych myśli