Przejdź na stronę główną Interia.pl

Dziewczyny nie wierzą w siebie

Jeśli dziewczyna nie wyjdzie z domu, nie spróbuje, nie wyśle gdzieś swoich zdjęć, to nie zostanie modelką. Musi więc próbować, nie może się zniechęcać - mówi Agnieszka Stańczyk-Małecka, dyrektor konkursu Schwarzkopf Elite Model Look Polska 2010.

Wojciech Krusiński: Jak pani ocenia poziom tegorocznej polskiej edycji Elite Model Look, najbardziej prestiżowego konkursu modelek na świecie?

Reklama

Agnieszka Stańczyk-Małecka: - Muszę powiedzieć, że jestem zachwycona, gdyż w tym roku był bardzo wysoki poziom dziewcząt i było nam naprawdę ciężko jako evaluation committee wybrać 21 finałowych dziewczyn, potem dwunastkę, a następnie tylko szóstkę. Mieliśmy twardy orzech do zgryzienia, gdyż wszystkie dziewczyny są rewelacyjne.

Z roku na roku poziom jest tak samo dobry?

- Jest coraz lepszy, co nie znaczy, że poprzednie edycje były złe. Natomiast rzeczywiście potęga marki Elite robi bardzo dużo, gdyż otwiera dziewczynom drzwi na światowe wybiegi. Wydaje mi się również, że wsparcie naszych partnerów oraz komunikacja tego konkursu sprawiły, że coraz więcej dziewcząt się do nas zgłasza. Dodatkowo w tym roku zrobiliśmy castingi on-line, co pozwoliło nam trafić do dziewcząt w całej Polsce. Nie musiały się do nas osobiście zgłosić, wystarczyło, że wysłały swoją aplikację. To również bardzo pomogło i podniosło poziom tego konkursu.

Na co zwracali państwo uwagę przy wyborze przyszłej modelki?

- Zwracaliśmy oczywiście uwagę na wszystkie cechy, które modelka powinna posiadać, czyli odpowiedni wzrost, odpowiednie proporcje, plastyczność twarzy, naturalność, wiek.

W jakim wieku najlepiej zacząć myśleć o karierze modelki?

- Szukamy dziewcząt od 14. roku życia do 25., ale dziewczyny po 20. muszą już być naprawdę gotowe, by od razu zacząć pracę. Czternastolatki to dziewczyny, nad którymi musimy jeszcze popracować, by były one przygotowane ruszyć na światowe wybiegi za dwa lata. 16 lat to optymalny wiek, by zacząć karierę modelki.

Wiele dziewczyn pragnęłoby zostać modelką. Jak powinny się do tego przygotować?

- Przede wszystkich same nie powinny ćwiczyć np. chodzenia na szpilkach. Szukamy dziewczyn, które wcześniej nie miały z modelingiem nic wspólnego. Oczywiście, miałyśmy dziewczyny, które swoją karierę zaczęły już w lokalnych, mniejszych agencjach. Ale dużo łatwiej jest nauczyć dziewczynę od podstaw np. chodzenia.

Trudniej jest korygować błędy niż uczyć od podstaw?

- Tak, bezsprzecznie. Lepiej jest je uczyć od podstaw i to widać, bo te, którym korygujemy błędy chodzą już w tej chwili dużo gorzej niż te, które nigdy wcześniej nie próbowały.

Siła przyzwyczajenia?

- Nie tylko. Są także złe nawyki niektórych lokalnych agencji, bo są pewne mody na wybiegu. My uczymy takiego chodzenia, jak się chodzi na świecie, a nie takiego, jakie często widzi się u nas na wybiegach.

Czy na przestrzeni lat zmieniają się wymagania dla modelek? Czy np. dany typ urody danego roku jest bardziej popularny, a inny nie?

- Jeżeli chodzi o parametry fizyczne dziewcząt, to one z roku na rok muszą być coraz wyższe. Natomiast z typami urody jest tak, jak z modą. Pewne przemijają. Typ klasyczny zawsze będzie modny i zawsze będzie poszukiwany. Natomiast stale szukamy również dziewczyn wyróżniających się, o specjalnym typie urody. Obecnie bardzo modne jest wszystko to, o czym dziewczyny myślą, że jest mankamentem urody: piegi, rude włosy, itp. Ważne jest rozstawienie oczu i wiele innych różnych parametrów, których zwykły człowiek w ogóle nie zauważa.

Czy kraj, w którym ma pracować modelka, też ma znaczenie dla jej kariery?

- Oczywiście. Na różnych rynkach światowych szuka się zupełnie innych dziewczyn. Japonia, Włochy, Wielka Brytania, Chiny - do każdego kraju kryteria się odmienne, chociaż my szukamy dziewczyny uniwersalnej. Elite zawsze jest znany z klasycznych piękności, ale również takich modelek, o których gołym okiem nie powiedziałoby się, że jest to dziewczyna, która urodą nadaje na modelkę. Jednak ma ona "to coś".

Dla większości osób praca modelki to przejście po wybiegu albo pozowanie do zdjęć reklamowych. Gdy kandydatki na modelki przekonują się, jaka to tak naprawdę ciężka praca, nie zniechęcają się?

- Zdarza się, dlatego szukamy dziewcząt, które mają predyspozycje psychiczne do tego, by być modelkami. Bardzo ważna jest odporność na stres, bo w jednej dziesiątej, a nawet w mniejszej części, to oczywiście wybiegi, flesze i świat wielkiej mody, natomiast w dużej mierze to tak naprawdę bieganie po castingach, zdobywanie pracy. Szczególnie, że one przejdą dalej w 1 castingu na 10. Dlatego modelki muszą wierzyć w siebie i być odporne na stres.

Polki to potrafią?

- Na świecie jest duże zainteresowanie polską, słowiańską urodą, jednak nasze dziewczyny nie wierzą w siebie. To wynika z naszej kultury, tradycji. Uczymy dziewczyny, by wierzyły w siebie, że są najlepsze, a nie myślały, że są najgorsze i tak naprawdę nie wiedzą, co na takim castingu robią. Uczymy je tego, bo dopiero ta wiara w siebie - nie zadufanie, tylko właśnie wiara w siebie - powoduje, że mogą osiągnąć to, co chcą.

Jakie miałaby pani rady dla dziewczyn, które marzą o tym zawodzie?

- Rada jest taka: jeśli dziewczyna nie wyjdzie z domu, nie spróbuje, nie wyśle gdzieś swoich zdjęć, to nie zostanie modelką. Musi więc próbować, musi się nie zniechęcać. Tak jak niektóre nasze polskie modelki. W kraju im się nie udało, nie przebiły się, wysyłały aplikacje i nic. Dlatego wysłały do agencji w Mediolanie bądź w Paryżu i tam zaczęły swoją karierę. I to są przykłady z naszego polskiego modelingu. Każda więc powinna wierzyć w siebie i w to, że jest piękna i nadaje się. Dlatego jeśli nie udało się w pierwszej, drugiej, trzeciej agencji, to należy aplikacje wysyłać dalej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje