Lato pięknych ludzi
Kontrowersyjny portal randkowy beautifulpeople.com, czyli elitarny klub pięknych ludzi, wyrzucił ponad trzydzieści tysięcy osób, których aparycja wzbudziła sprzeciw urodziwych internautów. A wszystkiemu winien Shrek.
W maju do portalu wkradł się wirus, którego nazwano imieniem bohatera słynnych filmów animowanych. Wirus spowodował usterki w systemie lustrowania kandydatów i zaniżył stosowane wobec nich kryteria. Shrek nie jest urodziwy, ale pokochały go miliony - za jego urok, szlachetny charakter i wewnętrzne piękno. Wśród kandydatów ubiegających się o wymarzone członkostwo w Klubie Pięknych Ludzi liczy się przede wszystkim uroda. Portal ten powstał w Danii w 2000 roku. Dziś gromadzi ponad 700 tysięcy osób w 150 krajach.
Jego pomysłodawca, wycięty jak z żurnala niebieskooki Duńczyk Robert Hintze, twierdzi, że rodzimy się i posługujemy przede wszystkim parą oczu, a nie czujkami antenowymi. Ludzkość zawsze ceniła i podziwiała piękno.
Zarządzający portalem dyrektor, Brytyjczyk Greg Hodge, również nieziemsko przystojny, uważa, że ich inicjatywa wychodzi naprzeciw naturalnemu odruchowi ludzkiemu, jakim jest grawitacja w stronę piękna i atrakcyjności. Mówi, że portal rozwiązał problem setek pięknych, ale zniechęconych doświadczeniami szukania swojej równie pięknej połówki na innych stronach randkowych, gdzie zamieszczone fotografie mają niewiele wspólnego z oryginałem.
Aby stać się członkiem elitarnego Klubu Pięknych Ludzi, nie wystarczy być ładnym. Trzeba wykazać się wyglądem znacznie bardziej atrakcyjnym niż uznawany za normę. I przede wszystkim ogromną odpornością psychiczną. Kandydaci, oprócz informacji o sobie, dołączają aktualne zdjęcie, ale bez ingerencji Photoshopa, i poddają się 48-godzinnemu procesowi głosowania.
Prawo głosu należy do członków klubu, którzy dysponują czterema opcjami w skali przyznawanych ocen: "Zdecydowanie tak", "Hm - jest OK", "Hm - chyba raczej nie", oraz druzgocącą "Zdecydowanie nie". Piękne panie lustrują panów, a urodziwi mężczyźni - ubiegające się o członkostwo kobiety. Głos oddany na kandydata z tego samego kraju i w tym samym przedziale wiekowym liczy się podwójnie, wedle zasady, że kanony piękna inaczej są postrzegane w Japonii, a co innego podoba się w Kanadzie.
Podobno mężczyźni bardziej zwracają uwagę na zdjęcie, a kobiety interesuje profil kandydata. Walka toczy się o wysoką stawkę. Oprócz szans na znalezienie szczęścia i miłości portal gwarantuje swoim członkom styl życia, o jakim mniej urodziwi często mogą tylko pomarzyć. Piękni spędzają czas na jachtach i egzotycznych wyspach, bywają na eleganckich przyjęciach w elitarnym towarzystwie, a nawet mogą liczyć na lukratywne kontrakty w prestiżowych agencjach modowych. Na pięciu starających się przechodzi jedna osoba.
Członkostwo w klubie zobowiązuje i piękni muszą się trzymać na baczności. Bo chwila zapomnienia srogo kosztuje. Przekonało się o tym pięć tysięcy nieszczęśników, którzy po świątecznym okresie nieuważnie pochwalili się swoimi lekko zaokrąglonymi kształtami na zdjęciach. Natychmiast zaprotestowali ci, którym dodatkowe kilogramy kolegów burzyły poczucie estetyki i zarząd był zmuszony ich wyrzucić, aczkolwiek litościwie pozostawił im możliwość ubiegania się o ponowne przyjęcie do klubu po powrocie do wymaganej wagi.
Niedawno portal przeprowadził sondaż, w którym wybrano 10 najbrzydszych i najpiękniejszych członków rodzin królewskich. Wyniki okazały się druzgocące dla brytyjskiej monarchii. Wśród 10 najbrzydszych znalazł się średni syn królowej, książę Andrzej z byłą żoną Sarah Ferguson oraz dwiema córkami: księżniczkami Eugenią i Beatrice. Zaraz obok uplasowała się córka królowej, księżniczka Anna. Książę Karol trafił wprawdzie do "urodziwej" dziesiątki, choć na ostatnim miejscu, ale jego żona Camilla jest ósma wśród najbrzydszych.
A jakie są nadzieje dla tych, którzy nie mają szans, żeby do klubu należeć, a kochają piękno? Nie poddawać się. Wprawdzie założyciel portalu zakochuje się średnio raz w tygodniu, ale jego wspólnik już się ożenił. A swoją, ponoć niezwykle piękną, żonę poznał "w bardzo tradycyjny sposób".
Ewa Ewart
PANI 08/2011
-----------------
Ewa Ewart - reżyserka i producentka. Na początku lat 90. pracowała dla amerykańskiej stacji CBS w Moskwie. Od 18 lat związana z BBC. Międzynarodowe uznanie przyniosły jej filmy o Europie Wschodniej. Laureatka Wiktora w kategorii twórca najlepszego programu telewizyjnego oraz Nagrody im. Andrzeja Wojciechowskiego za cykl "Dokumenty Ewy Ewart" dla TVN24.
Artykuł pochodzi z kategorii: Prawdziwe historie
-
Wasze komentarze
Polecamy
Reklama
Wasze komentarze (55)
-
09.11.2011 (04:03)
-
19.08.2011 (16:46)~dZabawne te komentarzeoczywiście to jest efekt psychologiczny -kpina jako reakcja obronna....Bo tak naprawde oni wyglądają ZNACZNIE lepiej niż przeciętni meżczyźni tylko w y znich kpicie bo ie podoba wam sie idea portalu
Nie, jak za przeciętnego uznać rozmemłanego żula to wyglądają lepiej, ale no właśnie kwestia porównania. Nie są specjalnie przystojni, w porównaniu do modeli, przystojnych aktorów czy chipendalesów, wyglądają jak niedogolone przeciętniaki z zakolami i z krótkimi chudymi nóżkami. Niestety taka jest prawda, że wszystko zależy od tła. A efekt psychologiczny to chcą osiągnąć ci panowie tworząc sobie elitarny klub w którym jako założyciele mają pewne członkostwo. Jak ktoś chce się poczuć ładniejszy i lepszy niż jest to dobiera sobie trochę ładniejsze od siebie towarzystwo, żeby móc przynależeć do grupy ładnych i mówić "my ładni" albo z drugiej strony dobiera sobie w otoczeniu same maszkary by rzucać się w oczy jako ten ładny. Twoja znajomość psychologii jest wybitnie weekendowa. Reakcja obronna którą opisujesz jest często widoczna na portalach plotkarskich, gdzie kpi się i jedzie po celebrytach z czystej zazdrości, tu niektórzy utożsamiają płytką ideę z niepodobaniem się jej twórców i może być tak, że zjechali by założycieli tego klubu nawet gdyby byli nieziemsko przystojni (ale nie są), umięjętności analizy psychologicznej zabrakło ci co do tych panów a to nie wybaczalne nawet dla domorosłego psychologa. Nic nie jest jednostronne. -
-
14.08.2011 (15:10)~laskaten po naszej prawej średni :) a ten z lewej beznadzieja :D to ma być nieziemsko przystojny facet? :) może pokaże wam zdjęcie mojego narzeczonego co?:D 190 cm, brunet, niebieskie oczy, piękne geste włosy i ten uśmiech (mi sie wydaje że oni są ładniejsi od twojego narzeczonego.....
Piszesz że jest wysoki i ma ciemne włosy - co z tego ?
zgodnie z twoim opisem możne mieć bliznę przez pół policzka , krzywy nos i malutkie oczka, jajowatą głowę , niekształtna żuchwę ,zajęczą wargą i odstające uszy .
-
14.08.2011 (15:04)~Taka jaA ci założyciele to niby tacy przystojni ?? Pfff...
Zwyczajne przeciętniaki.Zabawne te komentarze
oczywiście to jest efekt psychologiczny -kpina jako reakcja obronna....Bo tak naprawde oni wyglądają ZNACZNIE lepiej niż przeciętni meżczyźni tylko w y znich kpicie bo ie podoba wam sie idea portalu -
14.08.2011 (14:53)widziałam zdjęcia ludzi z tego portalu, to dużo tam zwyczajnych przeciętnych ludzi .Brzydali nie ma ale tez dużo jest po prostu wyglądających poprawnie












Wasze artykuły
Dziesięć męskich grzechów głównych
Wynotowałam sobie na kartce, to, czego nie lubię oglądać na polskiej ulicy w męskim wydaniu i przypadkiem wyszła mi okrągła liczba. więcej
Piękna i bestia
W pułapce własnych myśli