36 godzin w Cambridge
Cambridge, ze swoimi wąskimi ulicami, średniowiecznymi zaułkami i uniwersytetem liczącym 801 lat, to coś więcej niż tylko miasteczko uniwersyteckie. Studenci pozostają w mieście nawet po skończeniu uczelni, zakładają galerie z alternatywną sztuką i kawiarnie.
Słynne muzeum starożytności z dumą prezentuje wystawy sztuki współczesnej, a tętniące życiem nowe restauracje i miejsca spotkań zaczynają dorastać do poziomu londyńskich. Nawet czcigodny, wiekowy uniwersytet otwiera drzwi na oścież i dopuszcza do siebie hotelowych gości.
Piątek, 16.00
Modny trawnik
To tam, gdzie zmurszałe spotyka się z modnym. Fitzwilliam Museum (Trumpington Street; tel. 44-1223-332900; www.fitzmuseum.cam.ac.uk) ze swoimi antykami i rzadkimi manuskryptami reprezentuje stare Cambridge. Ale dwustuletnia instytucja w 2009 roku zyskała świeżość, kiedy na zewnętrznej Sculpture Promenade (ang. Promenadzie Rzeźb) odsłonięto dziewięć abstrakcyjnych dzieł z brązu, stali, włókien szklanych i metalu.
Miejscowi impresario zauważyli wzrost, jeśli chodzi o frekwencję odwiedzania muzeum, zwłaszcza przez młodych ludzi, i postawili to za wzór dla innych dusznych atrakcji kulturalnych, które chcą zmodernizować.
Godz. 19.00
Nowe angielskie jedzenie
Przywykłam do tego, że mieszkając w Cambridge na wyszukane jedzenie trzeba wybrać się do Londynu. To już nieaktualne.
Otwarta w 2007 roku restauracja Alimentum (152-154 Hills Road; tel. 44-1223-413000; restaurantalimentum.co.uk) przyniosła modne angielskie jedzenie do starego miasta i niedawno została umieszczona wśród topowych restauracji w Wielkiej Brytanii w prestiżowym Good Food Guide. Pomieszczenia zaaranżowane w stylu art deco przyciągają tłumek profesjonalistów ubranych we flanelę, którzy łączą wino Rioja z sezonowymi angielskimi daniami takimi jak podroby jagnięce (za 9,50 funta) i grillowana polędwica z ogonem wołowym, szpikiem kostnym i puree z grzybów w Maderze z sosem bordelaise (21 funtów).
Godz. 21.30
Łyk undergroundu
Na wyszukane drinki dalekie od studenckich barów udaj się w podziemi Hotelu Du Vin (15-19 Trumpington Street; tel. 44-1223-227330; hotelduvin.com/hotels/Cambridge). Otwarty w 2007 roku bar przy świecach ma listę alkoholi tak długą, że potrzebuje dwustronicowego spisu treści. Są w nim drinki z absyntem, szampan, likiery i belgijskie piwa. Na tle ceglanych ścian i skórzanych mebli słychać śmiechy stałych bywalców i brzękanie szkła.
Godz. 23.00
Poszukiwanie gwiazd
Późnowieczorne przedstawienia teatralne z udziałem wschodzących talentów z Cambridge są niezwykle energetyczne. ADC Theater (Park Street; tel. 44-1223-300085; adctheatre.com) to uniwersytecki teatr, który może pomieścić 228 widzów. Występuje w nim studencka trupa komediantów The Cambridge Footlights. Grupa przeniosła się tu w 2008 roku, zajmując scenę, na której niegdyś zaczynał Hugh Laurie (wcielający się w postać doktora House'a - przyp. tłum.).
Teatr jest dobrym miejscem do podziwiania wschodzących talentów i podglądania ukradkiem odwiedzających teatr alumnów takich jak znany z ról szekspirowskich aktora Sir Iana McKellena. Przedstawienia zaczynają się zwykle o 19.45, ale eksperymentalne spektakle o 23.00 oferują możliwość podziwiania młodych dramaturgów w ich naturalnym środowisku, co jest dodatkową atrakcją.
Sobota, godz. 10.00
Lodowaty poranek
Nie wszystko tutaj ma wielowiekową historię. Wymuskane, nowe Polar Museum (Lensfield Road; tel. 44-1223-336562; spri.cam.ac.uk/museum) zostało otwarte w czerwcu 2010 roku w setną rocznicą ostatniej antarktycznej ekspedycji Roberta Falcona Scotta. Wśród zachwycających eksponatów są prywatne listy podróżnika, dzienniki członków wyprawy i specjalna wystawa sztuki polarnej Sir Sidneya Nolana z lat 60. XX wieku.
Po wizycie w muzeum, zajrzyj do czarująco naukowego University Zoology Museum (Downing Street, tel. 44-1223-336650; museum.zoo.cam.ac.uk), które jest w posiadaniu trzech z oryginalnych zięb Darwina z Archipelagu Galapagos.
Artykuł pochodzi z kategorii: Podróże
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-













Wasze artykuły
Dziesięć męskich grzechów głównych
Wynotowałam sobie na kartce, to, czego nie lubię oglądać na polskiej ulicy w męskim wydaniu i przypadkiem wyszła mi okrągła liczba. więcej
Piękna i bestia
W pułapce własnych myśli