Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ślub 18 godzin przed śmiercią. Te zdjęcia obiegły cały świat

Heather Lindsay i David Mosher połączyła wielka miłość a rozdzieliła... śmierć.

Para pochodzi z Connecticut, a poznali się w maju 2015 roku. Już po kilku randkach byli przekonani, że są dla siebie stworzeni i chcą spędzić ze sobą resztę życia. David dość szybko, bo już w grudniu, postanowił oświadczyć się Heather. Kupił na tę okazję pierścionek zaręczynowy. Nim jednak doszło do zaręczyn jego ukochana dowiedziała się, że ma raka piersi. Choroba była w bardzo zaawansowanym stadium, a prognozy lekarzy nie napawały optymizmem.

Reklama

Wbrew rokowaniom David postanowił nie zmieniać swoich zamiarów i mimo wszystko poprosić Heather o rękę: - Chciałem, żeby wiedziała, że nie jest sama w walce z rakiem - powiedział David telewizji NBC. Para wybrała nawet datę ślubu - 30 grudnia 2017 roku.

Oboje wierzyli, że uda im się, wbrew wszystkiemu, pokonać chorobę. Tak się jednak nie stało. W krótkim czasie nowotwór rozprzestrzenił się po całym organizmie 31-latki, atakując m.in. mózg oraz płuca.

Oboje wiedzieli, że mają coraz mniej czasu. Jednak nie zrezygnowali ze swoich planów. Przyjaciele, rodzina, a nawet lekarze zareagowali wspaniale. Ich ślub odbył się 30 grudnia 2017 roku. Ponieważ Heather była zbyt słaba, by wstać z łóżka, ceremonię z udziałem najbliższych zorganizowano w szpitalu.

Niestety... słowa przysięgi małżeńskiej były ostatnimi, jakie wypowiedziała 31-letnia Heather Lindsay, gdyż 18 godzin po ceremonii kobieta odeszła.

Christina Lee, przyjaciółka Heather Lindsay, była świadkiem na ślubie i zrobiła młodej parze zdjęcia, które obiegły świat.

- Stojąc przed wszystkimi w kaplicy wahałam się czy wyciągnąć aparat. Jednak, gdy zobaczyłam moją przyjaciółkę naprawdę szczęśliwą, poczułam, że muszę uchwycić ten niezwykły momenty, tym bardziej iż wiedziałam, że są to ostatnie wspólne chwile. To, co wyraźnie widzicie na zdjęciu, to dwoje ludzi, których przeznaczeniem było połączyć się w jedno. Miłość uchwycona dla wszystkich. Mój prezent dla niej - tak na swoim profilu napisała Christina Lee, przyjaciółka Heather, autorka zdjęcia.


 - Ze wszystkich zdjęć, które wykonałam, te najbardziej rozdziera moje serce. Dave pragnął mieć szansę na życie z ukochaną, ale wiedział, że musi się pożegnać. Nie pragnął niczego więcej, jak tylko zabrać od niej ból. Wiedział też, że jedynym sposobem, by ten ból ukoić, jest śmierć. Płaczę, pisząc te słowa. Proszę, jeśli to czytasz, odmawiaj modlitwę za Dave'a Moshera - tak o kolejnym, niezwykłym zdjęciu pisze Christina Lee.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje