Przejdź na stronę główną Interia.pl

Magiczna Oksytania

Z jednej strony otoczona Morzem Śródziemnym, z drugiej wysokimi szczytami Pirenejów. W Oksytanii, niezwykłym regionie na południu Francji, znajdziemy zabytki z czasów cesarstwa rzymskiego, gotyckie i romańskie katedry, pamiątki po religijnym ruchu katarów i… modele rakiet kosmicznych.

Główny plac du Capitole w Tuluzie otaczają arkady z kawiarenkami, w których zawsze pełno młodych ludzi, bo co czwarty mieszkaniec spośród ponad 800-tysięcznej metropolii jest studentem. Znajduje się tu bowiem siedziba trzech uniwersytetów. To studenckie miasto nigdy nie śpi, oferując co tydzień inne atrakcje. 

Reklama

Zwiedzając starą część Tuluzy, nie można przegapić przepięknego gotyckiego kościoła Jakobinów. Tuż obok znajduje się wzniesiona w XIV wieku kaplica św. Antoniego, która ma piękne gotyckie freski. Jednak najbardziej zachwyca największa w Europie romańska bazylika Świętego Sernina, powstała ok. 1080 roku, potem rozbudowywana w kilku etapach (wpisana na listę UNESCO). Jej fasada swój ostateczny wygląd otrzymała dopiero w XX wieku. Wieczorami zabytki są podświetlone, podobnie jak mosty i brzegi Garonny, nad którą leży Tuluza. Niezwykle klimatyczne są bulwary oraz tereny wokół zbudowanego w XVII wieku Kanału Południowego (Canal du Midi, w 1996 roku objęty patronatem UNESCO). 

Tuluzę założyli Rzymianie w I wieku przed Chrystusem. W późniejszym okresie była m.in. stolicą Akwitanii oraz hrabstwa Tuluzy. Dziś jest stolicą Oksytanii. Od Morza Śródziemnego dzieli ją ok. 150 km. Nazywana jest Różowym Miastem od barwy starych kamienic zbudowanych z terakotowej cegły. Innym znanym kolorem jest też pastel. To niebieski barwnik pozyskiwany z rośliny o nazwie urzet barwierski, na którym przez wieki zbijano tu fortunę. W XIX wieku zaczęto uprawiać fiołki, skąd wzięło się określenie Miasto Fiołków. Ponad 600 producentów wysyłało pociągami do Europy setki tysięcy bukietów rocznie. Dziś nadal sprzedaje się tu perfumy i konfitury z fiołków. 

Współczesna Tuluza to centrum przemysłowe, gdzie są m.in. zakłady Airbusa, Narodowe Centrum Badań Kosmicznych (CNES), przedsiębiorstwa związane z lotnictwem oraz kosmonautyką. Wcześniej, w 1926 roku, to właśnie tutaj, w Towarzystwie Lotniczym Latécoère podjął pracę pilot Antoine de Saint-Exupéry, autor "Małego Księcia". Latał, przewożąc pocztę na trasie Tuluza-Casablanca-Dakar. Atrakcją jest interaktywne Cité de l’Espace poświęcone przestrzeni kosmicznej, gdzie można się poczuć niczym w przestworzach, zwiedzając rakiety kosmiczne i przymierzając strój kosmonauty. 

Godzinę drogi samochodem od Tuluzy, jadąc wzdłuż Kanału Południowego przez Langwedocję  (część Oksytanii), leży Carcassonne. W drodze, gdy wytęży się wzrok, na wzgórzach majaczą zamki zbudowane przez katarów. Do dziś ten chrześcijański ruch, uznawany za heretycki, owiany jest mnóstwem legend i przyciąga poszukiwaczy Świętego Graala (ponoć był w posiadaniu katarów). Katarzy wierzyli, że świat materialny został stworzony przez szatana toczącego walkę z Bogiem, stwórcą świata duchowego. Żyli skromnie, prowadząc działalność misyjną. 

Zamek w Carcassonne pochodzi z czasów średniowiecza i wyglądajak ilustracja z rycerskiej powieści. Twierdza opasana jest podwójnym pierścieniem murów obronnych z 53 wieżami. Całe miasto żyje z turystów, którzy szukają śladów po katarach. Na straganach można kupić drewniane miecze krzyżowców i kaptury inkwizytorów. W menu, nazwach ulic czy sklepów powtarzają się dwa nazwiska rycerzy, którzy związali swój los z tym regionem: Trencavel i Montfort. Podczas katarskiej krucjaty (20-letnia kampania wojskowa w latach 1209-1229, zainicjowana przez Kościół rzymskokatolicki w celu walki z herezją, której winni mieli być przede wszystkim katarzy z Langwedocji) Carcassonne było ich warownią. Zdobyte zostało w sierpniu 1209 roku przez krzyżowców dowodzonych przez okrutnego wodza Szymona z Montfort. Wymordowano wówczas większość mieszkańców, w tym wicehrabiego Trencavela. Francuzi wzmocnili fortyfikacje, a Carcassonne stało się ważną twierdzą graniczną między Francją i Aragonią, której nie udało się zdobyć nikomu. 

Z czasem fortyfikacje Carcassonne uległy zniszczeniu i w roku 1849 rząd francuski postanowił rozebrać twierdzę, ale decyzja ta spotkała się z dużym sprzeciwem społeczeństwa. Dzięki interwencji architekta i konserwatora sztuki Eugène’a Violett-le-Duca zaniechano tego. Możemy więc dziś podziwiać ten średniowieczny klejnot architektury. 

Carcassonne jest źródłem inspiracji. W romantyzmie zachwyciło wielu malarzy, a w naszych czasach wciąż służy jako plener do licznych kręconych tu filmów, m.in. "Goście, goście" (reż. Jean-Marie Poiré). Przyciąga też pisarzy opisujących legendę Świętego Graala, twórców gier planszowych i komputerowych. Chętni mogą wziąć udział w turniejach rycerskich, kto lubi dobrze zjeść, znajdzie się w gastronomicznym raju. W Carcassonne są dwie restauracje odznaczone gwiazdkami Michelina oraz wiele knajpek serwujących lokalne specjały - cassoulet (danie z fasoli i mięsa), gęsie wątróbki, ostrygi z Morza Śródziemnego. Podawane na stylizowanej na średniowieczną zastawie przeniosą nas w czasie.  

PANI 9/2017
MONIKA GŁUSKA-DURENKAMP

Zobacz także:

Tekst pochodzi z magazynu

Pani

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje