Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kochaj na zdrowie

​Gdy seks jest udany, poprawia nastrój, odporność, pracę serca. To dobrze, że Polki chcą się cieszyć nim coraz dłużej. Ale żeby tak było, powinnyśmy również zadbać o zdrowie intymne. Kiedy i na co zwrócić uwagę? Pytamy dr Monikę Łukasiewicz, ginekologa i seksuologa.

20 plus - O zdrowie i bezpieczeństwo najlepiej zadbać jeszcze przed rozpoczęciem współżycia.

Twój STYL: Młode Polki mają więcej partnerów niż kiedyś. Co więc powinnyśmy zrobić, by seks był bezpieczny?

Reklama

Monika Łukasiewicz: Badania dowodzą, że troszczymy się o to, bo coraz częściej namawiamy mężczyzn na stosowanie prezerwatywy podczas stosunku. To dobrze, chociaż nie chroni ona przed wszystkimi zagrożeniami. Zabezpiecza przed HIV, ale nie jest barierą dla wirusa HPV (brodawczaka ludzkiego) - zarażenie nim podnosi ryzyko rozwoju raka szyjki macicy. Prawdopodobieństwo infekcji wzrasta razem z liczbą partnerów (któryś może być nosicielem wirusa). A sama choroba przez długi czas nie daje objawów. Zmiany nowotworowe można wykryć tylko dzięki regularnej cytologii raz do roku. Jedynym sposobem, by uchronić się przed HPV, jest szczepionka. Niestety, NFZ jej nie refunduje, a koszt to 1000-1500 zł za 3 dawki (w niektórych gminach realizowany jest program bezpłatnych szczepień, warto sprawdzić). Choć najlepiej podawać ją między 12. a 15. rokiem życia, przed rozpoczęciem współżycia, to coraz częściej lekarze zalecają, by szczepić się bez względu na wiek, także po rozpoczęciu współżycia. Skuteczność jest wtedy o połowę mniejsza, ale to zawsze coś. Od kilku lat dostępne są też testy genetyczne na obecność HPV. Badanie wymazu z szyjki macicy pozwala nie tylko wykryć wirusa, ale też sprawdzić, czy jest rakotwórczy (test kosztuje od 140 do 350 zł, w zależności od badanej liczby typów HPV). 

Czy trzeba się przebadać, zanim rozpoczniemy współżycie z nowym partnerem? 

- To byłoby idealne rozwiązanie. Niestety, robi tak niewiele osób. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna powinni wykonać badania pod kątem kiły, rzeżączki, HCV (wirusowego zapalenia wątroby typu C) i HIV. Wystarczy poprosić o nie ginekologa lub internistę. Dane Państwowego Zakładu Higieny wskazują, że wzrasta liczba przypadków chorób wenerycznych (ok. 25 proc. rocznie). 

Coraz więcej kobiet, nawet w młodym wieku, skarży się na niskie libido. Czy może to być skutek stosowania antykoncepcji hormonalnej? 

- Nie mamy takiej pewności. Badania dają sprzeczne wyniki, a jeszcze co innego mówią nam, lekarzom, pacjentki. Wiadomo, że antykoncepcja hormonalna może osłabiać libido na trzy sposoby. Po pierwsze, niektóre pigułki obniżają poziom androgenów (męskich hormonów płciowych, które też mamy). Dzięki temu wpływają korzystnie na urodę, ale jednocześnie mogą osłabiać popęd. Z drugiej strony, gdy kobieta ładnie wygląda - lepiej się czuje i w związku z tym jej libido może wzrosnąć! Jednak to nie wszystko. Tabletki antykoncepcyjne zawierają też sztuczne hormony (gestageny), które obniżają nastrój i powodują suchość pochwy, a w efekcie mogą zmniejszać ochotę na seks. Jeśli kobieta ma takie dolegliwości, warto zmienić pigułkę na inną, ale nie wcześniej niż po trzech miesiącach stosowania, bo objawy mogą być przejściowe. Lekarz powinien też zapytać pacjentkę, jakie miała libido przed rozpoczęciem antykoncepcji. Bo może się okazać, że problemy trwają dłużej, a wtedy zmiana pigułki nie ma sensu. 

30 plus - Ciąża i poród mogą negatywnie wpływać na libido. Ważne, by w porę zareagować.

Wiele kobiet traci ochotę na seks po urodzeniu dziecka. Dlaczego tak się dzieje? 

- Z różnych przyczyn. Po pierwsze, w ciąży i po porodzie w organizmie rośnie ilość prolaktyny, hormonu, który odpowiada za produkcję pokarmu, ale jednocześnie obniża libido. Kobieta jest skoncentrowana na dziecku, przez pewien czas staje się głównie matką, a nie kochanką. Poza tym ciało nie wygląda idealnie, a poczucie atrakcyjności jest dla nas bardzo ważne. Dodatkowo seks po porodzie (zwłaszcza naturalnym) bywa bolesny. Śluzówka jest przesuszona, mało elastyczna, podatna na urazy. Jeśli współżycie okazuje się nieprzyjemne, a do tego kobieta nie odczuwa satysfakcji (prolaktyna utrudnia orgazm), seks może jej się źle kojarzyć i będzie go unikać. Wreszcie, młode matki są przewlekle zmęczone - przez cały dzień zajmują się dzieckiem, nie dosypiają w nocy. Ich libido może być osłabione nawet kilka lat! 

Co można zrobić? 

- Przede wszystkim porozmawiać z partnerem, by pomógł w opiece nad dzieckiem. Wtedy kobieta będzie miała czas, żeby zadbać o ciało, poćwiczyć. To pozwoli jej poczuć się lepiej, szybciej odzyskać ochotę na seks. Warto zadbać też, by pierwszy stosunek nie był bolesny. Moim pacjentkom polecam stosowanie nawilżającego żelu, przydaje się też mały masażer-wibrator, który rozluźnia napięte mięśnie. Niektóre kobiety, by ratować związek, kolejny raz zachodzą w ciążę. Ale to błędne koło, znowu unikają współżycia i okres abstynencji seksualnej dodatkowo się wydłuża. A im dłuższa przerwa, tym trudniej odzyskać normalne libido. Dlatego jeśli ochota na seks nie wraca po kilku miesiącach od porodu, warto wybrać się do seksuologa. 

40 plus - Z wiekiem łatwiej o intymne dolegliwości. To powód, by regularnie chodzić do lekarza.

Na tym etapie życia często usiłujemy pogodzić pracę i dom. Problemem wielu kobiet jest długotrwały stres. I brak ochoty na seks. 

- Zwłaszcza jeśli zaczynają przyjmować antydepresanty. Zażywa je coraz więcej Polek. Niestety, lekarze rzadko uprzedzają, że takie preparaty osłabiają libido i odczuwanie orgazmu. Zbyt rzadkie współżycie i brak podniecenia to najczęstsze przyczyny suchości pochwy, co może powodować ból podczas stosunku. Co trzecia Polka odczuwa w trakcie współżycia jakieś dolegliwości. Zgadzamy się na to albo unikamy zbliżeń z partnerem. A tak nie powinno być. Każdy ból to powód, by iść do lekarza, zwłaszcza jeśli problem utrzymuje się dłużej niż kilka tygodni. Zwykle pomaga np. zastosowanie żelu nawilżającego, ale czasem przyczyna okazuje się poważniejsza. Dolegliwości bywają skutkiem chorób układu rozrodczego, takich jak endometrioza (obecność błony śluzowej macicy poza macicą), torbiele jajników czy wulwodynia (ból w okolicy przedsionka pochwy). To specyficzne i trudne do leczenia dolegliwości, dlatego najlepiej zgłosić się do ginekologa seksuologa. 

Czy jeśli kobieta urodziła dzieci i nie planuje mieć ich więcej, powinna zmienić rodzaj antykoncepcji?

- Może, ale nie musi. Wewnątrzmaciczne wkładki (hormonalna lub miedziana) czy implanty chronią przed zajściem w ciążę nawet przez kilka lat. Nie trzeba pamiętać o tym, by codziennie o tej samej porze łykać pigułkę (dlatego taki rodzaj antykoncepcji coraz częściej poleca się także młodym kobietom, które dopiero rozpoczynają współżycie). Ale jeśli 40-latka zażywa tabletki i czuje się dobrze, nie musi z nich rezygnować. Może przyjmować je aż do menopauzy. Bywa, że pigułka dodatkowo poprawia samopoczucie w okresie przedmenopauzalnym. To dlatego, że zawiera estrogeny, których stężenie w organizmie powoli zaczyna maleć. Wybór metody antykoncepcji zależy od pacjentki, a nie jej wieku. Ważne, by ginekolog poinformował ją o wszystkich możliwościach, o ich wadach i zaletach. 

U niektórych kobiet menopauza przychodzi przedwcześnie. Dlaczego tak się dzieje? 

- Przed 40. rokiem życia przekwita 1 na 100 kobiet (więcej niż kiedyś). Najczęściej nie wiemy, z jakiego powodu. Naukowcy przypuszczają, że winne mogą być choroby autoimmunologiczne (jak toczeń, reumatoidalne zapalenie stawów, schorzenia tarczycy), a także infekcje wirusowe (ospa, świnka, różyczka) przebyte w dojrzałym wieku. Przedwczesna menopauza może być też dziedziczna (ryzyko zwiększa się, jeśli miała ją matka). Dobra wiadomość jest taka, że proces da się spowolnić, a nawet go odwrócić, stosując terapię hormonalną, jeżeli nie ma do tego przeciwwskazań. 

50 plus - Przekwitanie nie wyklucza udanego współżycia. Coraz więcej kobiet przekonuje się o tym.

Jak menopauza może wpłynąć na życie seksualne kobiety? 

- W organizmie gwałtownie spada poziom estrogenów odpowiedzialnych za grubość i nawilżenie śluzówki. Skutkiem może być suchość pochwy. W tym przypadku pomocne są intymne kremy z estrogenami, które odbudowują śluzówkę. Spadek poziomu hormonów powoduje także zmniejszenie ilości kolagenu, a w efekcie - osłabienie mięśni dna miednicy. Kobieta może przez to nie odczuwać satysfakcji podczas seksu, mieć problem z wysiłkowym nietrzymaniem moczu. Ale mięśnie dna miednicy da się wzmocnić. Wystarczy wykonywać specjalne ćwiczenia, w domu najlepiej przy użyciu tzw. kulek gejszy. Można również korzystać z zabiegów fizjoterapii ginekologicznej. Kobieta, która przechodzi menopauzę, często czuje się źle nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Ma zaburzenia snu, depresyjny nastrój, myśli, że jest nieatrakcyjna, traci ochotę na seks. Dolegliwości związane z przekwitaniem, jak uderzenia gorąca, najskuteczniej łagodzi hormonalna terapia zastępcza (HTZ). Warto ją stosować, jeśli tylko nie ma ku niej przeciwwskazań (takich jak podwyższone ryzyko nowotworów hormonozależnych i chorób układu krążenia). O tym, czy kuracja jest możliwa, decyduje zawsze lekarz. Gdy kobieta nie może lub nie chce stosować HTZ, są inne rozwiązania. Można oglądać z partnerem filmy erotyczne, zrobić zakupy w sexshopie. A jeśli to nie pomoże, warto iść do seksuologa. Ważne, by pamiętać, że menopauza to stan przejściowy. Dojrzała kobieta może mieć bardzo udane życie seksualne. 

60 plus - Seks w starszym wieku przestaje być tabu. To dobrze, bo służy zdrowiu.

Najnowsze badania seksualności Polek dowiodły, że seks ma największe znaczenie dla 60- i 70-latek. Co nam daje w tym wieku? 

- Mnóstwo korzyści! Mamy dowody, że regularny seks przedłuża życie i zapobiega wielu chorobom, m.in. nowotworom (u kobiet piersi, u mężczyzn prostaty), a także schorzeniom układu krążenia. Wzmacnia układ immunologiczny i chroni przed infekcjami. To ważne, bo z wiekiem tracimy odporność i jesteśmy bardziej narażone na powikłania nawet w przypadku niegroźnych przeziębień. Seks działa też przeciwdepresyjnie i łagodzi lęki, które dotykają wiele osób w starszym wieku. Aktywność seksualna dodaje energii i chęci do życia, poprawia sprawność fizyczną. Po 60. roku życia często mamy już jakieś schorzenia. Zarówno same choroby, jak i zażywane w związku z terapią leki (np. obniżające ciśnienie beta-blokery, przeciwbólowe opioidy) mogą wpływać negatywnie na życie seksualne. Warto otwarcie rozmawiać o tym z lekarzem. Pytać, jakie pozycje są bezpieczne, a których unikać. Ale nie należy rezygnować ze współżycia, np. z powodu przebytego zawału. Można mieć udane życie seksualne w każdym wieku, trzeba tylko dostosować je do swoich możliwości.

Twój STYL 3/2017
Rozmawiała MAŁGORZATA NAWROCKA-WUDARCZYK

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje