Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kawa z mlekiem kobiecym? To żart?!

​"Zapraszamy na kawę z kobiecym mlekiem" - taką wiadomość można było przeczytać kilka dni temu na fanpage’u warszawskiej kawiarni Żona Krawca. Post został udostępniony prawie tysiąc razy. Komentujący go internauci nie kryli oburzenia. Dziś okazało się, że był to element zręcznie przeprowadzonej kampanii Fundacji Bank Mleka Kobiecego.

"Wprowadzamy do menu prawdziwe superfood! Od środy, jako jedyni w Warszawie podajemy do kawy mleko kobiece. Jesień, plucha, zimno - zadbajmy o swoją odporność!" - tak reklamowano nową kontrowersyjną ofertę w warszawskiej kampanii.

Reklama

Komentujący zastanawiali się, czy handel kobiecym mlekiem jest legalny, straszyli kawiarnię wizytą sanepidu, wyrażali obawę, czy mleko na pewno będzie pasteryzowane.

Prezes Fundacji Bank Mleka Kobiecego, dr Aleksandra Wesołowska, od samego początku była zaangażowana w akcję, jednak udawała oburzoną. W wydanym przez siebie oficjalnym oświadczeniu zapewniała, że nie zostawi tej sprawy i czuje się zobowiązana do obecności w warszawskiej kawiarni w chwili, kiedy mleko zacznie być sprzedawane. Kawa z kobiecym mlekiem miała pojawić się w sprzedaży 8 listopada punktualnie o godzinie 11:00.

Właściciele miejsca przez kilka dni nie komentowali sprawy, nie można było się z nimi skontaktować również telefonicznie. Aż do dzisiaj. Na swoim profilu na Facebooku poinformowali użytkowników, że akcja była częścią kampanii przygotowanej we współpracy z fundacją. Opublikowali również spot, który kręcony był w kawiarni. Klientom zamawiającym kawę proponowano dodanie do niej mleka kobiecego. Goście nie kryli oburzenia. W końcowej części spotu występuje dr Aleksandra Wesołowska, która zapewnia: "Kawa z ludzkim mlekiem? Absolutnie! Bo mleko mamy, to więcej niż pokarm" i zachęca do podpisania petycji w sprawie stworzenia sieci banków mleka kobiecego w Polsce.

Celem banków jest pozyskiwanie mleka kobiecego i dostarczanie go potrzebującym dzieciom, których życie jest zagrożone i nie mogą być karmione przez matkę, np. z powodu przedwczesnego porodu. Dawczynie oddają pokarm nieodpłatnie, na zasadzie wolontariatu. Pierwsze banki zostały założone w Wiedniu w 1909 roku. Obecnie w całej Europie jest około 160 placówek zarejestrowanych banków.

Pomysłodawczynią Fundacji Bank Mleka Kobiecego jest Magdalena Podczarska, matka pięciorga dzieci. Po jednym z porodów miała nadmiar pokarmu, który chciała przekazać innym dzieciom. Szpitale i pozostałe placówki nie przyjmowały pokarmy, ze względu na brak możliwości przygotowania mleka tak, by było ono bezpieczne. Po tym doświadczeniu Magdalena Podczarska i jej przyjaciółka, dr Aleksandra Wesołowska, założyły fundację. 

Zobacz także:

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje