Przejdź na stronę główną Interia.pl

Świeżo zapieczone

Jednym z moich poświątecznych dylematów jest: co zrobić z daniami, które nie zostały zjedzone podczas uroczystych posiłków?

Mój mąż raz po raz znajduje w lodówce niedobitki: kawałek pieczonej szynki, indyka w ziołach, trochę zielonego groszku. Włosi mają świetną metodę - by nie marnować tych dóbr, robią z nich zapiekankę makaronową zwaną pasta al forno.

Ser w formie

Reklama

W tradycyjnym przepisie najważniejszy jest beszamel z dodatkiem sporej ilości sera. Do beszamelu można wrzucić sensowne kompozycje ze świątecznych pozostałości, np. mięso i groszek (ale już nie rybę!).

Makaron ugotowany na pół twardo miesza się z sosem, przekłada do żaroodpornego naczynia, posypuje porcją sera i wstawia do gorącego piekarnika. Ta wersja zapiekanki znana jest też w krajach anglosaskich jako mac and cheese.

Jeden z najstarszych angielskich przepisów, zapiekany z serem makaron, znajduje się w zbiorze The Forme of Cury (Reguły gotowania) z XIV wieku. Legenda głosi, że w USA zapiekanka stała się popularna dzięki Thomasowi Jeffersonowi, który w 1802 roku podał ją gościom podczas bankietu w Białym Domu. Prawda czy nie, Amerykanie tak polubili mac and cheese, że w lipcu świętują National Macaroni and Cheese Day.

Timballo z geparda

  Bardziej skomplikowane zapiekanki makaronowe nazywają się po włosku timballo. Określenie pochodzi prawdopodobnie od arabskiego At-tabl, okrągłego bębna, do dziś są bębny zwane timbale. Jaki jest związek między jedzeniem a instrumentem muzycznym? Otóż makaron zapiekany we francuskim cieście i w okrągłej formie przypomina bębenek. Jeden z najsłynniejszych opisów timballo pochodzi z książki Giuseppe Tomasiego di Lampedusy Gepard.

Na wystawnej kolacji u bohatera powieści, księcia Saliny, pojawia się właśnie to cudo: "Niezależnie jednak od dobrych manier widok spiętrzonych jak wieża Babel makaronów zasłużył na to, by wywołać szmer podziwu. Przyrumieniony na złoto wierzch, bijący z niego zapach cukru i cynamonu były tylko preludium tej oczekiwanej rozkoszy, której widok wyłaniał się z oparu wielu aromatów. I ukazały się kurze wątróbki, jajeczka na twardo, płaty szynki, kawałki kurczęcia i talarki trufli wtopione w gęstą, gorącą masę makaronu"...

W Emilii Romanii i w Toskanii takie timballo nazywa się pasticcio, ale smakuje i wygląda podobnie. Przepis na to danie powstał w średniowieczu, więc w sosie mięsnym nie powinno być pomidorów (nie znano ich wtedy w Europie). We Florencji do timballo dodawano mięso gołębi, grzyby, szynkę suszoną. W Romanii, zgodnie z opisem słynnego smakosza Pellegrina Artusiego, mięso cielęce, podroby z kurcząt, trufle. W autorskiej wersji wsypuję do białego mięsnego sosu mnóstwo przypraw, żeby był aromatyczny.

Makaron pod bakłażanem

"Już straciłam nadzieję, że zrobisz pasticcio di maccheroni", wzdycha moja córka Flavia mniej więcej co pół roku. Za każdym razem obiecuję, że zaraz zrobię, a potem się nie udaje. Bo to czasochłonne danie. Najpierw należy przygotować dobry sos mięsny, na co potrzeba co najmniej 2-3 godzin. Potem trzeba zrobić kruche ciasto z gałką muszkatołową i cynamonem. Następnie beszamel. Wreszcie ugotować makaron, połączyć z sosem mięsnym, przełożyć do ciasta, lekko polać beszamelem, przykryć resztą ciasta, upiec, odstawić na parę minut, delikatnie wyjąć z formy, pokroić, podawać i jeść. Uff!

Są jednak prostsze wersje timballa. Ciasto można zastąpić plastrami smażonego lub grillowanego bakłażana. Grube i soczyste, zazwyczaj kryją gniazdo tagliatelli z sosem pesto. Albo drobne rurki pennette rigate, które są pyszne z klasycznym sosem pomidorowym.

Do kategorii pasta al forno należą też lazanie, przekładańce z płatów ciasta makaronowego z różnymi rodzajami farszu. Najbardziej znane to lazanie z sosem bolońskim (mięsno-pomidorowym) i beszamelem. Ale na przykład w Neapolu do sosu pomidorowego dodaje się jeszcze smażone pulpeciki, jajka na twardo i mozzarellę. Albo zamiast beszamelu używa się świeżego sera ricotta. Jak Państwo widzą, trzymając się najważniejszych składników, można bez trudu stworzyć autorską wersję przepisu. Po świętach jak znalazł!

12/2016 Twój STYL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje