Przejdź na stronę główną Interia.pl

Prosty obiad na zimno

Moim zdaniem powiedzenie, że wszystkie kobiety zmieniają się w swoje matki, to frazes. "To jest właśnie nieszczęście kobiet" dodał jeszcze Oscar Wilde.

To, że jestem coraz bardziej podobna do mojej nieżyjącej matki nie jest moim nieszczęściem, wprost przeciwnie - bawi mnie to. Dziwne jednak, że ta, coraz większa, liczba podobieństw przejawia się w kuchni. Wszystkie dziwactwa kulinarne mojej matki, stały się moimi.

Reklama

Porcjuję jedzenie do malutkich miseczek, które chowam do lodówki. Piekę dwa kurczaki, kiedy potrzebuję jednego, po to, by móc skubać drugiego z lodówki. Do kapusty dodaję biały pieprz, nigdy czarny. Narzekam, kiedy ludzie nie używają osobnego noża do masła, ponieważ irytują mnie okruszki w maśle.

I, tak jak moja matka, denerwuję się, kiedy słyszę: "Nie rób sobie kłopotu, wystarczy coś zimnego na obiad". Ludzie, którzy nie gotują, zawsze zakładają, że zimne jedzenie samo osiąga stan jadalny. A tak naprawdę oznacza to jedynie, że musisz wcześniej je przygotować.

Ale o tej porze roku odkładam swoją irytację na bok, ponieważ dostrzegam sens w jedzeniu czegoś na zimno. A przygotowanie nie musi być pracochłonne.

Na szczęście mój nawyk dotyczący dwóch kurczaków oznacza, że zawsze mam zimne mięso na sałatkę. Ci, którzy nie chcą włączać piekarnika, mogą kupić kurczaka z rożna, który nie powinien być suchy.

Nawet jeśli sałatka to nic innego jak zaledwie parę składników, w większości zielonych, wymieszanych w misce, nie znaczy, że masz ją podać z przepraszającą miną.

Jestem gorącą zwolenniczką dwudaniowych posiłków w lecie, takich które można zjeść w kuchni, lub przy stoliku wystawionym na zewnątrz (jeśli jesteś szczęściarzem, który ma taką opcją), skubiąc sobie leniwie, rozmyślając na skomplikowanym światem.

Ze względu na to, że sałatce brakuje imponującej formy, musi nadrabiać treścią. Ta, którą prezentuję poniżej, zdecydowanie ją posiada - nieco cierpką, ale łagodną podstawę z młodych liści szpinaku.

Do guacamole nie dodaję cebuli, jak to się zwykle czyni, a cebulkę dymkę. Poza tym nie dodaję pomidorów. Chcę, żeby było czuć jedynie kolendrę, awokado i limonkę. To podejście świetnie się sprawdza w sałatce z kurczakiem (oraz z indykiem). Papryczki chilli są opcjonalne: niektórzy nie lubią zbyt dużej ostrości. Ale nie wahaj się w kwestii kolendry - potrzebujesz tej świeżej, ale zdecydowanej cierpkości.

Jeśli chcesz mieć bardziej sycące danie, proponuję kupić dwa chlebki pita, przekroić je wzdłuż tak, żeby otrzymać cztery, cienkie owalne kromki. Podpiecz je w piekarniku przez około pięć minut. Po ostudzeniu, połam je na spore kawałki i wymieszaj z sałatką. Czasami, by dodać chrupkości, dorzucam jeszcze jasnozielone liście z samego środka sałaty rzymskiej.

Na deser potrzebujesz czegoś równie prostego. Również tutaj trzymam się matczynych zwyczajów. Korzystam ze starego przepisu mojej babci na coś, co ona nazywała kremem Barbados. To nic innego jak grecki lub inny pełnotłusty jogurt i kremówka wymieszane w misce, i posypane grubo brązowym cukrem, jasnym lub ciemnym , jak wolisz. Myślę, że cukier, którego używała pochodził z Barbados, stąd nazwa.

W każdym razie jest to gwiazda wśród deserów na zimno. Zawijasz miskę w folię spożywczą i wstawiasz do lodówki na 12 do 24 godzin tak, by cukier zmienił się w ciemnobrązowy syrop, wolno przesiąkający przez jogurt i kremówkę. Krem smakuje jak lekka, nie chrupiąca wersja creme brulee i myślę, że lubię go bardziej niż tego wymyślnego kuzyna.

Kiedy jesteś gotowa na zjedzenie deseru, zabierz miskę z kremem na stół w towarzystwie innej miski, wypełnionej jagodami. A potem siądź i poczuj ciche zadowolenie z samej siebie: zrobiłaś idealny letni obiad, nie męcząc się ani odrobinę.

Już na kolejnej stronie proste przepisy na pyszne dania!

Dowiedz się więcej na temat: Nigella Lawson

Reklama

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje