Przejdź na stronę główną Interia.pl

Podarunek dla wiosny

Wiosna zbliża się wielkimi krokami, a wiele osób czeka na nią z utęsknieniem. Ja natomiast jestem jedną z tych osób, która lubi aurę ogólnie uważaną za brzydką, ponieważ uwielbiam zimowe jedzenie i nie cierpię letnich ubrań.

Ale nawet ja czuję podekscytowanie na myśl o zmianie pory roku. Zima już nadużywa naszej gościnności, jakkolwiek lubię zupy, gulasze i inne ciężkie potrawy, które są z nią związane.

Reklama

Wiosną jest wystarczająco chłodno, by gotowanie było przyjemne, lecz też wystarczająco słonecznie na pogodniejszym niebie by serwować dania, które nie tylko rozgrzewają, koją i dają poczucie komfortu. Mogą nęcić.

Według mnie na pierwszy posiłek wiosenny należy podać jagnięcinę. To naturalna kolej rzeczy.

Ponieważ nie jestem dobra w porcjowaniu/krojeniu mięsa i wierzę, że lepiej się wcześniej przygotować niż potem męczyć przy stole, przyrządzam pieczeń jagnięcą rozkrajając wcześniej udziec. Prawdę powiedziawszy robię coś jeszcze łatwiejszego - kupuję udziec rozkrojony przez rzeźnika.

Jeśli nie masz rzeźnika, który zrobi to za ciebie, weź duży nóż, połóż udziec przed sobą i wytnij kość. Potem przetnij mięso w poziomie, ale nie do końca - nie chcesz dużych plastrów, tylko płat mięsa, który możesz otworzyć jak książkę.

Kiedy położysz go przed sobą, kształt mięsa powinien przypominać motyla. W ten sposób przygotowane mięso szybciej się piecze i łatwiej się kroi.

Mięso zawsze jest bardziej miękkie, jeśli piecze się je z kością, więc jeśli ją usuniesz, musisz zamarynować jagnięcinę. Dzięki temu, nie tylko otrzymasz soczystą miękkość, ale i cudowny smak i zapach przypraw.

Podstawą każdej marynaty jest płynny tłuszcz (do nawilżenia) oraz kwas (do rozluźnienia włókien mięsa). W tym przypadku używam oliwy z oliwek - nie ma potrzeby kupowania droższej oliwy extra virgin - oraz soku z cytryny.

Ziarenka pieprzu i kolendry zapewniają aromatyczne ciepło, czosnek dodaje głębi, a rozmaryn dodaje przyjaznego jagnięcinie żywicznego posmaku. Oczywiście możesz dobierać przyprawy według własnego uznania.

Idealnym dodatkiem jest solidna, ale nie ciężka potrawka z bakłażana i ciecierzycy. To taki rodzaj dania, które smakuje równie dobrze na zimno i na ciepło (ja lubię odczekać chwilę, zanim ją podam, by nie jeść jej na gorąco), więc resztki są mile widziane.

Bardzo często to gotuje - w tym momencie to jeden z moich ulubionych przepisów. Często potrawkę podaję jako część stołu sałatkowego lub posypuję ją ostrym serem feta.

Kolendra nawiązuje do smaku jagnięciny, ale ten piżmowy element jest zintensyfikowany nie tylko kminkiem, ale i cudowną, wędzoną papryką. Jeśli chcesz zastąpić wino wodą, proszę bardzo, ale dobrym pomysłem będzie dodanie soku z cytryny.

Węglowodany z ciecierzycy oznaczają, że możesz zapomnieć o gotowaniu ziemniaków do tego posiłku.

Jako prosta, ale wyjątkowa kolacja, to danie nie potrzebuje już nic więcej, ale jeśli chciałabyś podać jeszcze deser, by podnieść poprzeczkę, proponowałabym coś totalnie bezproblemowego jak lekkie deserki z jogurtu greckiego polanego miodem, podane w kieliszkach do wina.

Kiedy miód już wsiąknie w jogurt po około 10 minutach, na suchej patelni upraż płatki migdałowe. Pozwól im ostygnąć przed posypaniem nimi jogurtowych deserów. Gotowe.

Reklama

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje