Przejdź na stronę główną Interia.pl

Letnie ukojenie podane z winem

Posiłek proponowany przez Nigellę to takie lato na talerzu - równie kojące, co słoneczne.

Gdyby ktoś miał określić cechy "kojącego jedzenia" (comfort food), prawdopodobnie wymieniłby dużą zawartość węglowodanów, swojskość, brak elegancji i coś znanego z dzieciństwa. Według mnie istnieje jeden wyjątek - risotto. Uważam, że risotto to najbardziej wysublimowane kojące jedzenie, mimo że nie jadałam go w dzieciństwie. I zdecydowanie jest eleganckie.

Reklama

Nawet jeśli jedzenie, które nas koi i rozgrzewa kojarzy ci się z zimą, mogę cię zapewnić, że risotto świetnie się nadaje na letni obiad lub kolację. Zgoda, mieszanie zawartości gorącego rondla przez 20 minut może być męczące w upale, ale nagroda jest satysfakcjonująca. I jeśli będziesz popijać schłodzone białe wino podczas gotowania (w końcu musisz otworzyć butelkę do gotowania), tym łatwiej przetrwasz.

Liguryjskie risotto nie jest daniem, które mogłabyś spotkać w Ligurii, pięknej, zielonej krainie na północnozachodnim wybrzeżu Włoch. Ale tak je nazywam, ponieważ składniki mojego przepisu właściwie pokrywają się ze składnikami cudownego sosu z Ligurii - pesto.

Żeby zrobić pesto trzeba utrzeć na miazgę w kolorze zieleni stołu bilardowego czosnek, bazylię, ser pecorino i orzeszki piniowe. W tym przepisie czosnek i oliwa wraz z pokrojoną cebulą są bazą do ryżu, do której dodajesz białe wino i bulion, a później pecorino. Jasne, serowe i kremowe risotto jest następnie przyozdobione prażonymi orzeszkami piniowymi i listkami świeżej bazylii. To niesamowicie kojące danie, ale lekkie jako danie główne dla dwojga lub przystawka dla czworga.

Jeśli nie dostaniesz pecorino, nie przejmuj się - parmezan (świeżo starty, ten starty pakowany za bardzo przypomina wióry) świetnie się nada. Ponieważ pecorino jest nieco ostrzejszy w smaku, dodaj startą skórkę z połowy cytryny tuż przed dodaniem białego wina, jeśli zdecydujesz się na parmezan.

Nie musisz podawać żadnych dodatków, ale czasem dobrze jest rozciągnąć posiłek, by przedłużyć przyjemność przy stole. Wtedy warto zrobić chrupiącą zieloną sałatę z kwaśnym dressingiem. Lubię również szpinak podawany na włoski sposób: podduszony, a potem wystudzony, przed podaniem doprawiony solą, pieprzem, oliwą i sokiem z cytryny.

Możesz wzbogacić główne danie jak tylko chcesz, ponieważ proponowany deser jest zdecydowanie lekki. Tak jak w przypadku risotto, tak i w tym przepisie kombinuję z włoskimi składnikami i tradycją. Zwyczajowo we Włoszech schłodzone brzoskwinie podaje się w czerwonym winie (do którego często dodaje się trochę cukru). Uwielbiam je w takiej wersji, ale wolę te namoczone w winie muscat, choćby z tego względu, że dzięki niemu brzoskwinie nie tracą swojej złotej barwy. Lubię również miodową piżmowość wina deserowego w połączeniu z owocami - to po prostu nektar.

Włosi podaliby brzoskwinie same, ale my nie musimy być tak surowi. Można polać owoce gęstą , nie ubitą śmietaną lub dodać gałkę dobrych lodów waniliowych. Niezłym pomysłem są również zwykłe ciasteczka do moczenia w powstałym sosie, ale muszę się przyznać, że mam zwyczaj wypijać ten sos prosto z miseczki po zjedzeniu owoców (kiedy nikt nie patrzy).

Jeśli nie chcesz kupować wina deserowego specjalnie do tego dania, możesz użyć białego, które było do risotta, dodaje dwie łyżki drobnego cukru przed dorzuceniem brzoskwini.

Błagam, spróbujcie tego deseru (jakkolwiek go przygotujecie) - niewiele jest prostszych i pyszniejszych słodyczy niż ta. Zresztą cały posiłek to takie lato na talerzu - równie kojące, co słoneczne.

Przepisy na te pyszne dania już na kolejnej stronie

Dowiedz się więcej na temat: Nigella Lawson | kuchnia | risotto | przepisy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje