Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ku czci młodego groszku

Z zasady jestem punktualna. Pamiętam o urodzinach i innych ważnych wydarzeniach z kalendarza. Ale muszę się przyznać do pewnego spóźnienia.

Risi e bisi (ryż i groszek), weneckie risotto, jest tradycyjnie podawane 25 kwietnia, w dniu św. Marka (znanego również jako Dzień Doży), by uczcić przybycie młodego groszku na targ Rialto. Mam wytłumaczenie, dlaczego informuję o tym sezonowym - i bardzo łatwym w przygotowaniu - daniu jakiś czas po tym wydarzeniu: młody groszek jest dostępny w Wenecji pod koniec kwietnia, ale w Nowym Jorku (gdzie ukazuje się ten felieton - przyp. tłum.) można go dostać dopiero na początku czerwca. Więc prezentowanie przepisu dużo wcześniej byłoby niesprawiedliwie kuszące.

Reklama

Muszę być całkiem szczera - nie trzeba świeżego groszku, by przygotować to danie. Oczywiście taki jest sens tego przepisu, ale fakt faktem świeży groszek jest dobry tylko jeśli jest niedawno zebrany. Kiedy poleży parę dni w sklepie, ta intensywna, soczysta słodycz zmienia się w nieprzyjemną skrobię i cały efekt stracony.

Często używam mrożonego groszku do tego przepisu. A ponieważ zawsze mam paczkę groszku w zamrażarce, tak samo jak paczkę ryżu na risotto, risi e bisi jest idealną potrawą na zawołanie. Jeśli używasz świeżego groszku, musisz ugotować strączki, by nieco zmiękły przed zmieleniem ich i zrobieniem słodkiego, zielonego puree do zagęszczenia i doprawienia ryżu. Jeśli używasz mrożonego, po prostu gotujesz szklankę groszku i a potem miksujesz go w malakserze i dodajesz to bulionu, w którym gotujesz ryż.

Bezkompromisowy wenecjanin mógłby być skonsternowany zmianą tej potrawy stosując powyższe metody, ale mnie to nie obchodzi. Właściwie jestem nieprzyzwoicie szczęśliwa, że mogę przygotować szybką kolację bez zakupów i długich przygotowań.

W tradycyjnym risotto musisz dodawać bulion powoli do ryżu, mieszając powoli aż płyn zostanie wchłonięty, chochelka po chochelce. W tym przypadku, aby otrzymać wymaganą konsystencję, wlewasz cały bulion za jednym razem, przykrywasz pokrywką i gotujesz na małym gazie przez kwadrans. Nie potrzebujesz umiejętności ani cierpliwości, za co, na koniec długiego dnia, jestem wdzięczna.

By było jeszcze łatwiej, kiedy jestem zbyt zmęczona nawet na obranie cebuli, wyjmuję z lodówki trzy lub cztery dymki, kroję je niechlujnie i używam.

Trudno powiedzieć, czy to jest bardziej gęsta zupa czy płynne risotto, ale tak czy siak jest na tyle sycące, że nie potrzebujesz deseru. Ja bez problemu mogę pochłonąć miskę lub dwie i nie potrzebuję nic więcej. Mimo to, dobrze coś mieć w zanadrzu, jeśli masz towarzystwo, a weneckie ciasto marchewkowe trafia w samo sedno.

Ta wersja ciasta, które zwykle uważa się za amerykańska specjalność znacznie się różni od normalnie spotykanego. Nie ma polewy na wierzchu tego dość niskiego ciasta, choć możesz podać mascarpone jako dodatek. Przed pieczeniem posypujesz wierzch ciasta orzeszkami piniowymi, potem oprószasz je tylko cukrem pudrem.

Tak jak w przypadku risi e bisi, jest niezwykle proste w przygotowaniu. Ciasto tych rozmiarów to więcej niż potrzebujesz na deser dla czterech osób, które zjadły zupę-risotto, ale nigdy, przenigdy resztki nie stanowiły problemu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje