Nie wyrzucaj jedzenia!
Jak oszacowała Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, na całym świecie, zatrważająca ilość 1/3 żywności - około 1,3 miliarda ton każdego roku - jest wyrzucana.
To skromna inicjatywa, ale ważna w obliczu globalnej walki z wyrzucanym jedzeniem. Jak oszacowała Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (F.A.O.)na całym świecie, zatrważająca ilość 1/3 żywności - około 1,3 miliarda ton każdego roku - jest wyrzucana.
Ekolodzy prowadzili głośne kampanie przeciwko marnowaniu wody i energii, ale niewiele uwagi poświęca się trwonieniu jedzenia - produktu, w produkcji którego zużywa się sporo jednego i drugiego.
Z badań przeprowadzonych przez Szwedzki Instytut Żywności i Biotechnologii wynika, że w Europie i Ameryce Północnej rocznie na osobę przypada 280 do 300 kg zmarnowanego jedzenia. To ponad dwa razy więcej niż w krajach rozwijających się w Afryce czy południowej Azji.
Konsumenci w krajach rozwiniętych dostarczają około 1/3 jedzeniowych odpadów, wyrzucając żywność, która wciąż nadaje się do zjedzenia. W raporcie agencji Organizacji Narodów Zjednoczonych czytamy, że problemem jest podejście w uprzemysłowionych krajach, że “wyrzucenie jest tańsze niż zużycie".
W krajach rozwijających się problemy są nieco inne. Z powodu niewystarczającej technologii, więcej jedzenia jest marnowanego nim ono dotrze do konsumenta - w czasie kiedy żywność jest hodowana, przetwarzana czy dystrybuowana. Na przykład ze względu na brak chłodni mleko psuje się nim trafi na rynek. Według raportu F.A.O w Tadżykistanie nie przetwarza się tyle ryżu, ile jest hodowane, ponieważ nie ma wystarczająco dużo młockarni i suszarni.
W czasach, kiedy ceny tak podstawowych produktów jak kukurydza wciąż rosną, uporanie się z problemem marnowanego jedzenia stało się naprawdę ważne. Oprócz wspierania inicjatyw mających na celu przetwarzanie jedzenia i odpadów żywnościowych w biogaz, niektórzy restauratorzy podjęli wysiłki, by zwalczyć problem w sposób bardziej bezpośredni.
W Wielkiej Brytanii, stowarzyszenie Sustainable Restaurant Association z siedzibą w Londynie, zeszłej jesieni rozpoczęło kampanię mającą na celu zmniejszenie ilości odpadów żywnościowych. Organizacja wysyła do każdej zrzeszonej restauracji 250 torebek na niezjedzone dania, by klienci mogli je zabrać do domu. Niektóre knajpki umieszczają w swoich witrynach naklejki, by zwrócić uwagę klientów na tę kampanię.
Oczywiście trzeba jakoś wyważyć kompromis między większą ilością opakowań i mniejszą odpadków, ale Tom Tanner, reprezentant S.R.A. tłumaczy, że torebki są przygotowane z materiału z recyklingu i są biodegradowalne.
S.R.A. zachęca również restauracje, by zmniejszyły ilość marnowanego jedzenia w kuchni, po tym jak niedawno po sprawdzeniu 10 londyńskich knajp okazało się, że marnuje się około pół kg jedzenia na każdy posiłek dla klienta.
Tanner twierdzi, że chociaż te restauracje już starały się rozsądnie zarządzać ilością jedzenia, wiele z nich nie było świadomych rozmiaru problemu. Około 65 proc. wyrzucanego jedzenia pochodziło z takich praktyk kuchennych jak wyrzucanie wszelkich obierek z warzyw.
Ale klienci są odpowiedzialni za ok. 30 proc. odpadków. Niektórzy wstydzili się poprosić o zapakowanie tego, czego nie zjedli, częściowo z powodu "wrodzonego brytyjskiego chłodu" - jak to ujął Tanner. S.R.A. ma nadzieję rozszerzyć swoją kampanie na restauracje poza Londynem. “Te czasy, kiedy się wchodziło do restauracji, płaciło za jedzenie i mówiło: jeśli reszta wyląduje w koszu, to trudno - już się skończyły, ludzie nie czują się z tym dobrze" - dodał Tanner.
Są też inne sposoby na zmniejszenie problem odpadów. Dave Krick, właściciel dwóch pubów w Boise, w stanie Idaho, opowiada, że do swoich restauracji kupuje całe tusze wołowe. To zmusza kucharzy do zużycia różnych części mięsa i kreatywności w wykorzystaniu nowych pomysłów, np. do wywarów lub zup.
Krick, orędownik korzystania z lokalnych składników, dodaje że lubi używać takie warzywa jak buraki, ponieważ "można zużyć całe warzywo. Liście buraków są tak samo cenne jak same warzywa". Jak dodał, zmniejszenie ilości odpadków żywnościowych "to temat, który ma ogromny potencjał".
Zwolennicy zmniejszania ilości odpadków uważają, że rządy państw mogłyby robić więcej, by wesprzeć tę walkę. W krajach rozwijających poprawa stanu dróg pomogłaby w szybszym transporcie żywności, zanim się zepsuje - sugeruje raport F.A.O.
Być może już wkrótce europejskie rządy bardziej się zaangażują w ten problem. W Strasbourgu Parlament Europejski ma omawiać jak do 2025 roku zmniejszyć ilość odpadków żywnościowych o połowę, przy pomocy kampanii społecznych i innych działań. Padła propozycja, by rok 2013 był "Europejskim Rokiem Walki z Marnowaniem Żywności".
Krick w Idaho pracuje nad innym planem: chce zmniejszyć porcje, by konsumenci mniej wyrzucali. Robi to stopniowo, między innymi z sałatkami i bułkami do hamburgerów. Zredukowanie porcji pozwala mu zmniejszyć ceny, a jeśli klienci dalej są głodni, mogą kupić coś jeszcze.
Ale są granice. Niektóre pozycje z menu nie mogą być zmienione bez sprzeciwu. Krick twierdzi, że ilość frytek w zestawie z rybą musi zostać nienaruszona. "Z jakiegoś powodu, ludzie lubią dostać wielki talerz frytek, więc wolę z tym nie igrać" - podsumowuje.
Kate Galbraith
tłum. MT
Artykuł pochodzi z kategorii: Mistrzyni kuchni
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-
-
ostatnio nachodzi mnie refleksja, czy nie warto by bylo... więcej














Wasze komentarze (37)