Stąd do wolności
6. Rządzi tobą ambicja, wstyd albo duma
Dlaczego ważne są akurat te emocje? Bo prowadzą do racjonalizacji błędnych decyzji inwestycyjnych. Załóżmy, że potrzebujemy gotówki. Żeby ją uzyskać, musimy sprzedać posiadane akcje. Mamy akcje firmy X, która przyniosła nam zysk, i akcje firmy Y, na których straciliśmy. Prawdopodobnie sprzedamy akcje firmy X, by poczuć dumę, że tak trafnie ulokowaliśmy oszczędności. Nie sprzedamy natomiast akcji Y, by uniknąć poczucia wstydu, że daliśmy się uwieść wynikom miernego przedsiębiorstwa.
Duma i wstyd nie pozwalają nam się wycofać z błędnych decyzji. W tym procesie ważne jest też to, że chcemy odpowiednio się zaprezentować, dobrze wypaść w oczach innych. Chcemy, żeby uważali nas za ludzi sprawnych, konsekwentnych, nieomylnych. To wyznaczniki sukcesu. Zbytnie przywiązanie do własnego wizerunku bywa powodem niejednej klęski inwestycyjnej.7. Nie stać cię na dodatkowe koszty
Wcale nie chodzi tu o pieniądze. Prowadzenie własnej firmy czy inwestowanie wymaga przede wszystkim dyspozycyjności – często niemal 24 godziny na dobę. Nie jest to prawda popularna. Kiedy marzymy o życiu w dobrobycie, często widzimy tylko jego przyjemne strony: lunch w dobrych restauracjach, służbowe podróże. Praca nad finansową niezależnością może wymagać dodatkowego zaangażowania: poświęcania weekendów, wieczorów, chwil spędzanych z rodziną. Czy jesteś na to gotowa? Prawdopodobnie nie. W każdym razie tak długo, jak otwarcie sama ze sobą o tym nie porozmawiasz.
Dobrze robi ćwiczenie z wyobraźnią. Powiedzmy, że dajesz sobie trzy lata na wybudowanie domu. Przez ten czas oszczędzasz każdą zarobioną złotówkę. By nie wydawać na czynsz, wprowadzasz się do mamy. Trzy lata przedłużają się do pięciu, są problemy z ekipą, pozwoleniami, pieniędzmi. Ale w końcu masz ten wymarzony dom. Bajka? Sama sobie odpowiedz. Dopiero kiedy realnie spojrzysz na sytuację - działaj.
8. Jesteś podatna na materialne pokusy
Nie sposób lekceważyć potrzeby posiadania. Koleżanka z pracy ma co tydzień świetny ciuch, ty od trzech lat donaszasz ten sam płaszcz. Sąsiad kupił nowy samochód, twój ma sto tysięcy kilometrów przebiegu. Też chciałabyś kupić coś nowego, pojechać na wakacje. Nie bierzesz jednak pod uwagę, że koleżanka jest samotna, gdy ty masz dzieci i rodzinę, że sąsiad wziął kredyt i teraz przez najbliższe kilka lat będzie go spłacał, a ty nie masz takich obciążeń.
Chcesz ich naśladować, więc gdy tylko pojawi się dodatkowa gotówka, biegniesz do sklepu. Przez chwilę czujesz się bogata. Ale tylko przez chwilę.Potrzeba posiadania skutecznie odciąga Cię od długofalowego inwestowania. Bo inwestując, musiałabyś sobie tych przyjemności odmówić.
9. Cierpisz na efekt jo-jo
Z pewnością to znasz. Odchudzasz się, trzymasz dietę, efekt: nareszcie widać talię. Nie mija miesiąc i zauważasz, że wróciłaś do poprzedniej wagi. Efekt jo-jo występuje nie tylko w odchudzaniu, ale także... w motywacji. Jak to działa? „Bierzesz udział w szkoleniu, poznajesz nowe techniki i inspirujących ludzi. Czujesz, jakby ktoś przypiął ci skrzydła. Podejmujesz decyzję o tym, że zainwestujesz w nieruchomości. Gromadzisz dane, szukasz w internecie mieszkań.
Ale już po tygodniu... nie masz czasu, wracasz do starego trybu życia” – pisze Zbigniew Ryżak, autor książki "Efekt jo-jo w motywacji". Dlaczego tak się dzieje? Prawdopodobnie nie odpowiada ci forma inwestowania, jakiej nauczyłaś się na ostatnim kursie. Nie rób nic na siłę, przecież stabilność finansową można osiągnąć na wiele sposobów. Wierzyć w magię procenta składanego i oszczędzać co miesiąc niewielką sumę, inwestować w akcje, założyć własny biznes.Nie każdy sposób będzie zgodny z twoją osobowością i temperamentem. Na przykład: chcesz czerpać dodatkowy dochód z wynajmowania kawalerki. Ale jednocześnie musisz dbać o remonty, ściąganie czynszu. Bywa, że mieszkanie stoi puste i nie zarabiasz nic. Po roku czujesz się wykończona. Może lepszym rozwiązaniem dla ciebie będzie założenie własnego biznesu? Na przykład sklepu z zabawkami, bo już od dawna o czymś takim myślałaś, ale brakowało ci odwagi. To może być twórcze, a jednocześnie dochodowe zajęcie.
Gdy więc czujesz, że utknęłaś w martwym punkcie, odetchnij spokojnie, przypomnij sobie swój cel i poszukaj najlepszego dla siebie sposobu, który pozwoli ci do niego dążyć.
Małgorzata Kwiek
Artykuł pochodzi z kategorii: Szczebel po szczeblu
-
Wasze komentarze
Polecamy
-
Dziś w portalu:
-
Reklama
Wasze komentarze (53)
-
21.03.2010 (14:13)Zlikwidować partie polityczne. Wtedy wszyscy będą mieć jednakowy start i nikt nikogo łupić nie będzie.
-
21.03.2010 (08:41)to już nie jesteście wszyscy chrystusami??:)) taka solidarność
stą do Ameryki takis tyli czysośc świr ci to z ałatwi zobaczysz tor i jego pierwiastek?
mozna o tym po co ci pieniadze jestes zaj bogaty-masz jaja:) a TTY??? CZY TYLKO MASZ KASĘ -
-
23.02.2010 (03:48)Ludzie, jestescie strasznie biedni. Pieniadze sa potrzebne ale biznes zniewala, robi robota. Czym lepiej idzie, tym zostawia mniej czasu. Czlowiek uzaleznia sie od okolicznosci, innych ludzi i staje sie trybem w bezsensownej maszynie. Przeklinam dzien w ktorym stracilem wolnosc a zyskalem pieniadze.
-
23.02.2010 (01:28)Miro ma racje. Nie może być kilka miliardów bogaczy a w Polsce 40 milionów milionerów. Rodzisz sie w hierarchii i większość w nie j zostaje.
-
22.02.2010 (23:10)Pieniadze uspokajaja,czlowiek czuje sie duzo pewniej,tak mowi moj maz.To prawda.Ja nie musze sie o nic martwic,wszystko moge sobie kupic za gotowke:samochod,telewitor,czy nawet dom,jak chce jeszcze jeden,to piekne ucucie miec pieniadze.





















Wasze artykuły
Dziesięć męskich grzechów głównych
Wynotowałam sobie na kartce, to, czego nie lubię oglądać na polskiej ulicy w męskim wydaniu i przypadkiem wyszła mi okrągła liczba. więcej
Piękna i bestia
W pułapce własnych myśli