Przejdź na stronę główną Interia.pl

Zadrwiła z brata?

Konflikt przyrodniego rodzeństwa wchodzi w nową fazę. Teraz to Natalia wytyka bratu jego wady. Tyle, że robi to w zakamuflowany sposób.

Dawno już żadna piosenka Natalii Kukulskiej nie wzbudzała takiego zainteresowania jak utwór o przewrotnym tytule "Miau". Gdy artystka wykonała nową piosenkę w "Pytaniu na śniadanie", a potem udostępniła ją do sieci, fani natychmiast zauważyli, że osoba, o której śpiewa, bardzo przypomina z charakteru jej przyrodniego brata Piotra Kukulskiego (26). "W czepku urodzony, wokół siebie robi szum. W samozachwyt uzbrojony, zdradza go zbyt pewny chód. Na życia szachownicy wszystkie ruchy pionków zna, z nikim się nie liczy, z życia czerpie aż do dna".

Reklama

Sławne rodzeństwo drze koty

Młodszy brat piosenkarki, syn Jarosława Kukulskiego (†66) i jego drugiej żony Moniki Borys, bez większego powodzenia próbował zaistnieć w show-biznesie jako raper o pseudonimie Pikej. Po śmierci ojca w 2010 r. zaczął ostentacyjnie obnosić się z odziedziczonym majątkiem. Wpuszczał media do swojego apartamentu, pokazywał luksusowe samochody. Liczył, że Natalia pomoże mu w karierze. Ale srodze się przeliczył. Siostra nie zaprosiła go do udziału w koncercie poświęconym Jarosławowi Kukulskiemu i Annie Jantar w Opolu "Życia mała garść" . Wtedy między rodzeństwem wybuchł otwarty konflikt.

Piotr zarzucił publicznie Natalii, że jest złym człowiekiem. Ona z kolei tłumaczyła, że nie była organizatorem koncertu. Brat zawiódł ją bardzo. Ale była powściągliwa w jego krytyce. - Nie dam się sprowokować pomówieniom i wejść w bazarową dyskusję. Musiałabym powiedzieć zbyt dużo - odpowiadała dziennikarzom, pytającym o nieporozumienia z bratem. Wygląda jednak na to, że teraz w tekście piosenki "Miau" Natalia ujawnia, co tak naprawdę myśli o Piotrze. Porównała go do kota, który zwykle spadał na 4 łapy, ale w końcu się przeliczył i spadł na samo dno. Przynajmniej wielu jej słuchaczy, tak właśnie zinterpretowało przesłanie jej utworu.

- Piosenka "Miau" jest na 100 proc. o jej przyrodnim bracie Piotrze. Taka aluzja do jego życia - napisał w komentarzu pod utworem jeden z fanów Natalii. Inny z internautów skrytykował wokalistkę: - Jak możesz układać piosenki o swoim bracie? Piosenka "Miau" jest niesmaczna i krzywdząca. Słowa drugiej zwrotki piosenki Natalii są rzeczywiście dość makabryczne. Jest w nich mowa o nieudanym skoku na cztery łapy, który kończy się złamaniem karku.

To jej ostrzeżenie dla brata? Ci, którzy znają dobrze Natalię, nie wierzą jednak, by życzyła bratu źle. - Jeśli nawet piosenka jest pod pewnymi względami inspirowana postacią Piotra, to trzeba ją odczytać jako ostrzeżenie, by się opamiętał i nie zmarnował swego życia - twierdzi osoba z kręgu znajomych piosenkarki. Sama gwiazda, promująca teraz swoją nową płytę "Ósmy plan", przyznała, że z kilku tekstów, które napisała, jest dumna.

- Niektóre powstawały bardzo wolno, inne bardzo szybko. Piosenka "Miau" powstała bardzo szybko. To był taki "zajawkowy" tekst - powiedziała niedawno w wywiadzie. Czy Piotr słyszał już nowy utwór siostry i zrozumiał zawarte w nim aluzje? Oby przewrotna piosenka nie stała się pretekstem do nowej wojny między rodzeństwem.

- Piosenka wpada w ucho, a Piotrek ma poczucie humoru. Sądzę, że nie ma powodów, żeby obrazić się na Natalię - mówi jego znajomy. Ale inna osoba z otoczenia rodziny wyrokuje, że Pikej może poczuć się dotknięty do żywego. I dopiero teraz odpłacić siostrze pięknym za nadobne.

12/2015 Na Żywo

Na Żywo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje