Przejdź na stronę główną Interia.pl

W pułapce swego wieku

Czy aktorka jest zazdrosna o młodsze koleżanki?

Zaledwie tydzień przed krakowską premierą komedii "Och, Karol 2" aktorka Małgorzata Foremniak obchodziła swoje 44. urodziny. Choć ciągle jest szczupła i atrakcyjna, pewnie coraz bardziej zdaje sobie sprawę, że młodsze konkurentki depczą jej po piętach. Może dlatego na premierowym pokazie swego filmu wydała się smutna i zamyślona.

Reklama

Na czerwonym dywanie czuła się wyraźnie nieswojo w towarzystwie swoich młodszych koleżanek, Anny Muchy (30) i Marty Żmudy-Trzebiatowskiej (26). Nic dziwnego, bo na ich tle Małgorzata w swojej dość nobliwej szafirowej sukni wypadła dosyć blado. Roześmiana Ania w czerwonej sukience olśniewała seksapilem, a Marta w białej kreacji zachwycała świeżością i wdziękiem. Obie były w świetnym humorze, tymczasem Małgorzatę stać było tylko na skąpy uśmiech...

Nie do śmiechu jej było jeszcze zanim ruszyły zdjęcia do "Och, Karol 2". Kiedy Foremniak dowiedziała się, że w filmie ma zagrać Ania, była wściekła. Już wcześniej z niepokojem obserwowała wyczyny Muchy i swego byłego partnera Rafała Maseraka na parkiecie "Tańca z gwiazdami". Pewnie też gotowała się ze złości, gdy prasa cytowała jego wypowiedzi, że "dzięki Ani wyszedł na prostą" po zerwaniu z Foremniak. Nic dziwnego więc, że Małgorzata nie przywitała Ani na planie "Och, Karol 2" z otwartymi ramionami.

Podobno postawiła nawet producentom ultimatum: "Albo ona, albo ja!". A kiedy oni wybrali Muchę, aktorka chciała zrezygnować z udziału w filmie. Ale musiała zostać, bo okazało się, że zerwanie kontraktu z dnia na dzień miałoby dla niej zbyt poważne konsekwencje. Małgorzata przy każdej okazji nie kryła jednak, co sądzi na temat swojej młodszej koleżanki. Podobno raz, specjalnie głośno, by słyszała to Ania, powiedziała, co myśli o "amatorkach, które nie ukończyły szkoły teatralnej, a aspirują do wielkich ról"...

Podczas zdjęć do "Och, Karol 2" Foremniak miała na pieńku także ze Żmudą-Trzebiatowską. Podobno bez przerwy udzielała młodej aktorce "dobrych rad" na temat jej warsztatu aktorskiego, instruując, jak powinna grać. Wytworzyła się między nimi dość napięta, nieprzyjemna atmosfera. Świadkowie twierdzili, że Marta z ironią dziękowała jej za rady i z ponurą miną odpowiadała, że "wie, jak grać". Ale wielka awantura wisiała w powietrzu...

Małgorzata czujnym okiem obserwuje też inną młodą piękność, Edytę Herbuś (30), która 3 lata temu była ambasadorką Sorayi. Teraz ten tytuł piastuje Foremniak, ale obawia się, że Edyta ma na niego chrapkę... Tym bardziej, że firma kosmetyczna nie wyklucza, ponownej współpracy z Herbuś, z której była "bardzo zadowolona". Może dlatego Małgorzata obsesyjnie dba o wygląd, za wszelką cenę pragnąc zatrzymać upływ czasu.

- Ciągle jest na diecie, ćwiczy jogę, chodzi na masaże ujędrniające ciało i zabiegi kosmetyczne - zdradza jej znajoma. Najwidoczniej aktorce trudno jest pogodzić się z tym, że teraz dochodzi do głosu jej młodsza o dekadę lub dwie konkurencja...

Patrycja Lupa

Na żywo 4/2011

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje