W Hollywood liczą się tylko młodość i uroda? Już nie. Producenci wreszcie zauważyli, że ludzie żyją, są aktywni, kochają i zdradzają również po trzydziestce, czterdziestce i później. A także mają czas i ochotę, by pójść do kina. Opłaca się kręcić filmy dla nich i o nich. Twarzą dojrzałego Holywood została Meryl Streep.
Dojrzała komedia romantyczna to nowy gatunek, któremu wróżę świetlaną przyszłość – mówi Alec Baldwin, który wraz z Meryl Streep i Steve'em Martinem zagrał w „To skomplikowane” Nancy Meyers. Film (w polskich kinach pojawi się tuż przed walentynkami) już po pierwszych „studyjnych” projekcjach został uznany przez krytyków za absolutny hit roku. Pomysł na miłosny trójkąt w gronie 60-latków na pierwszy rzut oka wydawał się mocno ekstrawagancki, ale efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Wszystko dzięki doskonałemu scenariuszowi i niezwykłym kreacjom aktorskim.
“Przez te lata zrozumiałam, że chwile, które mamy z dziećmi, są najważniejsze, bo jak miną, to już miną. Nieodwracalnie.”
Przez te lata zrozumiałam, że chwile, które mamy z dziećmi, są najważniejsze, bo jak miną, to już miną. Nieodwracalnie. Dlatego do tej pory tak rzadko wyjeżdżałam z Nowego Jorku – tłumaczy Meryl. Na szczęście reżyserka Nancy Meyers była również autorką scenariusza do filmu „To skomplikowane”, więc wprowadzenie odpowiednich poprawek pozwoliło Streep wziąć udział w tym przedsięwzięciu. – Zależało mi na tym filmie – mówi aktorka – bo świetnie pokazuje psychologiczne komplikacje ludzi w dojrzałym wieku, którzy są poranieni przez życie, przeszli rozwód i wiele zawodów i nagle stają w obliczu miłości, od której powinni trzymać się z daleka. Moja bohaterka jest bardzo samodzielna, odważna i zdeterminowana, by nie popełnić kolejnego błędu. Ale oczywiście go popełnia. Nancy Meyers to specjalistka od tematu dojrzałej miłości.
To ona siedem lat temu zrobiła film „Lepiej późno niż później” z Jackiem Nicholsonem i Diane Keaton. Widzowie wreszcie zobaczyli pogodne perypetie sercowe dojrzałych ludzi. Tak bardzo różne od dramatów Isabelle Huppert w „Pianistce” Michaela Haneke czy Krystyny Jandy w „Tataraku” Andrzeja Wajdy. Sama Meryl Streep miała już okazję brawurowo zagrać nieszczęśliwą dojrzałą miłość u boku ekranowego partnera i reżysera Clinta Eastwooda w „Co się wydarzyło w Madison County”. Meyers ma więcej wyrozumiałości dla uczuć, a także poczucie humoru. Bohaterowie miłosnego trójkąta w „To skomplikowane” są mniej więcej w jej wieku (reżyserka w grudniu skończyła 60 lat) i – czego nie ukrywa – scenariusz oparła na własnych doświadczeniach.
Sergiusz Pinkwart
Była to jedna z najtrudniejszych rozmów. Najpierw ta telefoniczna. Jakich słów użyć, jak przekonać młodą... więcej
Szkoda mi mężczyzn. Ktoś puścił plotkę o szlachetnej naturze kobiety i faceci w to uwierzyli. A tymczasem jest zupełnie inaczej. Kobiety nie ustępują w agresji niczym mężczyzna, jednak ich agresja jest bardziej subtelna (bo przecież same są bardziej subtelne - czyż nie?) i wyrafinowana. więcej
Copyright © 1999-2010 INTERIA.PL S.A. Wszystkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu
Wasze komentarze (5)
niekoniecznie jesteśmy staruszkami żyjącymi tylko problemami wnuków i modłami! Może ktoś wypełni tę oczywistą lukę? Oczyma wyobrazni już widzę np miesięcznik, np "Madam"... Mloda duchem seniorka