Przejdź na stronę główną Interia.pl

To mama daje jej siłę

Gdy inne matki gotowały obiady, jej prowadziła dom, ale także kierowała własnym biznesem. Jej córka chce być taka jak ona!

Silna i zdecydowana. Tak określają Annę Guzik (35) jej znajomi. Kobieta, która potrafi wszystko. – Mama jest dla mnie przykładem, że z najcięższych życiowych sytuacji można się podnieść – mówi aktorka. Dlatego gdy los nie układa się jej tak, jakby chciała, nie załamuje rąk. W końcu jest ze Śląska. Byle co jej nie złamie.

Reklama

Gdy grała w serialu „Hela w opałach” kobietę, która odnajduje się w męskim świecie i rządzi twardą ręką, nie musiała szukać daleko inspiracji. Zresztą nawet imię tytułowej bohaterki, było takie samo.

– Moja mama, też Hela, magister inżynier, w połowie lat 80. podjęła ryzyko i założyła własną firmę. Wykonywała zlecenia na zewnętrzne sieci wodociągowe. Potrafiła poprowadzić nawet żuka ze sprzętem – opowiada z dumą gwiazda. Gdy Ania po kilku latach podjęła decyzję o tym, że też chce zaryzykować i zdawać do szkoły teatralnej we Wrocławiu, mama ją wsparła.

– Ona zawsze mnie i bratu powtarzała, że musimy w siebie wierzyć – wspomina. Dlatego jeśli aktorka czuje, że opuszczają ją siły, dzwoni do mamy. I to z nią najchętniej spędza swój wolny czas. Gdy Ania otrzymała służbowe zaproszenie na Florydę, zabrała ze sobą mamę. Bo o tym, że rodzinne więzi są najważniejsze, aktorka wiedziała od zawsze.

Dzieciństwo wspomina dobrze. Udane małżeństwo rodziców, kochający dziadkowie, wsparcie w starszym bracie Macieju. Cieplarniane warunki?

– Zbuntowałam się raz. Miałam 5 lat i uciekłam z domu. Do dziadków. Wystarczyło, że dziadek spojrzał na mnie, a zrozumiałam, że to było złe – opowiada aktorka. Bo w ich rodzinie był zawsze jasny podział między tym co dobre, a co nie. – Jestem praktykującą katoliczką. Choć wiem, że wśród moich znajomych to jest „niemodne” – dodaje. Dlatego nigdy nie interesowały jej przelotne romanse z żonatymi mężczyznami. Dla niej związek oznacza założenie rodziny.

Gdy ponad dwa lata temu zaczęła pokazywać się z Wojciechem Tylką (33), instruktorem jazdy na snowboardzie, wiadomo było, że to coś poważnego. Czy spełni się marzenie Ani o domu z ogródkiem i dużej rodzinie? Gdy spotyka czasem Kasię Skrzynecką, gładzi jej ciążowy brzuszek. Czyżby chciała nie tylko hucznego, śląskiego wesela?

Emilia Snarska

Na żywo 45/2011

Dowiedz się więcej na temat: Anna Guzik | matka | miłość

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje