Przejdź na stronę główną Interia.pl

Tajemnica zaginionej kołysanki

Pierwsza połowa marca to w życiu Natalii Kukulskiej (39) wzruszający okres. 3 marca piosenkarka obchodziła urodziny, a 14 marca przypada rocznica tragicznej śmierci jej mamy, Anny Jantar (†30). W tym roku już 35.

Wydawałoby się, że o tej legendarnej piosenkarce wiemy wszystko. Ale kilkanaście dni temu ukazał się wywiad-rzeka z Januszem Kondratowiczem (†74) "Wieczór nad rzeką zdarzeń". Książka ta rzuca nowe światło na wiele spraw. Zmarły w ubiegłym roku autor tekstów to przyjaciel Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego (†66).

Reklama

Natalia Kukulska, czytając wywiad z wujkiem, jak od dzieciństwa nazywała pana Janusza, przeżyła chwilę wzruszenia. - Była zaskoczona, że w książce wydrukowano tekst kołysanki, którą w dzieciństwie nuciła jej mama, a której słów już nie pamiętała. Myślała, że tekst zaginął, ale okazało się, że był w archiwach wujka - mówi znajoma gwiazdy.

Ów tekst to kołysanka "Baśń dobrej nocy", którą pan Janusz napisał po narodzinach Natalii, na prośbę jej mamy. Anna Jantar nuciła kołysankę codziennie swojej kruszynce: "Ach śpij, córeczko. Świat twój usnął już. Śpi twoje niebo, śpij Natalko już". Melodię kołysanki ułożył Jarosław Kukulski. Niestety, nie została ona nigdy nagrana.

Janusz Kondratowicz napisał też mnóstwo innych tekstów do kompozycji pana Jarosława, śpiewanych przez jego żonę. Wystarczy wspomnieć "Tyle słońca w całym mieście", "Radość najpiękniejszych lat" czy "Cygańską jesień". Gdy urodziła się mała Natalka, to także on odbierał ją i jej mamę ze szpitala.

- Jarek nie miał jeszcze samochodu, zaczął więc obdzwaniać znajomych, żeby ich podwieźli. Nikt jednak nie chciał. Ania zadzwoniła wtedy do mnie. Zgodziłem się. Przecież się przyjaźniliśmy - podkreślał pan Janusz w swojej książce. Jednak pani Natalia bała się tej publikacji. Nie chciała, aby wujek zdradzał tajemnice małżeństwa jej rodziców. Bo publikacja ta, rzeczywiście, porusza bolesne tematy, kiedy to autor wspomina o niewierności Jarosława Kukulskiego.

- On miał jedną wadę: wielką miłością kochał wszystkie kobiety, a Ania tego nie akceptowała - wspomina tekściarz. Te słowa mocno zabolały Natalię Kukulską, która uważa, że tyle lat po śmierci jej rodziców nie należy już wyciągać tych spraw i dać wreszcie spokój zmarłym. Należy im się szacunek i zaduma. I właśnie dniem zadumy będzie 14 marca.

Piosenkarka, która promuje nową płytę "Ósmy plan" i jest w trakcie trasy koncertowej, tego dnia nie zaśpiewa.

11/2015 Rewia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje