Przejdź na stronę główną Interia.pl

Od nienawiści do... przyjaźni?

Rok temu padły ostre słowa. Dziś są ostre sceny erotyczne i... plany na przyszłość.

Najpierw poszło między nimi na noże. Zarzewiem stał się wywiad, w którym Michał Żebrowski (39) lekceważąco wypowiadał się o gwiazdach telenowel bez aktorskiego dyplomu. Nie poradzą sobie z Szekspirem, ale, tak jak Anna Przybylska (32), są piękne, seksowne i „gdy pojawią się na billboardzie, robi się miło”. – Niech każdy robi to, co potrafi – spuentował.

Reklama

Ania Przybylska zareagowała bardzo ostro: – Dla mnie to protekcjonalne, przykryte komplementami hasło: „Pisarze do piór, a operatorzy do kamer”. Nie znam faceta, ale jak przeczytałam cały wywiad, w którym opluwa swoje środowisko, to ręce mi opadły. Kompleksy, po prostu kompleksy... On jest chyba jedyną osobą w branży, która ma problem z aktorami bez szkoły aktorskiej...

Wydawało się, że gdyby po tej wymianie mocnych ciosów doszło do pierwszej współpracy Ani i Michała, atmosfera wokół nich nie byłaby zbyt miła. Tymczasem, jak udało nam się dowiedzieć, niedawno oboje znaleźli się na jednym planie filmowym... z inicjatywy Żebrowskiego. Jak to możliwe?

Przybylska została jego partnerką w filmie „Sęp”. Michał poprosił reżysera Eugeniusza Korina (57), swojego przyjaciela i wspólnika z Teatru 6. piętro, by właśnie Ani powierzył główną rolę kobiecą. Grają tam kochanków, niektóre sceny są ostro erotyczne. I oboje to sobie chwalą. Żebrowski, zapytany, jak mu się pracuje z Przybylską, odpowiedział krótko: „Rozkosznie”. Ania nie pozostaje mu dłużna.

– Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i zachwycona pracą z Michałem Żebrowskim – wyznała. Skąd taka zmiana? Znajomi Michała twierdzą, że po ripoście Ani docenił jej charakter. Zresztą, jak wyznał w wywiadzie, zawsze lubił kobiety silne, z charyzmą. Na planie „Sępa” dostrzegł też jej talent aktorski.

– Michał jest pod tak wielkim wrażeniem Ani, że zastanawia się nad zaangażowaniem jej do swojego teatru. To są na razie tylko plany, jeszcze bez konkretów – zdradza nam znajomy Żebrowskiego. Podczas pracy nad filmem, który zapowiada się na prawdziwy hit, będą mieli okazję bliżej się poznać. I może nawet zaprzyjaźnić? Bo tak naprawdę więcej ich łączy niż dzieli.

Oboje pochłonięci są aktorską pasją, ale też cenią sobie życie rodzinne. Może wkrótce zobaczymy więc w parku na spacerze Anię z mężem i dziećmi oraz Michała z żoną i córką – razem? A niedawne ostre polemiki i nieporozumienia pójdą w niepamięć...

Anna Bazia

Na żywo 46/2011

Dowiedz się więcej na temat: Anna Przybylska | Michał Żebrowski | przyjaźń

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje