Przejdź na stronę główną Interia.pl
Jak zmienia się dla niej

Małgorzata Rozenek i Radek Majdan

Właśnie tego potrzebował w życiu: rodziny i stabilizacji.

Wczesny poranek na jednym z warszawskich osiedli. Z jednego z bloków wychodzą: Małgorzata Rozenek (35), Radosław Majdan (41) oraz Stanisław (7) i Tadeusz (3), synowie prezenterki z małżeństwa z Jackiem Rozenkiem. Cała czwórka wsiada do samochodu, Małgorzata za kierownicą, Radek pomaga chłopcom usiąść w fotelikach samochodowych, zapina im pasy, po czym odjeżdżają w kierunku szkoły dzieci.

Szybko znalazł z dziećmi nić porozumienia

Reklama

Radosław Majdan nie prowadzi, ponieważ niedawno przekroczył dopuszczalną liczbę punktów karnych i odebrano mu prawo jazdy. Mógłby więc zostać w domu, gdy prezenterka odwozi synów. Tym bardziej, że Małgorzata dotąd świetnie radziła sobie z opieką nad dziećmi samodzielnie. A jednak były piłkarz czuje się w obowiązku pomóc. Odkąd związał się z prezenterką, bardzo poważnie traktuje nowe wyzwania, jakie na nim spoczęły. Robi zakupy, wyrzuca śmieci, ale przede wszystkim z wielkim oddaniem opiekuje się Stanisławem i Tadeuszem.

Nietrudno mu było nawiązać z nimi nić porozumienia. Wspólnym mianownikiem okazała się bowiem piłka nożna. Obaj chłopcy są pasjonatami tego sportu, starszy jest zawodnikiem jednego z klubów, młodszy też już uczestniczy w treningach. Dla obojga dzieci prezenterki poznanie słynnego piłkarza było zapewne wielkim wydarzeniem. Radek wprawdzie nie gra już w żadnym klubie, ale piłka nożna na zawsze pozostanie jego pasją. Nic więc dziwnego, że z przyjemnością zaczął chodzić z synami Małgorzaty na treningi. Tak narodziła się między nimi więź.

Chłopcy są w niego zapatrzeni

Niedawno cała czwórka wybrała się na mecz towarzyski Polska-Szkocja. Gdy wchodzili na trybuny, Radek niósł na rękach młodszego syna prezenterki. Później 3-latek przez dłuższy czas siedział na kolanach "wujka", a nawet tulił się do niego. 7-letni Stanisław też zapatrzony jest w nowego przyjaciela mamy, ale w przeciwieństwie do młodszego brata nie okazuje już tak wylewnie swoich emocji.

Imprezy zamienił na domowe obowiązki

Dla Radka to zapewne całkiem nowe doświadczenie: dwaj mali chłopcy traktują go jak idola, ufają mu i czują się przy nim bezpiecznie. Chętnie okazują mu sympatię, a on szczerze ją odwzajemnia. Podobno zawsze miał świetny kontakt z dziećmi i marzył o własnych. Potwierdza to nawet w wywiadach mama sportowca. Ma za sobą wiele związków, a nawet dwa małżeństwa (z Sylwią Majdan i z Dodą), lecz dla żadnej z poprzednich partnerek nie był gotów na taką przemianę.

Dotąd wiódł życie beztroskiego łamacza kobiecych serc, kojarzył się ze skandalami, awanturami, imprezami i tatuażami. Zajmował się wyłącznie sobą i swoimi przyjemnościami, spał do południa, a później imprezował z przyjaciółmi lub kobietami do rana. Dziś śpi tylko dopóty, dopóki nie obudzą się Stanisław i Tadeusz. Przy dwóch małych chłopcach od rana jest mnóstwo pracy, a wieczory wcale nie są mniej pracowite. Wydaje się jednak, że Radek właśnie tego potrzebował w swoim życiu: rodziny i stabilizacji. Być może chłopcy obudzili w nim ojcowskie uczucia i zapragnie sam zostać ojcem?

MH

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Rozenek | Radek Majdan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje