Przejdź na stronę główną Interia.pl

Czy wykorzystają szansę od losu?

Pierwsze od lat takie wyzwanie obojgu wyjdzie na zdrowie.

Jestem zaskoczona i zachwycona pracą z Michałem Żebrowskim - powiedziała Anna Przybylska (32) zaledwie po kilku godzinach spędzonych razem z nim na planie najnowszego polskiego filmu fabularnego. To film grozy. - W każdym dobrym thrillerze musi być wątek miłosny... - dodaje aktorka obiecująco.

Reklama

Producenci thrillera "Sęp" wysoko zawiesili poprzeczkę! Pan Michał i pani Ania jeszcze przed rozpoczęciem pracy przez wiele dni musieli brać udział w wyczerpujących ćwiczeniach fizycznych i treningach kaskaderskich. Michał Żebrowski (39) na dodatek musiał popracować nad zaokrągloną sylwetką, której dorobił się w ostatnich latach. Pomagała mu w tym żona, Aleksandra (23). Pilnowała, żeby w diecie męża przeważały warzywa i chudy nabiał, ale wyeliminowała bardzo lubiany przez aktora chleb góralski.

- Zabrałem się za to kilka miesięcy temu. Jestem teraz o 10 kilogramów chudszy i czuję się znacznie lepiej! - pochwalił się aktor już w trakcie pracy, a miał czym. Starannie ogolony, szczupły i wysportowany, bez problemu będzie mógł wcielić się w pierwszą taką rolę w swoim dorobku.

- Gram policjanta, który pracuje w wydziale wewnętrznym. To jest precyzyjnie i dynamicznie skomponowana intryga - mówi aktor.

Zaś pani Anna, mama Oliwii (9), Szymona (6) i Jasia, którego urodziła cztery miesiące temu, na surowe warunki zgodziła się nie od razu. Produkcja musiała przystać na to, żeby na planie mogły być z nią dzieci. W zamian ma stworzyć bardzo ciekawą rolę kobiety zakochanej w tytułowym "Sępie", czyli w Michale Żebrowskim.

Dla obojga to olbrzymia szansa, żeby znów zaistnieć. I widać, że bardzo chcą ją wykorzystać!

Rewia 30/2011

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje