Przejdź na stronę główną Interia.pl

Czy to podróż... przedślubna?

Z pozoru to powrót sentymentalny do ukochanego miejsca. Znajomi twierdzą, że jednak coś więcej.

To już postanowione. Anna Przybylska (32) i Jarosław Bieniuk (31) wkrótce wracają do Turcji. Przez dwa lata mieszkali w lubianym przez turystów nadmorskim kurorcie Antalyia. Przeżyła tam z ukochanym piękne chwile. Kiedy pod koniec 2008 roku wracali do Polski, aktorka mówiła, że jest szczęśliwa, że tęskniła za Polską, rodziną i znajomymi. Wydawało się, że żegna Turcję z ulgą.

Reklama

Jednak z czasem znów zaczęła tęsknić. Tym razem do tamtych zapachów, smaków i cudownego klimatu. Pewnie też do pięknych wspomnień.

- W Turcji jest bardzo dobre jedzenie. Świeże, dojrzewające w śródziemnomorskim klimacie owoce i pyszne ryby. Tęsknię za tym i żałuję, że nie daliśmy rady pozwiedzać i pojeździć po tym cudnym kraju - wyznała niedawno.

Aktorka coraz częściej we wspomnieniach wracała do chwil spędzonych w Antalyi, ale do tej pory taki sentymentalny wyjazd nie był możliwy. Najpierw pan Jarosław, zawodowy piłkarz, musiał poukładać sprawy zawodowe. Po powrocie z Turcji nie było do końca jasne z którym klubem podpisze kontrakt. Ostatecznie okazało się, że będzie to Widzew Łódź.

Para kolejny raz musiała zorganizować sobie życie w nowym mieście. Najpierw zamieszkali w wynajętym przez klub mieszkaniu, ale było małe, dlatego ostatnio przenieśli się do domu. - Ogarnęli wszystkie sprawy organizacyjne i wreszcie mają czas dla siebie - mówi znajomy pary.

Pani Ania nie chciała czekać na kolejny właściwy moment. Ostatnio podczas kolacji, kiedy znów pojawiły się wspomnienia z Turcji, ukochany aktorki zrozumiał, że nie ma sensu odwlekać, trzeba pakować walizki i w drogę. Wyjeżdżają tylko we dwoje.

Wakacje spędzili z dziećmi nad polskim morzem, ale tym razem chcą mieć czas tylko dla siebie. - To ich romantyczna podróż. Do tej pory ze względu na dzieci nie mogli pozwalać sobie na takie wypady. Na szczęście Anka świetnie to wszystko organizuje - opowiada jej bliska koleżanka.

Dobrzy znajomi pary nieśmiało dodają, że będzie to rodzaj podróży przedślubnej: - Ślub planują od dawna, ale zawsze coś stoi na przeszkodzie. Teraz wszystko mają poukładane, więc czemu nie...

Ile w tym prawdy? Na odpowiedź nie będziemy chyba długo czekać.

KI

Świat i Ludzie 35/2010

Dowiedz się więcej na temat: Anna Przybylska | Jarosław Bieniuk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje