Przejdź na stronę główną Interia.pl

Całe Monako czeka na książęce dzieci

Tuż przed świętami na świat przyjdzie następca księcia Alberta. Syn Grace Kelly lubi niespodzianki do tego stopnia, że nie chce znać płci mających narodzić się bliźniąt.

Mieszkańcy małego księstwa położonego nad Morzem Śródziemnym uwielbiają wszelkiego rodzaju uroczystości związane z panującą im od wieków rodziną Grimaldich. Teraz niecierpliwie wyczekują narodzin dzieci księcia Alberta II (56 lat) i jego małżonki Charlene (36 lat). Radość jest ogromna także dlatego, że na świat przyjdą bliźnięta!

Reklama

Warto było czekać ponad trzy lata, tyle bowiem minęło od ślubu książęcej pary. Takie wydarzenie należy świętować hucznie i cieszyć się podwójnie. Kiedy to nastąpi? Szczęśliwy tata z okazji niedawnego święta narodowego Monako, przypadającego na 19 listopada, oznajmił, że bliźnięta urodzą się przed Bożym Narodzeniem.

Książę nie wyjawił jednak, jakiej płci potomków powita na świecie. Dlaczego? Bo po prostu nie wie.

- Charlene oczywiście zna płeć dzieci, prosiłem ją jednak, by mi tego nie zdradzała. Pragnę, by była to niespodzianka - powiedział książę w wywiadzie. Ciekawe, czy to prawda? Jedno jest pewne, Albert wygląda na bardzo szczęśliwego.

Podczas wspomnianego już niedawnego święta, pozdrawiając poddanych z balkonu, oboje z księżną serdecznie się ucałowali. Nagrodzono ich za to gromkimi brawami. A jak oznajmiane są narodziny dzieci panującego księcia Monako?

Zgodnie z tradycją syn następcy tronu powinien być witany 101 wystrzałami armatnimi, a córka 21. Jak będzie tym razem?

Aby było sprawiedliwie, bez względu na płeć noworodków oddane zostaną 42 saluty armatnie, po 21 na każde dziecko. Przez 15 minut bić też będą dzwony kościelne.

Monakijczycy zapewniają, że będą jednakowo cieszyć się z każdej ilości armatnich salutów. Tym bardziej że dzień narodzin książęcych dzieci ma być dniem wolnym od pracy.

49/2014 Tele Tydzień

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje