Przejdź na stronę główną Interia.pl

Adamczyk i Rosati: Przełom w rodzinnych relacjach

Dramatyczne wypadki przyspieszą ważne decyzje?

Życie napisało ten scenariusz za nich. Kilka miesięcy temu aktor Piotr Adamczyk (41) poznał Weronikę Rosati (29). Było to na planie serialu "Piąty stadion". Zaiskrzyło. Aktorka jeszcze przed wakacjami wprowadziła się do warszawskiego apartamentu gwiazdora. Niestety, fatalnym zbiegiem okoliczności, obojgu przytrafił się wypadek samochodowy.

Reklama

Trzy tygodnie temu volvo, które prowadził Piotr, pod Zamościem wypadło z drogi. Kierowcy nic się nie stało, ale siedząca obok niego Weronika doznała urazu stopy. Z początku rzecz nie wyglądała tak poważnie, jednak po dziesięciu dniach aktorka musiała ponownie wrócić do szpitala. Mówi się, że czeka ją kilkumiesięczna rehabilitacja. Nie tak oboje wyobrażali sobie swoje pierwsze miesiące...

Piotr Adamczyk, jak przystało na odpowiedzialnego i kochającego mężczyznę, stara się zapewnić ukochanej jak najlepszą opiekę. Postanowił, że będzie cały czas przy niej, nie zważając na zawodowe konsekwencje. Z tego powodu odrzucił propozycję gry w rosyjskim filmie, bo to wiązałoby się z wyjazdem na dłużej.

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Rodzice obojga, którzy początkowo nieufnie przyglądali się świeżo rodzącemu się uczuciu, w obecnej sytuacji nie tylko mieli okazję bliżej się poznać, ale i zaakceptować fakt, że ich dzieci postanowiły być razem. To przełom w relacjach rodzinnych, bo nie od razu było tak miło. W prywatnej klinice, gdzie pani Weronika dochodziła do siebie przez ostatnie dni - codziennie odwiedzała ją mama, ale też ukochany, ze... swoją mamą! Ta zaś początkowo nie była zachwycona, że jej syn tak szybko rzucił się w nowy związek. Wolała, żeby po ostatnich miłosnych zawirowaniach z Kate Rozz uspokoił się, pomyślał, pobył znowu trochę sam i dopiero po jakimś czasie, z większym rozmysłem ulokował swoje uczucia. Tymczasem stało się inaczej.

Również rodzice Weroniki, Teresa i Dariusz Rosati, przyglądali się jej nowemu ukochanemu z rezerwą. Kilka ostatnich lat kosztowało ich z pewnością wiele nerwów. W życiu ich córki nie brakowało bowiem kontrowersyjnych związków z różnymi, czasem mocno starszymi mężczyznami... Aktorka podkreśla w wywiadach, że zawiodła się na wielu osobach i dlatego bardzo ostrożnie dobiera sobie teraz przyjaciół. Ale Piotra Adamczyka polubiła od razu. A tymczasem aktor zakasuje rękawy, ponieważ chce jak najszybciej dokończyć budowę swego 300-metrowego domu pod Warszawą. Ma nadzieję zamieszkać w nim z nową ukochaną, jak tylko dojdzie ona do pełni sił.

I może wtedy wreszcie się ożeni? Tym razem już na poważnie! 

MP


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje