moja stara nie lubi anali, a kochanka bardzo.
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Epidemia niewierności (40)
Przeczytaj artykuł, którego dotyczy ten temat-
21.08.2011 (16:44)
-
21.08.2011 (17:34)
-
21.08.2011 (18:18)Jeśli kochasz dwie osoby zawsze wybieraj ta druga, jeśli kochałbys ta pierwsza nie było by drugiej
-
21.08.2011 (18:52)Facetow powinno sie zdradzac jak najbardziej oni zadnej okazji nie przepuszcza twierdzac ta mi dala lepiej .Powodzenia zycze tym co sa rozkochani i porzuceni .
-
21.08.2011 (18:53)
-
21.08.2011 (18:57)
-
21.08.2011 (18:59)
-
21.08.2011 (19:11)Droga Ewo jasne że tak nie jest zacznij myśleć i nie daj się manipulować
-
21.08.2011 (19:35)Myslenie mam wlaczone w przeciwienstwie do ciebie facecie bez ograniczen .Dla was nie wazzna twarz grunt ze co inne masz .Pozdrawiam cie
-
21.08.2011 (20:09)
-
21.08.2011 (20:16)Jest to normalne że się nie przyznajemy do swoich zdrad ! Ja również zdradzam swojego męża i nigdy on się o tym nie dowie , przynajmniej ode mnie. Każde z nas ma prawo do swoich sekretów nawet i grzeszków !!!
-
21.08.2011 (20:19)a ja tez to robie. a co wy facecie mozecie wszystko!!!- ale bardzo mi przykro swiat sie zmienia.
-
21.08.2011 (20:40)Nigdy nie zdradziłem mołżonki, nie mógłbym patrzec w lustro, na pewno powiedziałbym o tym jeżeli by doszło i błagał o wybaczenie. Nie wiem co za zło promuje zdradę jedną z najgorszych czynności , po co związek z kimś kogo zdradzamy upodlając się i na pewno wbrew obiegowej informacji po kilkunastu latach będziemy mieli kaca i wyrzuty sumienia. Łatwo ulec miłym kłamliwym słowom, upominkom, obietnicom ale jak się kocha i szanuje partnera to nic one nie wskurają tym bardziej że amator cudzej wlasności chce tylko nas wykorzystac w perfidny sposób nic nie dając - może chwilę zapomnienia i gorycz porażki.
-
21.08.2011 (20:44)Nie znam nikogo komu zdrada wyszła na dobre, znam kilka małżenstw kiedy skok w bok (np. na szkoleniu jeden) wyszedł po 20 latach kiedy ktoś przysłał sms, w zemscie opowiedział wykorzystywacz, psychika nie wytrzymała i partner powiedział = związki się rozpadły nie spowodu zdrady ale nie mówienia i oszukiwania bo co to za małżenstwo bez miłości, szczerości, uczciwości, prawdomówności ?> ślubuję Ci wiernośc, uczciwosc ....
-
21.08.2011 (20:49)Moje małżeństwo polega na zasadzie SWOBODA , jeśli mam ochotę i podoba mi się facet do tego stopnia żeby zdradzić to po prostu to robię, nie mówię mężowi o swojej zdradzie ale też jej nie ukrywam, i wiem że to działa także w odwrotną stronę. Jesteśmy zgodną , dobraną parą, nie musimy mówić , my to czujemy. Jeśli mamy ochotę na skok w bok , czemu nie ! Jest ok.
-
21.08.2011 (21:11)ja też robię skoki w boki ale się nie przyznaję bo to byłby koniec naszego małżeństwa. Miałabym za dużo do stracenia bo to mąż zapewnia mnie i naszym dzieciakom dostatnie życie.
-
21.08.2011 (21:19)Czasem jest to fascynacja innym człowiekiem po prostu- przecież jest tyle wspaniałych ludzi na tym świecie..Dlaczego nie spróbować innosci, nie trzeba zaraz się rozwodzic..można kochać wiele osób...bo po prostu na to..zasługuja.Dlaczego zaprzeczać sobie,że ktoś na ciebie oddziaływuje i masz cholerny pociag do danej osoby...Mały romansik,milutko i..powrót do rodziny.Jest równouprawnienie- teraz wolno i kobietom w mysl piosenki "kocha się raz , potem drugi i trzeci i..znów...
-
21.08.2011 (21:23)Jak brakuje kobiecie czekos w aktualnym facecie i zdradza to jestem w stanie ja zrozumiec ale tak bez powodu a zapomnialem ze kobiety to emocjonalne istoty;D
-
21.08.2011 (21:48)
-
21.08.2011 (22:10)
