:)
Reklama
:) (2)
-
16.08.2010 (13:12)9
-
14.07.2011 (14:21)1Wypowiem się na temat artykułu o nagości i Ani Dereszowskiej. Propagowanie czegoś takiego, że rozmiar 38 to już kobieta przy kości wywołuje we mnie mdłości. Ludzie zacznijcie myśleć! Kobieta przy kości ma rozmiar 42,44! JA mogę mówić, że mam kawałek brzucha i biodra, mam również czym oddychać. Czyli ja byłabym uznana przez ludzi za mutanta, ponieważ mam średni wzrost, rozmiar bluzki 44 a spodni 42. Na to by wychodziło... . O tym, że rozmiar 38 to już za dużo myślą ludzie chorzy, tacy jak moi rodzice, dla których powinnam ważyć 35 kg i mieć rozmiar zero. Dzięki ich myśleniu oraz kilkakrotnej krytyce ze strony obcych chorowałam, w sumie nadal choruję (tej choroby nie da się wyleczyć), na bulimię. Często takie artykuły własnie pokazują dziewczynom i kobietom, że jeszcze tak możesz wyglądać. Ludzie na tych zdjęciach nie ma prawdziwych kobiet NADAL!!! I jeszcze raz dodam - prawdziwa kobieta ma rozmiary 42 - 46, wtedy możemy mówić o krągłościach. Ania Dereszowska dla mnie jest chuda, żadnego brzuszka nie widzę, biodra ma, bo jest kobietą i tyle. Jednym słowem: propagujecie nadal styl pro-ana i pro-mia. Na pewno już jakaś dziewczyna albo kobieta czytając to stwierdziła, że trzeba się odchudzać, bo ma rozmiar 38 a to świadczy o nadwadze. Gratuluję :)
-
Wasze komentarze (705)
-
Sekrety gwiazd (2)
-
Makijaże (1)
-
Fryzury (3)
-
Diety (6)
-
SPA & Fitness (3)
-
Sprawy kobiece (8)
-
Choroby (11)
