"faceta po 40-ce bez depresji, bez nalogów, seksownego, wysokiego, nie mieszkającego z rodzicami i przede wszystkim wolnego" - brzmi jak zamowienie w supermarkecie, a kto traktuje zycie jak supermarket takie dostaje od zycia promocje - szybko, tanio, byle jak. Nie dziwie sie, ze jestes sama, sorry.
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Uciekaj moje serce (12)
Przeczytaj dziennik, którego dotyczy ten temat-
21.03.2010 (08:57)
-
21.03.2010 (08:58)
-
21.03.2010 (17:58)Wiedziałam, że ten tekst musi wywołać żełczne reakcje niedowartościowanych "cnotek".
Nie sądź, a nie sądzony będziesz.
Powiem tylko, że w tekscie nic nie ma o "tanio i byle jak".
Proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniem, a póki co nie dopisywać cytat nieisniejących lub teorji.
Dopóki istnieją nieszcześliwe kobiety niepotrafiące stworzyć prawdziwie szczęśliwą rodzine, mężowie będą się wypożyczali radośnym kobietom z którymi będą miło spędzali czas.
Dodam tylko, że radośc i młodość nie zależą od wieku, tylko ducha.
Ach kolwiek tekst był wcale nie o tych potrzebach.
Mimo wszystko dziękuję za komentarz i życzę szczęścia. -
21.03.2010 (18:28)anirIDopóki istnieją nieszcześliwe kobiety niepotrafiące stworzyć prawdziwie szczęśliwą rodzine, mężowie będą się wypożyczali radośnym kobietom z którymi będą miło spędzali czas.a Ty stworzyalas prawdziwie szczesliwa rodzine? a moze jestes radosna w tym placzliwym wpisie pt. chce mi sie chlopa? żenada
-
21.03.2010 (19:43)chyba nie jesteś tak radosna i szczęśliwa jak piszesz w komentarzu! z twojego wpisu można wyczytac, że jesteś bardzo zdesperowaną poszukiwaczką faceta. Życzę ci aby ktoś kiedyś pożyczył sobie twojego faceta, tak jak ty to robisz!
-
21.03.2010 (21:36)Szanowna Pani, ja nie oceniam, nie daję dobrych rad...
Proszę tylko pamiętać, że nic w przyrodzie nie ginie. Kiedyś w Pani związku może pojawi się "ta" druga...
Proszę wóczas przypomnieć sobie ten tekst, swoją dumę i przekonanie o tym, że nie robi Pani nic złego.
Dla wyjąsnienia - nie jestem cnotką, a cytat, jaki wypowiedziała Kasia Grochola, był zupełnie w innym kontekście... Więc oprócz cytania ze zrozumieniem, polecam również słuchanie ze zrozumieniem! -
21.03.2010 (21:40)anirIw tekscie nic nie ma o "tanio i byle jak".
Proszę nauczyć się czytać ze zrozumieniem, a póki co nie dopisywać cytat nieisniejących lub teorji.ja wg ciebie jestem niedowartosciowana cnotka, a ty wg mnie zyjesz tanio i byle jak. masz takie samo prawo oceniac mnie, jak ja ciebie, skoro oglosilas swoje potrzeby w publicznym wpisie
-
22.03.2010 (00:19)Drogie Panie, tworzące puste lub nieistniejące profile! Nie będę odpowiadała na Wasze wpisy. Poprostu to nie są zdania osób uczciwych, więć nie mających prawo do oceny kogokolwiek.
-
22.03.2010 (00:30)SolangeSzanowna Pani, ja nie oceniam, nie daję dobrych rad...
Proszę tylko pamiętać, że nic w przyrodzie nie ginie. Kiedyś w Pani związku może pojawi się "ta" druga...
Proszę wóczas przypomnieć sobie ten tekst, swoją dumę i przekonanie o tym, że nie robi Pani nic złego.
Dla wyjąsnienia - nie jestem cnotką, a cytat, jaki wypowiedziała Kasia Grochola, był zupełnie w innym kontekście... Więc oprócz cytania ze zrozumieniem, polecam również słuchanie ze zrozumieniem!
Przemiła Solange! Dziekuję za wpis. Miło mnie Pani gościć. Nikt nie wie co go czeka jutro, co tam za parę lat. To, że nie ginie, to prawda, juz na tym kinie byłam, wiec teraz przyszło mi być po drugiej stronie ekranu. może błędem było, że nie napisałam, iż nieświadomie...
Jednak proszę mnie pokazać w którym miejscu tekstu jest o tym, że "nie robię nic złego"? Możliwe, że kiepsi ze mnie pisarz, nie pretenduję na to, piszę tylko o swoich uczuciach. Gdyby Pani i wszystkie inne panie, zechciały przeczytać tekst jeszcze raz, mniej tendencyjnie, może dało by się zauważyć, jak desperacko próbuję wyjść z tego niefortunnego i tak oburzającego pań układu. -
22.03.2010 (01:06)SolangeSzanowna Pani, ja nie oceniam, nie daję dobrych rad...
Proszę tylko pamiętać, że nic w przyrodzie nie ginie. Kiedyś w Pani związku może pojawi się "ta" druga...
Proszę wóczas przypomnieć sobie ten tekst, swoją dumę i przekonanie o tym, że nie robi Pani nic złego.
Dla wyjąsnienia - nie jestem cnotką, a cytat, jaki wypowiedziała Kasia Grochola, był zupełnie w innym kontekście... Więc oprócz cytania ze zrozumieniem, polecam również słuchanie ze zrozumieniem!
Bardzo lubię i szanuję Panią Grocholę. Nie ukrywam, że natchneła mnie do takiej odpowiedzi właśnie jej wypowiedź. Oraz jeżeli Pani Grochola poczuła by się obrażona lub urażona i uznała by to za plagiat, bardzo przepraszam. Jednak przypominam, Pani Grochola wypowiadała się publicznie, w programie porannym telewizyjnym i powiedziała dosłownie "szczęśliwa rodzina tworzy się wokół szczęśliwej kobiety". Proszę jednak zauważyć, że nie cytowałam dokładnie, lecz rozwinełam tą myśl według właśnego doświadczenia. To chyba nie jest zabronione? Jednak, osobiście, wolałabym do wypowiedzi Pani Grocholi w nawiasie dodać, iż dotyczy to kobiet, nie mających do czynienia z mężczyznami z poważnymi zaburzeniami funkcji społecznych (krótko mówiąć z nałogami poważnymi). Tak zwanie, wyjątek patołogiczny.
-
22.03.2010 (01:19)Dla tych, kto jeszcze uzna, iż ten tekst był o tym jak mnie "chce sie chłopa", uprzejmię informuję, chłopa mam, czasem nawet w nadmiarze. Czego wcale nie żałuję.
Natomiast tłumaczę, tak zwanie "na palcach", iż tekst jest o poszukiwaniu czystej przyjaźni, nikomu "nieszkodzącej", bratniej duszy na dobre i na złe, więcej oczywiście na dobre, bo nie ma co się smucić. Wydaje się to całkiem normalne oraz poprawne, że kobieta szuka w tym celu odpowiedniego męszczyznę by razem cieszyć się życiem i tworzyć rodzinę.
Koleżanki już mam, jeżeli kogo to interesuje, ale nie będę się wtrącała codziennie w ich życie. Na codzień lepszy będzie życiowy partner. -
22.03.2010 (15:24)anirIBardzo lubię i szanuję Panią Grocholę. Nie ukrywam, że natchneła mnie do takiej odpowiedzi właśnie jej wypowiedź. Oraz jeżeli Pani Grochola poczuła by się obrażona lub urażona i uznała by to za plagiat, bardzo przepraszam. Jednak przypominam, Pani Grochola wypowiadała się publicznie, w programie porannym telewizyjnym i powiedziała dosłownie "szczęśliwa rodzina tworzy się wokół szczęśliwej kobiety". Proszę jednak zauważyć, że nie cytowałam dokładnie, lecz rozwinełam tą myśl według właśnego doświadczenia. To chyba nie jest zabronione? Jednak, osobiście, wolałabym do wypowiedzi Pani Grocholi w nawiasie dodać, iż dotyczy to kobiet, nie mających do czynienia z mężczyznami z poważnymi zaburzeniami funkcji społecznych (krótko mówiąć z nałogami poważnymi). Tak zwanie, wyjątek patołogiczny.SolangeSzanowna Pani, ja nie oceniam, nie daję dobrych rad... <BR>Proszę tylko pamiętać, że nic w przyrodzie nie ginie. Kiedyś w Pani związku może pojawi się "ta" druga... <BR>Proszę wóczas przypomnieć sobie ten tekst, swoją dumę i przekonanie o tym, że nie robi Pani nic złego. <BR>Dla wyjąsnienia - nie jestem cnotką, a cytat, jaki wypowiedziała Kasia Grochola, był zupełnie w innym kontekście... Więc oprócz cytania ze zrozumieniem, polecam również słuchanie ze zrozumieniem!
Ja nie będę komentowała tego, co Pani napisała. Nie do końca interesuje mnie fakt, czy w ogóle była Pani i po której stronie. Proszę nie pisać o tendencyjnej ocenie tekstu... gdyż napisałam, że nie mam zamiaru nikogo oceniać.
Każdy buduje swoje życie wedle własnej oceny, płynie z prądem lub pod prąd. Najważniejsze, by czuł się z własnymi decyzjami dobrze i by każdego dnia potrafił patrzeć dumnie w lusro - czego i Pani życzę, kończąc tym samym dywagacje na temat - czy i jak należy przelewać własne myśli tutaj.

