Prowadziłam działalność gospodarczą przez 2 lata. Gdy kontrahent kolejny raz nie zapłacił za usługi - rozwiązałam firmę. Zostały długi, dąsy w rodzinie i poczucie winy. Niby pracowałam na cały gwizdek a efekt był przeciwny. Teraz oddycham z ulgą, że po pięciu latach walki z ZUS-em odebrałam nienależnie pobierane składki. Nie wiem jak jest teraz dla mnie to co było zostawiło ogromne niedowierzanie w te "zmiany".
Życzę Ci powodzenia!
Życzę Ci powodzenia!




