Ja w zasadzie nie miałam przygotowań. Bo "wesele" było na 7 osób ( w tym my ), wystarczyło w zaprzyjaźnionej restauracji stolik kilka dni wcześniej zamówić. Sukienkę szyła krawcowa i odbierałam ją chyba w czwartek przed ślubem i tyle. Obrączki były kupione dużo wcześniej, dla żartu, bo w ogóle wtedy o ślubie nie myśleliśmy.
I już :DDD
I już :DDD








