Ada, korzystając z tego, że udało mi się odzyskać mój profil (już mnie TS skazał na banicję), chciałabym Ci napisać parę słów.
Znasz takie przysłowie:" umiesz liczyć...?" To parafrazując napiszę Ci - to nie licz, że ktoś Cię w 100% Cię zrozumie, bo to tylko rodzi kolejne frustracje. Obecnie wiem, co piszę (z pełną świadomością), bo jestem w trakcie leczenia ciężkiej choroby i co, jak co, ale z uzyskaniem zrumienia otoczenia mam większe problemy, niż własną akceptacją choroby.
Ada, do licha - przebadaj ten ból brzucha, bo jak nie, to będę tu zaglądać co chwilę i upierdliwie wpisać: "Idź do lekarza!!!!"
Pozdrawiam
Znasz takie przysłowie:" umiesz liczyć...?" To parafrazując napiszę Ci - to nie licz, że ktoś Cię w 100% Cię zrozumie, bo to tylko rodzi kolejne frustracje. Obecnie wiem, co piszę (z pełną świadomością), bo jestem w trakcie leczenia ciężkiej choroby i co, jak co, ale z uzyskaniem zrumienia otoczenia mam większe problemy, niż własną akceptacją choroby.
Ada, do licha - przebadaj ten ból brzucha, bo jak nie, to będę tu zaglądać co chwilę i upierdliwie wpisać: "Idź do lekarza!!!!"
Pozdrawiam






