Wyrażnie napisałaś: "W pewnym momencie Antek przyniosl mi DVD z twarza dziewczynki na okladce. Byla to plytka z kreskowka "Marzi" czyli komiksowa historia napisana przez pania Marzene Sowa,"..... i dalej: "Spojrzalam wiec na DVD "Marzi" i przez chwile wachalam sie. Czy on cos z tego zrozumie? Nalegal. Wypozyczylismy."
W moim komentarzu ośmieliłam się wątpić, że Twój syn SAM wybrał to DVD, a w dodatku nalegał na wypożyczenie TEJ własnie płyty.
To wlasnie bylo, między innymi, tematem Twojego wpisu: 6,5-letnie dziecko wybiera samo temat, który, jak przyznajesz dzisiaj, do wczoraj był mu zupełnie obcy.
Stefane, myśl co piszesz.
W moim komentarzu ośmieliłam się wątpić, że Twój syn SAM wybrał to DVD, a w dodatku nalegał na wypożyczenie TEJ własnie płyty.
To wlasnie bylo, między innymi, tematem Twojego wpisu: 6,5-letnie dziecko wybiera samo temat, który, jak przyznajesz dzisiaj, do wczoraj był mu zupełnie obcy.
Stefane, myśl co piszesz.



