Jestem "Tą" Polką po 50-ce i muszę wtrącić małe słówko,że mimo nawału obowiązków,nieudanego związku,jestem z siebie zadowolona!
To prawda,że Polki a raczej te "Matki Polki" nie skupiają uwagi na sobie . One są filarem domowego ogniska i z charyzmatycznym zapałem idą do przodu aby zapewnić szczęście rodzinne.
Kobieta po 50-ce ma wszczepione od pra-pokoleń zasady i normy i tylko mały procent wyzwolonych Pań może sobie pozwolić na komfort bycia "Kobietą" .
Ja taka Jestem, dzięki sobie !
To prawda,że Polki a raczej te "Matki Polki" nie skupiają uwagi na sobie . One są filarem domowego ogniska i z charyzmatycznym zapałem idą do przodu aby zapewnić szczęście rodzinne.
Kobieta po 50-ce ma wszczepione od pra-pokoleń zasady i normy i tylko mały procent wyzwolonych Pań może sobie pozwolić na komfort bycia "Kobietą" .
Ja taka Jestem, dzięki sobie !


