kokardka, absolutnie się nie zgadzaj! Przeciez psychoterapia ma ci w czyms pomóc, a tak rzeczywi ście bedziesz się stresować!
Reklama
Pokaż:
- chronologicznie
- drzewko
Sortuj:
- od najstarszych
- od najnowszych
Chyba dziś nie zasnę..:(( (11)
Przeczytaj dziennik, którego dotyczy ten temat-
08.09.2010 (20:42)agusiaR315
-
08.09.2010 (20:55)kokardka, ja bym na Twoim miejscu facetowi wytłumaczyła co i jak, i już...:))) zrozumiałby...?
-
08.09.2010 (20:58)To nie jest zwykły brak zaufania , to jakiś neurotyczny obłęd ! Niech sobie wpada w szał , najwyżej wezwiesz policję i go uspokoją. Nie poddawaj się dyktatowi furiata i nie miej wątpliwości tego rodzaju ! Trzymaj się , pozdrawiam :)
-
08.09.2010 (21:01)mesnaTo nie jest zwykły brak zaufania , to jakiś neurotyczny obłęd ! Niech sobie wpada w szał , najwyżej wezwiesz policję i go uspokoją. Nie poddawaj się dyktatowi furiata i nie miej wątpliwości tego rodzaju ! Trzymaj się , pozdrawiam :)mesna ma racje ... nie daj sie zwariowac, bo jemu o to chodzi ... pozdrawiam serdecznie
-
08.09.2010 (21:16)
-
08.09.2010 (21:48)Dobre pytanie Mario1. Chyba to taki schemat postępowania,a jeśli to schemat,więc ta choroba musi mieć swoją nazwę. Jeśli to choroba, to ma i też lekarstwo- mam nadzieję,że tak jest.
-
08.09.2010 (21:57)
-
08.09.2010 (22:05)toiazmień terapeutę na terapeutkę:)A wychowawcę córki na wychowawczynię,bo na zebrania też chce ze mną chodzić...To nie rozwiązanie. Problem w tym,że byłam już u kilku psychologów i wszystkie były kobietami. Za to ten terapeuta naprawdę sensownie ze mną rozmawia i czuję,że mi może pomóc.W przeciwieństwie do tamtych kobiet on ma doświadczenie dokładnie w przypadkach takich jak ja.
-
09.09.2010 (07:07)mesnaTo nie jest zwykły brak zaufania , to jakiś neurotyczny obłęd ! Niech sobie wpada w szał , najwyżej wezwiesz policję i go uspokoją. Nie poddawaj się dyktatowi furiata i nie miej wątpliwości tego rodzaju ! Trzymaj się , pozdrawiam :)podpisuję się pod Mesną,
-
09.09.2010 (07:12)
norgirl3215 -
09.09.2010 (08:14)niech z Tobą jedzie jak się uparł. A Ty poproś terapeutę, żeby zaprosił męża na kozetkę. Wystrzeli jak z procy i więcej kretyńskie pomysły do głowy nie będą mu przychodzić.








